Menu serwera

Sobota w robocie, kocham to

Grrrrrrr… Kocham to po prostu. Piątek, godzina piętnasta, telefon:

CoSTa, na poniedziałek mamy mieć wydrukowane dla Ukrainy fafnaście wielkoformatowych blend produktowych na stojaki, wraz z główkami. Proszę! Pomocy!

Cóż, trzeba zrobić. Ja machnę co mam do machnięcia, nie mam pojęcia jak ma się z tym wykonawca upora. Materiałem zapełnię z dwa dividiki a to draństwo na bieżąco ma spływać do drukarni i na bieżąco ma być trzaskane. I dupa, sobotę wolną szlag trafił. Być może i niedzielę. A najfajniejsze, że jakiś idiota dyrektorek pewnie znów po premii pojedzie bo mu żona nie dała albo go czyraki męczą i musi jakoś odreagować :/

Do dupy :/. Tym bardziej, że robotowy eftep zapchałem innymi rzeczami, których drukarnie nie pościągały jeszcze i pewnie będę musiał w chałupie zestawić jakiegoś eftepa coby jakoś te pliki ci biedni drukarze mogli pobrać. A to oznacza – no torrent. Za mało mi płacą za takie poświęcenie :)

Ale za to nad Poznań nadciągnęły chmury i nawet trochę pokropiło. Trochę i jakoś nie zamierza więcej.

2 odpowiedź do Sobota w robocie, kocham to

  1. jacca Lipiec 29, 2006 o 15:41 #

    jakaś taka psia karma w pracy: w piątek przygotowywałem pilną wysyłkę – o 23:55 musiałem ją jeszcze nadać autobusem :/ ;p

    na marginesie: jeżeli zmiana pogody idzie z zachodu to spodziewaj się ulewy :)

    • CoSTa Lipiec 29, 2006 o 20:06 #

      co do tej ulewy – przyszło, powisiało nad poznaniem i właśnie sobie idzie. o padaniu zapomniało :/

      do dupy. jest jak zawsze – gdzie indziej pada, tu jak zwykle susza…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
gset-compiz – Compiz pod kontrolą

gset-compiz - ułatwia życieO proszę, nareszcie ktoś pomyślał o bezmyślnych klikaczach (czyli na ten przykład o mnie :)) i zafundował...

Zamknij