Menu serwera

opera 9 pod ubuntu

opera 9 – obsługa kanałów rss

o wypuszczeniu stabilnej 9-tki wyczytałem dziś u pawła tkaczyka i obiecałem sobie pobawić się nieco operą po powrocie z pracy do domu. wróciłem, pobawiłem się i powiem jedno: to bardzo fajna przeglądarka jest i w ogóle ma moc ale odpada w przedbiegach za nieobsługiwanie niektórych javascriptowych bajerów, dzięki którym mam edycję pseudo-wysiwyg swoich wpisów na blogu. sorry ale coś tu nie gra mocno, bardzo mocno. nie mam żadnych problemów pod firefoxem, internet explorerem, konquerorem a pod operą – owszem. a takich mniejszych lub większych problemów i problemików trochę się jednak zebrało podczas surfowania…

niemniej coraz bardziej przekonuję się do tego softu. robi dokładnie to, co ma robić – wyświetla strony (lepiej lub gorzej) a poza tym to cholerny kombajn do wszystko. wraz z powrotem do evolution zaczynam na powrót doceniać zintegrowane rozwiązania – wszystko pod reką i z tym samym interfejsem… to użyteczne jest po prostu. no i biega szybko. bardzo szybko. mimo prawie dwukrotnie większego apetytu na ram w stosunku do firefoxa (ale tu chyba o te całe statyczne qt chodzi – cokolwiek to znaczy :)) to szybkość tego cholerstwa jest nieporównywalna.

przejrzałem sobie ichnie widgety – bajerki ale pooglądałem sobie kilka i wywaliłem. przydatne toto w znakomitej większości do nieczego nie jest więc… za to bardzo mi się podoba obsługa kanałów rss. klik, klik i już mamy kanał zasubskrybowany (screen). miłe i sympatyczne narzędzie. okej, nie będę się silił na opisywanie przeglądarki, którą opisano pewnie już w setkach artykułów. pracuje się z tym nieźle aczkolwiek lekkie problemy z renderowaniem stron w kilku już przypadkach zauważyłem. wbudowanego klienta torrenta jakoś nie mogę przetestować. ponoć jest ale ni cholery nie widzę ustawień owego a to może oznaczać tylko jedno – że jest i niewiele więcej. to ja podziękuję za takiego klienta. mldonkey pracuje bardzo dobrze i pozwala na wiele (choć niestety nie na wszystko).

opera ujęła mnie szybkością działania i "napakowaniem" narzędzi. jednak miejscami bez firefoxa jak bez ręki i nie jest to kwestia li tylko przyzwyczajenia. kontrola nad cookies? wejdźta na jakąś stronę z reklamami… zanim się przez to wszystko człowiek przeklika, ma już serdecznie dosyć. w firefoxie proces zezwalania lub nie ustanawiania ciastek jest o wiele lepiej rozwiązany… na popupy nie narzekałem, blokowanie pracuje solidnie. anyway, w moim prywatnym rankingu opera raczej nie powalczy zbytnio z firefoxem. bo opera działa ale firefox działa imo lepiej.

wszelkich fanatyków opery uprasza się o niepodsyłanie bomb czy innego eksplodującego śmiecia. będę piał z zachwytu nad tą przeglądarką po odpowiednim posmarowaniu :)

strona opery
features opery
polska strona firefoxa

25 odpowiedzi do opera 9 pod ubuntu

  1. walth Czerwiec 20, 2006 o 21:33 #

    Dzieje się tak dlatego, że opera trzyma się ściśle standardów a webdesignerzy (czy jak to się odmienia) nie. Robią pod IE stronki i stąd te problemy.

    • Jacek Czerwiec 20, 2006 o 21:57 #

      Rozumiem, że problemy z obsługą JavaScriptu w edytorze WYSIWYG na WordPressie to też sprawka tych wrednych webdesignerów?

      • adas Czerwiec 21, 2006 o 08:42 #

        Albo ja jestem dziwny, ale mam dostęp do wordpressa i mi tam działa edycja wysiwig. (chociaż jej i tak nie lubię).

