Menu serwera

no i miałem playstation 3 :/

motor storm na ps3

dolina. po prostu dolina i zgrzytanie zębami. japońce niczego się nie uczą lub wręcz odwrotnie – uczą się aż za dobrze. właśnie poczytałem małą zajawkę o cenach gier na ps3 i mimo tego, że liczyłem się z ich wysokością, to co zobaczyłem nieco mnie odrzuciło. gierki za 60 i więcej papierów? matko i córko…

to za dużo, zdecydowanie za dużo. to znaczy żebyśmy się dobrze zrozumieli – płacenie 60 czy więcej papierów za grę nie jest jakimś wielkim wysiłkiem dla ludzi mieszkających w cywilizowanych krajach i zarabiających w normalnej walucie przyzwoite pieniądze. dla kolesia zarabiającego 1600 eurosków wywalenie 60-90 ero nie jest jakimś wielkim zgryzem. dla kolesia zarabiającego tyle samo w walucie zwącej się PLN to już jednak wydatek nie lada. i tu niestety jest pies pogrzebany. bo najpierw wzięło i mnie zatrzęsło a później do mnie dotarło, że za tę samą pracę gdzieś w niemczech dostawałbym takie same sumy (jak nie większe), z tą drobną różnicą, że na końcu tkwiłby znaczek euro a nie nasze złoty.

przykro się robi na myśl, że cywilizacyjnie jeszcze nasz kraj po prostu nie dorósł do takich zbytków jak konsole. tu możliwość polonizacji gier i sprzedawania ich w cenach mniej więcej skrojonych na polską kieszeń jest znikoma. stąd i abstrakcyjne dla nas ceny gier – w obronie przed reeksportem do cywlizowanych krajów żaden dystrybutor nie zgodzi się na niższe ceny dla tak płytkiego rynku jak nasz, polski. tu trzeba docenić wielki trud rodzimych dystrybutorów, którzy jakimś cudem jednak wiążą koniec z końcem feedując nas nowymi tytułami, których nakłady i tak pewnie są śmieszne ale pozwalają się rozwijać. to imo jeden z cudów naszego rodzimego rynku rozrywki elektronicznej i na ziemię wyzwę i zwyzywam każdego, kto będzie się starał twierdzić inaczej :).

jestem piratem i kradnę gierki. kupuję je dopiero wtedy, kiedy mam przekonanie, że mój domowy budżet to wytrzyma a żona mnie za to nie zabije. z pierwszej więc ręki wiem jak to jest, kiedy mimo wszystko chciałoby się być legalnym (bo chcę! szczególnie przy konsolach) ale najzwyczajniej w świecie cię na to nie stać. no i jestem złodziejem. nieco mimowolnym ale tak samo winnym jak każdy inny złodziej. nic na to nie poradzę – narkomani kradną by mieć na szprycę, ja kradnę, by zobaczyć co tam w gierkowym światku słychać. ale przynajmniej jestem z tych honornych złodziei: żadna moja konsola nie jest przerobiona i nie łyka piratów. po prostu swój sprzęt cenię i wsadzam tam tylko oryginały. taką mam zasadę i się jej trzymam jakkolwiek głupio ona brzmi. na pececie zaś panuje u mnie już pełna wolna amerykanka, choć i tak nie do końca bo sprzęt stary i co najwyżej mogę pooglądać co tracę.

do czego zmierzam – otóż jest faktem, że gry na ps3 będą drogie. nawet jak na cywilizowane standardy. tym droższe będą dla nas, polaków, kolesi, którzy zasuwają po 10 godzin dziennie a i tak po zapłaceniu rachunków zaczynają się rozglądać za dodatkami wzmacniającymi budżet. ten prosty przykład doskonale unaocznia mechanizm całej tej zarobkowej emigracji, jaka się od jakiegoś czasu w naszym państwie dzieje, a której rządzący zdają się nie zauważać. po prostu mamy oczy, mamy uszy i widzimy oraz słyszymy, że o godzinę lotu samolotem stąd przy tym samym nakładzie pracy możemy nie mieć już takich dylematów lub bardzo je ograniczyć. po prostu będziemy mogli sobie na pewne rzeczy pozwolić a nie czekać bóg raczy wiedzieć ile lat na ich rozwiązanie na miejscu. nie uważam tego za przejaw jakiegoś konsumpcjonizmu czy wybujałych żądań płacowych. świat bowiem nie stoi w miejscu i to nie ludzie chcą coraz więcej tylko coraz więcej możliwości i dóbr koło nich się pojawia. cały problem sprowadza się do tego, że o godzinę lotu samolotem stąd tych dóbr można skonsumować więcej za taką samą (albo i gorszą) pracę. co w tym złego, że ludzie chcą się otaczać rzeczami przez nich pożądanymi? kto śmie to osądzać i jakim prawem? owszem, możemy latami czekać na lepszą przyszłość tylko po co? życie ma się jedno a okazja do jego zmiany na lepsze jest o rzeczoną godzinę stąd.

