Menu serwera

serendipity – spowolnienie okrutne

no i jestem w kropce. nie mam bladego pojęcia, co może być przyczyną tak drastycznego spowolnienia bloga. od kilku dni nawigacja po blogu czy wyświetlenie czegokolwiek potrafi baaardzo mocno nadwerężyć cierpliwość. nie znam się na tym kompletnie ale za diabła nie mogę dojść zwykłą logikę stosując, jaki może być powód, że kilka dni temu (ostatnia aktualizacja silnika miała miejsce 10-go czerwca więc już kilkanaście ładnych dni temu) zaczęło się robić źle a teraz jest wprost bardzo kiepsko. i pomyśleć, że po aktualizacji nie miałem nawet najmniejszego powodu do narzekania. zasuwało wszystko aż miło było patrzeć. 12-go dorzuciłem wtyczkę tagującą wpisy i dalej nie było żadnych problemów. te zaczęły się jakieś trzy dni temu.

nie mam bladego pojecia co to może być. połączenie ze stroną jest nawiazywane po czym wszystko zamiera bóga raczy wiedzieć czekając na co. i tak po kilku/kilkunastu sekundach jedzie dalej. najzabawniejsze, że bywają momenty, w których żadnych problemów nie ma i wszystko zachowuje się po staremu czyli śmiga aż miło patrzeć. nic z tego nie rozumiem i nawet nie wiem gdzie można by zacząć szukać przyczyny takiego stanu rzeczy. póki co będę wyłączał wtyczki i może znajdzie się jakaś zależność. wtedy wiedziałbym, że to któraś z wtyczek robi coś nie teges. no nic, testy w toku a ja z góry już przepraszam, że coś może przez jakiś czas nie chodzić tak jak powinno. testy wicie rozumicie…

EDIT: podejrzany – gravatar plugin. taki plugas, który wyświetla gravatary przy komentarzach. zajrzałem do jego katalogu cache i oniemiałem. logi po stokilkadziesiąt kilobajtów każdy… jeśli te logi są jakoś parsowane, ot choćby dla dodania kolejnych dopisów – no to mogło powodować solidne opóźnienia. po krótkim testowaniu jest jakby lepiej. ale to wymaga nieco dłuższego sprawdzania. na szczęście admini są pomocni (greetz ender!) i może coś się uda ustalić pewnego.

8 odpowiedzi do serendipity – spowolnienie okrutne

  1. DonKoyote Czerwiec 23, 2006 o 08:15 #

    Widzę że się poprawiło, w czym tkwił błąd ?

    • CoSTa Czerwiec 23, 2006 o 08:22 #

      a tego to nie wiem bo nie wiem co tak właściwie ten plugin mieli. ma swoje cache i zapisuje (można to wyłączyć – niewiele to daje) sobie obrazki wraz z logiem ich wykorzystania na lokalnym serwerze. zysk taki, że za każdym wyświetleniem komentarza z gravatarem serwer nie musi się łączyć z serwerami gravatara i pobierać obrazki. ale nie działa to jak powinno jak widać. logi robią się ogromne i zapewne zanim plugin sparsuje zawartość cache, robią się potężne opóźnienia.

      no ale to jeszcze trochę sprawdzania wymaga. to dodatek, którego wywalenie nie będzie jakoś bolesne. gorzej, jeśli w samym silniku coś robi rzeźnię.

  2. karwasz Czerwiec 23, 2006 o 08:29 #

    a u mnie dziala bez problemu ciagle :]

    • CoSTa Czerwiec 23, 2006 o 08:33 #

      no to nic nie kumam… hmm… choć wczoraj biter mnie napisał, że problemy mu się zrobiły pod firefoxem ale za to pod maxthonem nie ma żadnych. ja miałem i pod firefoxem, i pod operą (linuks oraz windows). karwasz – jakiej przeglądarki używasz? może coś namieszałem w szablonie za bardzo? a może jakieś javascripty robią gnój? no ale po wyłączeniu tego gravatara jest kompletnie inaczej…

      głupieję powoli :)

  3. karwasz Czerwiec 23, 2006 o 09:04 #

    flock + windows

    flock + ubuntu

  4. maverick Czerwiec 23, 2006 o 11:35 #

    Nie dam głowy, ale podobne jazdy miałem z WordPressem po podpięciu Lightboxa. Sprawę załatwiło ograniczenie odpalania js’a lightboxowego tylko do wpisów.

    I hope this helps.

    • CoSTa Czerwiec 23, 2006 o 14:22 #

      lightbox pracuje zdaje się okej i raczej to nie tu problem. po wywaleniu tych cholernych gravatarów jest zdecydowanie lepiej. jeszcze potestuję ale to było właśnie chyba to.

      tak czy inaczej – dzięki za info. to też będę musiał sprawdzić.

      • Biter Czerwiec 23, 2006 o 22:23 #

        Potwierdzam, chodzi teraz tak jak byc powinno :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
damn those spamers!

no i jestem po kolejnym spamowym ataku. posprzątałem ale mam to gdzieś, czas się bronić. dlatego w ruch poszedł akismet...

Zamknij