        A że były problemy to wiem: WP brał pod uwagę w jakiejś wersji testowej user-agenta (Opere 9 olali)

        Aha: Ten edytor działa od którejś wersji beta Opery 9. Wcześniej nie działał (np. w 8.54)

        • CoSTa Czerwiec 21, 2006 o 08:47 #

          nie jesteś dziwny. dziwne jest to, że pod innymi przeglądarkami ja ze swoim blogiem (nie wiem jak jest z wp) nie mam żadnych problemów a pod operą i owszem, wysiwyg nie działał i nadal nie działa. i tylko pod operą. TO jest dziwne.

        • adas Czerwiec 21, 2006 o 13:54 #

          Jak jest poprawnie napisane to nie ma prawa nie działać. Chyba, że jakiś „zły skrypt wykrywający IE i FF” użyli.

          Spróbuj tak: prawoklik, preferencje dla witryny, karta Sieć. Maskuj jako mozilla. Sprawdź czy działa.

        • CoSTa Czerwiec 21, 2006 o 14:09 #

          ok, dzięki za radę! spróbuję ale to chyba kwestia użytego w serendipity skryptu. czas będzie przejść na tinymce chyba…

        • Jacek Czerwiec 21, 2006 o 13:47 #

          Masz rację – sprawdzałem w wersji 8.54 i nie działało, a w 9.0 nie ma już tego problemu.

  2. afo Czerwiec 20, 2006 o 21:55 #

    Hmm no dobra, ale ponoc FF tez sie trzyma standardow i jakos nie ma wiekszych problemow z wiekszoscia stron :/

    A ja nie uzywalem Opery od 8.x, dzis lukam na 9-tke, pobawilem sie wi-czyms tam, i cos mnie podkusilo by sprawdzic jakie dodali bookmarksy (czy tam ulubione-jak kto woli) w niej, patrze a tu kurka, no nie wierze wszystko co mam w FF. Ej no ja wiem fajnie jest sie przesiasc bezbolesnie, ale w FF to chociaz pytaja czy chce, a nie tak na chama wciskaja bookmarksy od konkurencji :D

  3. fraDiavolo Czerwiec 20, 2006 o 22:52 #

    Ubuntowy firefox, przynajmniej w wersji na AMD64, jest tak ociężały i tak niestabilny (wywala się na co 3 stronie), że operze do pięt nie dorasta. Opera mimo, że z paczki 32 bitowej, jest duzo szybsza i po prostu stabilna. Ale co kto lubi…

    • CoSTa Czerwiec 20, 2006 o 23:05 #

      ubuntowy firefox w wersji 32bit jest praktycznie podstawową u mnie aplikacją. jeszcze nie udało mi się go przewrócić. po prostu działa cudnie choć mógłby być nieco szybszy. ale poza tym do przeglądarki nie mam żadnych uwag.

      • Craig Czerwiec 21, 2006 o 06:23 #

        J/w. Do tego porządnie go sobie oskryptowałem (Adblock, Webdeveloper, Fasterfox, Internotes, Tabmix Pro, del.icio.us) i żyć nie umierać ;)

  4. DonKoyote Czerwiec 21, 2006 o 06:24 #

    Costa, a sprawdzałeś Sage (http://sage.mozdev.org/) pod FF? Jak dla mnie to podstawowa podglądarka RSS ;)

    • CoSTa Czerwiec 21, 2006 o 07:07 #

      podstawowa jest liferea :). a sage i owszem widziałem – bardzo sympatyczna sprawa. szczególnie podoba mi się defaultowy css-ik prezentujący zawartość feeda. no po prostu czysto, schludnie… muszę nad czymś takim pomyśleć i tutaj w komentarzach :)

      • afo Czerwiec 21, 2006 o 09:59 #

        Cale wieki wystarczal mi Sage az ostatnio mnie podkusilo wynalezc do FF cos innego i znalazlem Wizz RSS, warto sprawdzic. Bardziej zaawansowany i ma pare bajerow ;)

    • Patrys Czerwiec 21, 2006 o 14:37 #

      O, a na stronie Sage dalej mój styl (Mozilla) jest podpisany jako ktoś inny, chociaż link jest do mojej domeny :)

  5. provent Czerwiec 21, 2006 o 06:31 #

    Jak dla mnie firefox działa jak żółw. Spróbujcie poużywać go na celeronie 500 ;-), na nieco szybszych również pozostawia wiele do życzenia.

