Menu serwera

jesteśmy w groźnej sekcie!

taaak… dziś mieliśmy pierwsze spotkanie w ramach ogromnie groźnej sekty, która zdeterminuje nasze życie w najbliższej przyszłości. zgromadziło się całkiem sporo ludzi, ludzi widzących się po raz pierwszy w życiu i sami rozumiecie – to uczucie lekkiego nie wiadomo skąd biorącego się zażenowania… ta niepewność… czy współsekciarz jest oddany wierze do końca? czy poświęciłby swoje dziecko Wspólnej Sprawie? oto pytania i wątpliwości, jakie będą nami targały w najbliższej przyszłości.

wyszły nam na przywitanie trzy kobiety. działają aktywnie w sekcie od prawie dwudziestu lat. niestety nie mogła być obecna Najwyższa, ponoć ze względów osobistych. to dodało mi otuchy – a więc jednak nie jest tak strasznie, jak się spodziewałem. sekta zezwala na zachowanie jakiejś formy indywidualizmu i zezwala na życie prywatne, ba! nawet na "sprawy osobiste"!

półtoragodzinne pranie mózgu przyniosło spodziewany efekt. jesteśmy zadowoleni, nie możemy doczekać się powrotu naszej córki by także i ją oddać sekcie.

w końcu, do jasnej cholery, to ona ma łazić do tego przedszkola :)

no i jesteśmy po pierwszym w życiu spotkaniu w stylu "rodzic – wychowawca". było fajowo! zazdroszczę majce i sam z chęcią do takiego przedszkola bym wrócił. plan zajęć bogaty acz nie napięty, atrakcji sporo (magicy, hippika, bajery, szmery, jakieś koncerty, nauka języków i takie tam inne) i jedna moja obserwacja na boczku: dzieciaki non stop muszą coś jeść. nie wiem ile tam wydają w ciągu dnia posiłków ale zrobiło to na mnie wrażenie :). panie przesympatyczne i coś, co mi się od razu spodobało – gadały o pieniądzach w sposób naturalny, bez głupiego zdrobnienia "pieniążki" na każdym kroku. kasa to kasa i lubię, gdy ktoś konkretnie o niej gada.

dwie grupy mają być: osiemnastka starszaków i osiemnastka maluchów. te grupy dzielą się jeszcze na mniejsze podgrupy w zależności od wieku i rozwoju dzieciaków. samo przedszkole jest słodkie po prostu. przestronnie jest, wybieg zaraz za balkonowym oknem spory… tak, da majek odnajdzie się tam. zabawki mają zajebiste po prostu. dostalem ślinotoku na widok takiego oooogrooomnego samochodu-wywrotki-dźwigu i czego tam jeszcze. świetna sprawa, muszę sobie coś takiego kupić :). i te krzesełka dla dzieciaków, takie tyciunie. moje opasłe dupsko za nic nie chciało się zmieścić w takowym więc papa costa wrócił do czasów, gdy lało się na przyzwoitość i rozłożył swoje 90 kilo na podłodze wyciągając umeczone nogi jak tylko najdalej się dało. dobrze się tam czuje a to znaczy, że to dobre miejsce jest.

da majek bardzo do przedszkola chce iść, ja bardzo chcę ją tam co rano zaprowadzać, doropha bardzo chce majka z przedszkola odbierać. słowem – wszystko będzie OK!

7 odpowiedzi do jesteśmy w groźnej sekcie!

  1. Robert Pankowecki Czerwiec 8, 2006 o 22:26 #

    What a wounderful world …

  2. Brzoza Czerwiec 9, 2006 o 06:21 #

    Nic tylko pogratulować. Podobnież dobre przedszkole do podstawa. A czy oferują w nim opcję podglądu pociech on-line? Bo powolutku w Wawie staje się to standardem. Siedzisz sobie w robocie, wchodzisz na odpowiednią stronkę www, podajesz hasełko i już widzisz podgląd z poszczególnych kamer i ogladasz jak tam Twój maluch się bawi/ew. komuś spuszcza łomot/ew. sam zgarnia taki łomot;)

    Co do zabawek – w pełni Cię rozumiem! A pamiętasz nasze wspólne przedszkole na Mickiewicza, gdzie rolę rzeczonego samochodu odgrywa (po dzis dzień) gruby konar drzewa z zamontowaną kierownicą? To był wypasik;)

    • CoSTa Czerwiec 9, 2006 o 06:47 #

      nie, nie ma opcji wielkiego brata. szczerze mówiąc nie wiem po co bymi ona była. gdybym nie ufał przedszkolankom to bym do takiego przedszkola dzieciaka nie puszczał. a skoro ufam to po cholerę mam jeszcze podglądać. niechaj moja córa ma też nieco prywatności i niechaj jej zbójeckie wyczyny docierają do mnie w formie ustnych i mitycznych przekazów :)

      no ba, pewnie że pamiętam ten pień z kierownicą i nieustanne wojny o to kto będzie kierowcą :). ile łez i krwi się przez to polało…

  3. krzychu Czerwiec 9, 2006 o 11:57 #

    Hmm… czekam z ciekawością na rozwój wydarzeń już po rozpoczęciu przedszkola, bo z dziećmi to nigdy nie wiadomo do końca…

    No i na zdjęcie twoje nowego samochodziku tesh … :)

  4. walth Czerwiec 9, 2006 o 13:30 #

    No zdjęcie samochodu nowego to koniecznie musisz zapodać :)

    Pogratulować fajnego przedszkola. Niech się dzieciaki rozwijają.

  5. p.Wesołek Czerwiec 10, 2006 o 10:54 #

    Po pierwszym akapicie byłem pewien, że przeczytam o rodzinnym oglądaniu mistrzostw ;).

  6. CoSTa's Family Page Lipiec 16, 2006 o 18:13 #

    Z da Majka zrobiła się Zosia samosia pełną gębą… Z pewnym takim zaskoczeniem widzę, jak córa nasza radzi sobie coraz lepiej sama, dopingowana tym, że w przedszkolu, do którego trafi po wakacjach, lekko raczej nie będzie. Na spotkaniu, które odbyło się j

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
jak zdemotywować pracownika

mam za sobą ciężki miesiąc w robocie. przedtargowa masakra, panieczne składanie i poprawianie wszystkiego na ostatnią chwilę, siedzenie w sobotę...

Zamknij