Menu serwera

purrr i bonfire – programy, bez których trudno żyć

screen z programu purrr 0.5.1

na pierwszy ogień pójdzie purrr, bez którego nie wyobrażam sobie po prostu życia kolesia gromadzącego np. fotki czy inne pliki, które można poddać procesowi mass renamingu. rzecz całą oczywiście polecił mi byte i wypada mu w tym momencie gorąco za to podziękować. zmiana nazw wielu plikom jednocześnie według jednego schematu stała się bowiem oto dla mnie możliwa. programik znam już od jakiegoś czasu ale okazuje się on być wyjątkowo przydatny w sytuacjach ni-z-tego-ni-z-owego a właśnie taka sytuacja nastała, a po ostatniej reinstalacji skrypcik oczywiście wcięło. i sobie o sofcie przypomniałem. co tu dużo pisać – robi dokładnie to, do czego został stworzony. inna kwestia, że twórca powinien bardzo mocno wziąć sobie do serca sposób, w jaki mass renaming jest realizowany w windowsowym total commanderze. tam jest to zrobione wręcz wzorowo i tej użyteczności brakuje purrrowi. konstruowanie schematu nazw plików "z łapy" może i jest zabawne ale na pewno nie użyteczne. pamiętać tę całą składnię… po co? w total commanderze można to sobie po prostu wyklikać. purrr bylby idealny, gdyby można było sobie wyklikać taki schemacik i w nim. poza tą niedogodnością sofcik prima sorte.

screen z programu bonfire w wersji 0.4.0

drugi program, o którym przypomniał mi paool, to bonfire. do palenia płyt używam ostatnimi czasy gravemana i spełnia się w tym zadaniu nieźle ale potrzeba posiadania czegoś nieco bardziej zaawansowanego, takiego małego kombajnu do płytek, staje się czasem dojmująca. bonfire to właśnie taki odpowiednik k3b dla gnome. no okej, przesadziłem, k3b czasem onieśmiela ilością opcji :) ale bonfire za to imo wygląda ładniej a pali się w nim płytki prościej. to program dla Zwykłego Użytkownika, jakim niewątpliwie jestem. po naszemu, sprawuje się dobrze, są paczki dla ubuntu – instaluje się i działa bezkolizyjnie. imo warto. EDIT: no tak, zapomniałem o linku do paczuszek dla ubuntu. za paoolem – program można pobrać ze strony download ubuntu.

za to za jasną cholerę nie mogę zainstalować opery. what the fuck? jak tę przeglądarkę ludzie instalują na ubuntu? zależności nie są spełnione (tako rzecze apt-get) i tyłek zbity. nie to, żeby firefox mi nie wystarczał ale opera swego czasu bardzo mi się spodobała i chciałbym jej nieco pod ubuntu poużywać. pytanie brzmi: jak to draństwo zainstalować?

11 odpowiedzi do purrr i bonfire – programy, bez których trudno żyć

  1. GuessWhy Czerwiec 15, 2006 o 14:22 #

    wget http://archive.ubuntu.com/ubuntu/pool/main/x/xorg/xlibs_6.8.2-77_all.deb

    sudo dpkg -i xlibs_6.8.2-77_all.deb

    Ściągasz paczkę z Operą i instalujesz :).

    • CoSTa Czerwiec 15, 2006 o 15:01 #

      a niechże cię… to DZIAŁA! :)

      właśnie klepię sobie z opery 9beta2… jest SZYBKA ta przeglądarka! nooo, to czas się teraz nieco nią pobawić. bardzo fajowa sprawa.

      dzięki guess!

      • adas Czerwiec 15, 2006 o 18:10 #

        Zamiast bety zaiteresuj się wersja weekly – już się zbliżają do wersji finalnej:

        [url]http://my.opera.com/desktopteam/blog/show.dml/298141[/url]

        No i w porównaniu z betą 2 ma troszkę poprawek.

  2. GuessWhy Czerwiec 15, 2006 o 14:30 #

    Ja jeszcze raz.

    W Gnome Commanderze też jest całkiem przyjemne narzędzie do zmiany nazw.

    • CoSTa Czerwiec 15, 2006 o 14:36 #

      guess, którego commandera używasz? widzę, że na stronie download ubuntu leży jakaś ho ho ho wersja a w repozytoriach leży coś ździebko starszego. nie chcę zbytnio mieszać w pakietach i tak się zastanawiam, czy warto tę nowszą wersję instalować… ta instalacja ubuntu musi być si do następnej reinstalki, czyli do jeża ;)

    • Paool Czerwiec 18, 2006 o 10:13 #

      gnome commander przyjemniejszy niż tux commander? co jest ludzie, mc nie wystarcza? ;P

      • CoSTa Czerwiec 18, 2006 o 13:00 #

        miejscami ni cholery nie styka. aczkolwiek przyznaję, że to pierwsza rzecz, którą instaluję po każdej reinstalce :). to jeden z tych programów, bez których linuksowego życia sobie nie wyobrażam…

  3. Potfur Czerwiec 15, 2006 o 18:14 #

    A instalacja Opery z paczki przeznaczonej na Dappera nie powiodła się? Dzisiaj zauważyłem, że Opera w końcu umieściła na swojej stronie paczkę dla Ubuntu 6.06.

    No chyba, że zależało ci na dziewiątce.

    • CoSTa Czerwiec 15, 2006 o 21:50 #

      nie, nie idzie. problemem są zależności z xlibs, na które remedium zapodał guesswhy. a skoro już zapodał, to chciałem zobaczyć jak ta beta wygląda :). wygląda i działa nieźle.

  4. CoSTa's Family Page Listopad 18, 2006 o 19:44 #

    Renamer4MacSwego czasu opisywałem na tym blogu doskonały jak mi się wydawało programik do mass renamingu – purr. Twór typowo linuksowy, będący skryptem do Nautilusa robiącym w bardzo dobry sposób swoje. Program „sprzedał” mi nieoceniony Byte i muszę przyz

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
polska – niemcy i kolejny komentarz

tak jak jeszcze niedawno turlałem się ze śmiechu, tak dziś jestem pełen uznania dla naszych kopaczy. dobra robota! grali mocno,...

Zamknij