takie właśnie drobiazgi jak ceny gierek, składają się na na ogólne zniechęcenie do przebywania w tym kraju coraz bardziej traconych możliwości. niby drobnostka ale wywołująca tyle zbędnej frustracji… a jako się rzekło – życie mam jedno i nie chcę go spędzić na ciągłym łamaniu sobie głowy jak zaspokoić swoje zachcianki. bo u nas taka konsola jest ciągle luksusem i zachcianką ale są miejsca, gdzie jest to najzwyczajniejsza rzecz pod słońcem a ceny gier na nią nie wywołują bólu głowy. i właśnie w takich miejscach sony będzie sprzedawało swoje gry, to tam ma rynek i o ten rynek dba (bo jakoś prócz ceny nikt nie zwraca uwagi na jakość i wykonanie gier a za dobrej jakości towar niestety trzeba płacić). polska to marginalny kraik przesiąknięty takimi jak ja złodziejami, którzy od czasu do czasu kupią coś tańszego ale na większe zakupy wybierają się bardzo, bardzo rzadko. a żeby jakoś swoje żądze :) zaspokoić – kradną.

kiedy to się wreszcie zmieni?

stąd kradłem screeny
oficjalna strona playstation 3

14 odpowiedzi do no i miałem playstation 3 :/

  1. walth Czerwiec 29, 2006 o 18:32 #

    No niestety. Co racja to racja. Sądzę, że przy takim rządzie jak mamy i takich politykach to marne sznase na zmiane :-(

    Ale może kiedyś to się zmieni na plus.

  2. p.Wesołek Czerwiec 29, 2006 o 18:38 #

    Choć jeszcze nie pracuję, to część o płacach potwierdzam niestety na przykładzie rodziców.

    W kwestii konsol od jakiegoś czasu najwyżej „oceniam” Wii. Ceny mają być bardzo korzystne (gier i samej konsoli) oraz kusi mnie to „nowe spojrzenie na rozrywkę”. Jeśli dobrze pamiętam, to cena konsoli ma być nie większa niż 250$, gier od kilkunastu (porty ze starszych konsol) do chyba 40$.

    • CoSTa Czerwiec 29, 2006 o 18:46 #

      tak, wii zapowiada się naprawdę ciekawie. owszem, może i technologia nie aż tak zaawansowana ale nie dajmy się zwariować, o wszystkim i tak przesądzają tytuły i ich grywalność. co mi z tego, że ps3 może wyświetlac obraz w rozdziałkach monitorowych skoro mnie na taki telewizor najzwyczajniej nie stać. ps3 kupię wczesniej czy później ze względu na przywiązanie do samej marki jak i do kilku serii tytułów, które jak do tej pory są ps exclusive i po prostu zazwyczaj robione na ps właśnie (kwestia odpowiedniego zbalansowania kontrolera i takie tam – ogromny problem przy portowaniu gier z konsol na pc, co doskonale przecież wiemy).

      jedno jest pewne: jest wybór i to szeroki. najmniej kusi mnie xbox, wciąż jestem zdania, że wolałbym sobie kupić komputer niż te konsolę będącą de facto komputerem tyle że bez klawiatury w standardzie. to wii wygląda arcyciekawie i przynajmniej w zapowiedziach aż pachnie nowinkami w kwestiach czasem daleko wazniejszych niż jakośc grafiki (sterowanie!). ps3 ze względu na cennik niestety zaczyna mnie mocno kłopotać. choć to kwestia jakichś dwóch lat, zanim rynek się uspokoi i zanim zaczną powstawać naprawdę widowiskowe tytuły a ceny spadną (bo spadną, platinum będzie funkcjonowało na ps3 tak samo jak na ps2, nie ma innego wyjścia :)).

      komu dać zarobić?

      • p.Wesołek Czerwiec 29, 2006 o 19:06 #

        Skośnookim ;), którym to nieważne. Pod koniec roku (niby listopad) sytuacja powinna stać się klarowna- wtedy powinny być premiery obu konsol. Wiele zależy też od tego kto i w jakim czasie podejmie się dystrybucji obu zabawek w naszym kraju.

  3. madman Czerwiec 29, 2006 o 18:56 #

    No, z ta kradzieza to IMHO przesadzasz. Po prostu uzywasz oprogramowania, na ktore nie masz licencji. Nikt na tym nie traci (przeciez kolejna kopia programu nic tworcy nie kosztuje).

    Wedlug mnie kradziez moze wystapic tylko w przypadku przedmiotow istniejacych fizycznie (np. gdybys gre na Playstation ukradl ze sklepu).

    Z uzytkownikami posiadajacymi kopie oprogramowania bez licencji skutecznie walczyc mozna tylko i wylacznie zbijajac ceny. Najlepszy przyklad widac w przypadku filmow dodawanych do „gazetek” – schodza bardzo dobrze, jednak te w sklepach, po kilkadziesiat PeeLeNow – znacznie gorzej.