    BTW może my w wordpress i innych zastosowali coś takiego jak edytorek z gmaila?

  6. zielsko Czerwiec 21, 2006 o 06:32 #

    opera:config#BitTorrent|MaxDownloadRate

    itd.

    • CoSTa Czerwiec 21, 2006 o 06:45 #

      o widzi pan, dzięki! cholera, nie można było tego gdzieś w ludzkim miejscu (preferencje) wsadzić? o istnieniu opera:config dowiedziałem się wczoraj przypadkiem czytając komentarze… trochę to dziwne, że aby poustawiać tak podstawowe rzeczy w kliencie bt trzeba jakieś hidden party (z pozycji zwykłego usera) odkrywać. ale dzięki!

      • adas Czerwiec 21, 2006 o 09:19 #

        Bo to ma być taki klient dla prostych ludzi, którzy trafią na plik torrenta i nie będą wiedzieć co zrobić.

        Poza tym jak nie ma preferencji jak one są:

        http://images3.fotosik.pl/89/63267a68fc447e92.png

        Ściągałeś jakiegoś torrenta chociaż w Operze? ;) Wtedy się pojawi – po co ci wcześniej? Aby ktoś kto nie miał pojęcia co to torrenty się zastanawiał „po co mi to w opcjach?”

        • CoSTa Czerwiec 21, 2006 o 09:30 #

          nie, nie ściągałem żadnego torrenta w operze. wyznaję kompletnie odmienną filozofię jeśli o ustawienia chodzi – nie mają się pojawiać przy okazji wywołania danej opcji tylko mają być dostępne w każdej chwili i na dowolne moje życzenie. najleoiej z jednego, scentralizowanego miejsca ograniczającego do minimum potrzebę biegania po oknach, uruchamiania tego czy owego.

          jak widać w przypadku klienta bt ździebko się rozjeżdża to co bym chciał od tego, co dostaję. i okej, innym pasuje taki układ. mnie średnio. nie widzę najmniejszej potrzeby wywoływania jakiejś opcji li tylko po to, bym mógł ją odpowiednio ustawić.

        • adas Czerwiec 21, 2006 o 09:35 #

          Ale aby z niej skorzystać i tak będziesz musiał ją wywołać ;)

          Ale nieważne…

  7. byte Czerwiec 21, 2006 o 07:50 #

    Opera dla Ubuntu ma podobno problemy z poprawną interpretacją marginesów, paddingu i opacity. Poza tym po wejściu na http://www.opera.com za pomocą przeglądarki, która identyfikuje się jako pracująca pod systemem Linux, proponuje mi się pobranie wersji… dla Windows. Komuś się śpieszyło?

  8. Azrael Nightwalker Czerwiec 21, 2006 o 15:54 #

    A ja się chyba przerzucę na Flocka bo bardzo mi się podoba jego czytnik RSS – podobny do Sage ale IMHO lepszy.

    • Craig Czerwiec 21, 2006 o 16:17 #

      Też właśnie testuję Flocka 0.7 i coraz bardziej mi się podoba. Szczególnie z tymi bajerami w stylu Flickr Uploadr, czytnik RSS, web-snippets czy plugin do automatycznej publikacji w WordPressie :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
philips 202P70/00 – rzecz nie do zdobycia

philips 202P70/00 - ładne cacko ale u nas nie do zdobycianie no, mój znajomy mnie teraz kompletnie rozwalił. problem: posypał...

Zamknij