Menu serwera

WIthIN (The Cavern)

WIthIN (The Cavern)

I kolejny speleologiczny horror, po oglądanych przeze mnie The Descent i The Cave. Nie wiem czy to jakaś moda na łażenie po jaskiniach nastała, czy może w filmobiznesie grotołazi zaczynają przejmować władzę… Jakiś UKŁAD stworzył się na pewno, bo filmy z grotami w tle powstają i pewne będą powstawały coraz liczniej. Ot rzecz kompletnie przeciętnemu mieszczuchowi obca, wywołująca lęki samymi swoimi konotacjami z klaustrofobią a jak do tego dorzuci się jeszcze łase na krew potworki – mamy gotowy przepis na horror.

Realizacje pomysłu bywają jednak różne, takoż zastosowane środki. The Descent to kino mocne, krwawe ale też przy okazji technicznie bez zarzutu oraz całkiem nieźle zagrane. No i sam scenariusz też niczego sobie. Oglądany przeze mnie później The Cave odstawał od The Descent pod niemal wszystkimi względami za to na pewno górował budżetem, co na ekranie widać i słychać. Poza tym kino raczej mierne.

A jak jest z WIthIN na tym tle? Ano zobaczmy.

Jest tak sobie. Film to typowa niskobudżetówka ale trzeba przyznać, że z zacięciem. Przede wszystkim autentycznie niezłe są tu zdjęcia – kamera wyczynia cuda, dzieją się jakieś żabie perspektywy a sceny ucieczki przed potworkiem (bo oczywiście tego nie mogło zabraknąć) są diablo dynamiczne właśnie przez pracę kamery. Operatorka zaprawdę niezła. No ale co ze scenariuszem? Co z fabułą? Fabuła jest miałka jako ta mąka. Ot grupa doświadczonych w bojach speleologów ląduje gdzieś pośrodku niczego (jak ładnie w filmie mówią – „stopa ludzka tu jeszcze nie stała a miejsca na mapach nie ma”) z questem zwiedzenia jaskini, która tam się znajduje. Nikt nie pyta, kto w takim razie jaskinię w ogóle znalazł i takich niekonsekwencji drobnych w filmie jest duuuużo. Ot zawiązuje się przy okazji wątek wspomnieniowy, w którym to jeden z bohaterów najprawdopodobniej winny jest śmierci swojej współtowarzyszki w łażeniu po dziurach i tak to się ciągnie. Wydarzenia w grocie są oczywiście pożywką dla rozwijania wątku wspomnieniowego, tenże zaś jest pożywką dla sytuacji konfliktowych a wszystko to tak bezmiernie płasko podane, że aż wyć się miejscami chce. Szczerze mówiąc można było sobie fabułę w ogóle darować bo niczego nie wnosi a przestoje i bzdury generuje koszmarne.

No okej, wlazła do dziury grupa ambitnych speleologów i co dalej? Dalej wedle schematu – im głębiej, tym dziwniej i tym groźniej. Z tą małą różnicą, że tu wypadki śmiertelne zaczynają się praktycznie od razu po wejściu do groty. I tak to się toczy. Zgodnie z oczekiwaniami speleolodzy likwidowani są one by one, towarzyszą temu średniej jakości dźwięki rozrywania i jakiegoś mlaskania oraz kubły całe wylanego czegoś, co ma przypominać krew. Są z dwa drastiki w postaci całkiem ładnie pokazanych dwóch kolesi mocno rozbebeszonych ale poza tym miłośnicy gore niewiele dla siebie znajdą. Miłośnicy psychicznego terroru zresztą także. Miłośnicy łażenia po jaskiniach zresztą także. Miłośnicy teorii spiskowych czy alienów żyjących w podziemiach zresztą także… itd… :)

Film broni się tylko i wyłącznie operatorką, cała reszta jest drętwa i niewarta uwagi. Wciągałem ten film z nadzieją, że oto trafię na kolejnego cukierka złych filmów, coś w stylu Evil Aliens ale niestety, zbyt dobra operatorka i podejście „że niby na serio to robimy” położyły film na łopatki. Nie wierzcie zbytnio tekstom z imdb.com, tu zaprawdę nie ma czego szukać i szkoda na to czasu. Miłośnicy złych filmów też nie znajdą tu niczego dla siebie niestety :/

Ocena w skali 1-10: 3

WIthIN (The Cavern)

obsada:
Sybil Temtchine … Bailey
Mustafa Shakir … Gannon
Ogy Durham … Miranda
Andrew Caple-Shaw … Ori
Danny A. Jacobs … Ambrose
Andres Saenz-Hudson … Domingo

krótki opis plus trailer
film na stronach imdb.com

1 odpowiedź do WIthIN (The Cavern)

  1. The CAvern Październik 26, 2008 o 19:58 #

    obejrzałem sobie ten film i robi wrażenie głownie klimatem. Najlpeiej obejrzec w nocy , wtedy mozna naprawde sie wystraszyc, bo film trzymaw napięciu. Cały czas w napieciu oczekujemy na kolejny atak monstrum zza skał, widzimy tyle co grotołazi czyli niewiele w ciemnej jaskini, warto obejrzeć

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
To tylko oblężenie…

Poszaleli, ot co. Otwieram ci dziś pracową skrzynkę mailową a tam zmasowany atak wrogich sił i określonych ośrodków. Z trzy...

Zamknij