    IMHO producenci maja szanse w Polsce zarobic, ale tylko obnizajac ceny. Co jest lepsze: sprzedac 20 kopii filmu po 10x nizszej cenie, czy tez sprzedac 1 kopie w cenie oryginalnej?

    Niestety lobby filmowo-muzyczne rozmija sie z klientami, przez co powstaje tzw. „piractwo” (na marginesie wytwornie nic nie traca na tych „kradzionych” kopiach muzyki, filmow czy gier – jest to dla nich jedynie darmowa reklama, za co powinni byc wdzieczni)

  4. Robert Pankowecki Czerwiec 29, 2006 o 19:15 #

    To kiedy lecisz ? :-)

  5. btd Czerwiec 30, 2006 o 06:22 #

    A dla mnie ps3 jest ostanim nexgenem jaki bym kupil.

    Zbyt duzo problemow co chwile sie pojawia zeby to byl dobry produkt. Duzo pieprzenia malo robienia i tyle.

    Moja kolejnosc bylaby taka: xbox360,wii,przeerwa,ps2,xbox,ps3

    :)

    • CoSTa Czerwiec 30, 2006 o 06:32 #

      o jakich problemach mowa btd? wolę wiedzieć już teraz niż (po wygraniu w totoka :)) kupować coś, co ma jakieś ponoć problemy. byłbym wdzięczny za wszelkie info.

  6. lookanio Czerwiec 30, 2006 o 09:40 #

    B. mocno off topic: od pewnego czasu czytam z dużą przyjemnością Twojego (czy też raczej Waszego) bloga :-) Tylko cholercia… na litość boską czemu nie używasz wielkich liter zgodnie z pl-ortografią? Nie wiem czy tylko mi to doskwiera, ale tekst bez wielkich liter (o dziwo!) staje się mało czytelny (że tak ujmę) i męczący w lekturze :-( Chyba nie jest to jakaś nowa forma protestu przeciw ministrowi edukacji? ;-)

    Pozdr.

    • CoSTa Czerwiec 30, 2006 o 11:13 #

      dziękuję za wpadanie!

      a co do tych małych liter – żadna ideologia za tym nie stoi, to zwyczajne, zdrowe, przaśne lenistwo :). shift to o jeden więcej klawisz do wciśnięcia… szkoda zachodu :). a co do pl-ortografii – nie lubimy się. to znaczy ja ją uwielbiam ale ona juz mnie nie bardzo i za nic nie chce ze mną współpracować. błędów, literówek, leżącej interpunkcji – tego ci u nas pod dostatkiem.

      postaram się poprawić… No, to nawet działa! O proszę, jednak można z shiftem pisać… No to jeszcze raz… Głupio tak jakoś, palce same rwą się do klepania dalej a tu jeszcze po drodze ten shift…

      poćwiczę. obiecuję! :)

    • Biter Czerwiec 30, 2006 o 11:50 #

      Popieram! Duze litery nie są złe, co więcej potrafią być nawet całkiem fajne :)

    • Brzoza Czerwiec 30, 2006 o 12:09 #

      A ja dorzucę od siebie, ze dużej litery to nawet nie gryzą za bardzo! A co racja, to racja. Przy dłuższym tekście, można się nieźle pogubić przy braku literek.

  7. CoSTa's Family Page Czerwiec 30, 2006 o 11:38 #

    ktoś zna picia? no, wiecie, TEGO picia…SZLAG! Miałem pisać z użyciem wielkich liter. No to jeszcze raz w takim razie:Ktoś zna Picia? No, wiecie, TEGO Picia… Tego, który zrobił fajową imprezę poślubnoweselną z całą furą cytrynówki (ichnia mieszanka bim

  8. Adamski Kwiecień 15, 2007 o 17:50 #

    …”zarabiającego 1600 eurosków wywalenie 60-90 ero nie jest jakimś wielkim zgryzem. dla kolesia zarabiającego tyle samo w walucie zwącej się PLN to już jednak wydatek nie lada.”—

    –> to prawda i nawet dla mnie co zarabiam w kraju Makaronu 1000 euro to za duzo !!!! a podrugie co to za ciekawy numerek sony ze te gry nie sa od poczatku na 1080 i/p ? a niby dlaczego k… nie ma POLSKiego jezyka w grach? a co?…. nasz kraj gorszy czy moze nie ma chetnych? to niech napisza nagdzie nabor dla tlumaczy i sami to zrobimy

    pozdrawiam z italji (@d@mski)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
branżowy humor

ot i maila dziś dostałem...Na znak protestu przeciw ministrowi edukacji narodowej, Romanowi Giertychowi, od dziś zaprzestajemy używania czcionki TIMES NEW...

Zamknij