Menu serwera

Stuprocentowo kupuję Maca

CoSTa ździebko dopakował :)

Wpadłem na moment do wujka Endera, coby popodziwiać jego służbowego MacBooka (Doropha właśnie toto na stronie zobaczyła i powiedziała „ojej, jakie to śliczniusie” :)). Power! Sprzęt spodobał mi się diabelnie! Fajne, sympatyczne, zwarte, wyglądające na solidne… Bardzo fajna sprawa i aż mi oko lekko zabłysło na jego widok. To chciałbym mieć. Ale nie aż tak bardzo, jak Maca Mini, którego najdroższą wersję biorę w ciemno zaraz po przyjeździe z wakacji. A co, raz się żyje i raz na jakiś czas furę kasy wydać można. Tym bardziej, że nastepna zmiana kompa za ho ho albo i jeszcze dłużej. Jednak po tym, jak zobaczyłem MacOeSa w działaniu… Jeszcze dużo wody w rzekach upłynie, zanim te wszystkie Compizy czy inne Visty do tego dorosną.

A więc postanowione. Następnym komputerem będzie stuprocentowo Mac. I bardzo dobrze :)

15 odpowiedzi do Stuprocentowo kupuję Maca

  1. Craig Lipiec 19, 2006 o 19:03 #

    Przy okazji zajęć z Multimediów pracowałem na nowym iMacu i wcale mnie nie zachwycił — chodził dość topornie i przy większych obciążeniach się przycinał.

    Już bardziej Powerbook kolegi — to jest sprzęt :)

    • CoSTa Lipiec 19, 2006 o 19:08 #

      ile ramu miał ten mini? ja chcę z 1gb na dzieńdobry a najlepiej od razu 2 giga. nie ma prawa na tym nic przycinać :)

  2. salvadhor Lipiec 19, 2006 o 19:06 #

    Wiesz, to trochę opinia na wyrost ( z tym dorastaniem ) – MacOS jest pisany przez producenta pod swoją, zamkniętą, konstrukcję. Mogą optymalizować i ustawiać wsio jak im się podoba.

    Na PC nie ma takiego luksusu – trzeba przewidzieć karty nvidi, ati, innych, wersje sterowników, chipset na płytach głównych, itp. Jak się tę całą obsługę poskłada do kupy, to wychodzi taki Windows, albo Linux. Żadna magia.

    • CoSTa Lipiec 19, 2006 o 19:12 #

      no dobrze, to wszystko prawda…

      ale

      co mnie to obchodzi jako użytkownika? system ma śmigać, ma świetnie wyglądać, jego używanie ma być miłym doświadczeniem a nie walką z materią, mam – jako użytkownik – czuć przyjemność z jego używania. pod tym względem nie widzę konkurencji dla macos’a póki co. ot po prostu mam kompletnie gdzieś problemy z jakimi borykają się twórcy windows czy linuksa. oczekuję, że dostanę coś, co będzie po prostu doskonale działać. dlatego między innymi wolę architektury zamknięte i dlatego między innymi wydam furę kasy, za którą miałbym jakiegoś ultraspasionego peceta.

      • btd Lipiec 19, 2006 o 19:52 #

        A jak cos nie bedzie dzialac to dupa, oddajesz na serwis i sam nic nie zrobisz. Zamknieta architektura. I nie pisz ze sie nic nie stanie, bo doskonale wiesz ze to tylko komp i moze stac sie wszystko.

        • CoSTa Lipiec 19, 2006 o 19:58 #

          może, i owszem. drugą stroną zamkniętej architektury jest np. to, że mam dziś w pełni funkcjonalnego, sprawnego i doskonale działającego atari jaguara (taka konsola do gier, stareńka oj bardzo stareńka), który mimo upływu lat działa nadal bo po prostu ktoś to dobrze zaprojektował. jak więc widać są dwie strony medalu a ja jakoś nie mam zacięcia do mieszania w tranzystorach. ktoś ma – proszę bardzo, niech się bawi. ja nie mam i wolę konsole oraz zamknięte architektury :)

  3. amag Lipiec 19, 2006 o 19:34 #

    Mnie od Maka zawsze najbardziej odstraszała (poza ceną ;-) to, że jest zamknięty. Nie lubię płacić za coś co mogę mieć za darmo i dlatego nie podoba mi się ta cała filozofia ze sprzedawaniem systemu operacyjnego i wszelkiego innego oprogramowania, które jest właściwie niezbędne dziś. W sumie nie po to zrezygnowałem z Windowsa, żeby teraz od nowa płacić komuś innemu.

    • CoSTa Lipiec 19, 2006 o 20:02 #

      za dobre oprogramowanie (czyli czyjąś dobrą pracę) jestem skory płacić. czy to będzie gra, czy system operacyjny. nie uważam tego za problem, wyzyskiwanie mnie czy inne takie. ktoś się sporo napracował przy tworzeniu oesa i ta „filozofia sprzedawania systemu operacyjnego” jest imo jak najbardziej usprawiedliwiona. co w tym złego, że ktoś chce pieniądze za swoją pracę? nic, tak samo jak nic złego nie ma w tym, że ktoś tych pieniędzy nie chce. wybór jest twój, mój i każdego innego użytkownika komputera. i nie ma tu żadnej filozofii, jest tylko rynek.

