Menu serwera

Stepowiejejmy

Przed chwilą wróciłem z da Majkiem ze spacerku, który miło rozpoczeliśmy ale za sprawą gorąca marzyliśmy tylko o szybkim powrocie do domu i jakiegoś chłodnego kąta. Niemniej połaziliśmy nieco po Cytadeli, takim sporym poznańskim parku, miejscem wycieczek połowy Poznania. Dziś pustostan to jest. Ludzi jak na lekarstwo, gorąc wygonił w cholerę nawet zdawałoby się niezniszczalnych wyprowadzaczy psów, czyli ludków, dzięki którym lepiej po trawie na Cytadeli nie chodzić.

Poleźliśmy pod dzwon (takie w sumie ładne miejsce z widokiem) i tam się mnie zrobiło smutno po prostu. Jeszcze niedawno solidny kawał łąki leżacej pod dzwonem był pasem zieleni kojącej oko. Dziś zobaczyłem pas żółtej, spalonej na wiór trawy, suchej i twardej. Nie da się ukryć, coś o czytałem swego czasu, staje się widoczne gołym okiem.

Stepowiejemy, lato zaczyna nam się zmieniać w porę suchą bez kropli deszczu tygodniami całymi. W bajorach syf i coraz mniej wody. Zaczyna się robić żółto i szorstko. Starsi mieszkańcy Poznania, widząc, że ktoś chce ich słuchać (bo lubie czasem posłuchać tubylców :)), gadają jak nakręceni o tym jak to drzewiej bywało i jak lata wyglądały. Smutno się od tego gadania robi bo tu musiało być swego czasu naprawdę kwitnąco. Teraz robi się step pełną gębą…

A taka mnie refleksja naszła, widać proces starzenia się nabiera tempa :)

3 odpowiedź do Stepowiejejmy

  1. jacca Lipiec 23, 2006 o 07:47 #

    nowy polski rok pogodowy będzie wyglądał tak: pora zimno-wilgotna, miesięczna przerwa na kwitnienie w kwietniu oraz pora sucha :p

    z lat prl’u pamiętam taki sztampowy tekst na pocztówkach znad morza na wczasach fwp: ‚jedzenie kiepskie, ciągle leje’ – wniosek mi się nasuwa sam: nie ma fwp – nie ma deszczu latem ;)

  2. ciotka's eleni Lipiec 25, 2006 o 06:46 #

    na poludniu kontynentu tez cos nie tak z pogoda. Srednie tegoroczne temperatury lata sa znacznie nizsze od poprzednich lat, co raczej idzie nam na reke bo latwiej zyc i pracowac i mniejsze tez wydatki na klimatyzacje.Opady tez skromniejsze niz w poprzednich latachi i do tego silne wiatry. Moze globalizacja dotyczy tez klimatu i przyjdzie czas ze na calej planecie zapanuja takie same warunki klimatyczne?

  3. krzychu Lipiec 25, 2006 o 14:00 #

    Ostatnio byłem ponownie w Wawie i to, co oglądałem z okien pociągu faktycznie potwierdzało, że jest *źle* – pola zbóż były wysuszone, a łany niskie. No cóż… :(

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Nowa ordynacja wyborcza

Podpatrzone u Rafiego. IMO - świetne :)

Zamknij