  4. yoshi314 Lipiec 19, 2006 o 20:11 #

    dla mnie maki sa za bardzo komercyjne. sa bardziej komercyjne niz windows, co wydaje sie wrecz nieprawdopodobne.

    • amag Lipiec 19, 2006 o 20:14 #

      Ale ta komercyjność jest w genialny sposób ubrana w kultowość i ludzie to kupują :-)

    • CoSTa Lipiec 19, 2006 o 20:39 #

      ??? mógłbyś rozwinąć? „komercyjne” w sensie, że ktoś rząda zapłaty za swój produkt? no wiesz, pod tym względem apple przegrywa w przedbiegach przed takimi na ten przykład piekarniami. te to są dopiero komercyjne! :)

      • amag Lipiec 19, 2006 o 22:06 #

        Costa, pamiętaj, że spora liczba osób pracuje na oprogramowaniu FLOSS i ich (w tym moja) niechęć do płacenia za rozwiązania, które mogą mieć za darmo i do tego z kodem jest jak najbardziej uzasadniona. Dużej liczby ludzi nie stać na zapłacenie za system operacyjny ms (pomijam kwestię jakości), a co dopiero mówić o płaceniu za system (OS X) wraz ze sprzętem dedykowanym (Mac)- w końcu przede wszystkim kupujesz system operacyjny, a nie sprzęt. Czasami po prostu wystarcza to co możesz mieć za darmo, w szczególności, że do tego masz to całkowicie (wraz z kodem). Pewna niechęć do osób afiszujących się ze swoją kupioną elitarnością jest IMO zrozumiała.

        Gdzieś przeczytałem, że ludzie mający Maki jakoś nie narzekają na nie. W komentarzu ktoś trafnie dodał, że wydając tyle pieniędzy po prostu nie mogą przyznać się do tego, że to mógł być błąd.

        • CoSTa Lipiec 20, 2006 o 04:56 #

          ależ pamiętam, że są ludzie pracujący na wolnym i darmowym w większości oprogramowawniu. ich sprawa i ich wybór. fajnie by było, gdyby to działało w drugą stronę. czasem ktoś (np. ja) uznaje, że po prostu warto zapłacić te pieniądze bo zapewniam cię, rozwiązania kopiowane przez wolne oprogramowanie to póki co namiastka tego, co oferuje macos. popatrzyłem, przekonałem się.

          elitarność? jakoś nie czuję się elitą w związku z tym, że chcę kupić sobie drogi komputer. to już chyba problem tych, którzy sobie tak drogiej zabawki kupić nie mogą i średnio mnie to w takim razie interesuje.

          może dlatego nie narzekają, że nie mają po prostu na co? ja wiem, że to ciężkie do pojęcia ale może po prostu tak jest?

        • Olgierd Lipiec 20, 2006 o 12:43 #

          A mnie coś mówi, że w niedzielę autor znajdzie troszkę czasu, zainstaluje sobie Ubuntu, napisze posta o tym jakie to Ubuntu jest świetne i tak da capo al fine ;-)

  5. walth Lipiec 19, 2006 o 21:01 #

    Haha CoSTa :) Świetnie, witam wśród ludzi zakochanych w Makah :) Ja się zakochałem tutaj :http://worldof.walth.hostdmk.net/index.php?/

    archives/99-Apple-MacBook-Pro-17-2.16-GHz.html

    Przyznam szczerze, że z chęcią zapłacę te prawię 12 tys za tego MacBooka. Warto. System operacyjny jest świetny. Komercyjny? Ludzie a co w tym złego? Wiem przynajmniej że wszystko będzie śmigało. Latami! Poczytajcie sobie co piszą o swoich staowieńkich makah ich użytkownicy. Naprawdę warto.

    Że zamknięty. Niby jak? Można dysk wymienić, ram a nawet procesor. Ba, można nawet stuningować w specjalnych firmach swojego maka. U Aplle’a „zamknięty” oznacza najlepsze komponenty, wszystko zapięte na ostatni guzik, wysoka ergonomia i funkcjonalność (to chyba jedno i to samo ;-)). Co tu się dziwić, że Jobs nie chce aby jego system wyciekł poza makową platformę? Ja mu się nie dziwię. Powiem więcej, popieram go. Jak chcesz zainstaluj se Windowsa lub Linuksa, nic już nie stoi na przeszkodzie (znaczy z WIndowsem bo z linuksem nigdy nie było kłopotu :)).

    Kończąc napiszę jeszcze, że:

    CoSTa dzięki Twojej wishlist zapoznałem się z makami :) A teraz sam jestem ich gorącym miłośnikiem mimo, ze jeszcze nie kupiłem sobie :) Ale kupie, na pewno nie tak szybko jak Ty swojego, ale jeszcze w tym roku :)

    Wszelkie strachy precz, nadchodzi nadgryzione jabłuszko :)

    Ale komentarz walnąłem, ciekawe czy przejdzie :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Serendipity – tipsy – przydatne wtyczki część 1

Małego cyklu z tipsami w zastosowaniu Serendipity ciąg dalszy. Ot dla potomności trzeba jakiś ślad w sieci zostawić więc w...

Zamknij