Menu serwera

Dzisiaj byłam ostatni dzień w pracy

To jest niesamowite doświaczenie – złożyć wypowiedzenie w pracy! Po prostu rzucić papierami w momencie, kiedy najmniej się tego spodziewają pracodawcy! Ba, właśnie chcieli mnie awansować – a ja powiedziałam: nie dziękuję, ja rezygnuję!

W ten sposób stałam się osobą bezrobotną, dzisiaj byłam ostatni dzień w pracy – i odczuwam błogi spokój – zastanawiam się czy będzie tak samo za około miesiąc gdy dalej będę bez pracy ;)

W każdym razie za kilka dni przenoszę się do mojego Brzózki do Gdyni.

W firmie tej całkiem mi się dobrze pracowało – trochę co prawda chore układy pomiędzy zarządem a pracownikami – ale większość organizacji w naszym polskim ogródku trawi jakaś choroba. Bardzo szybko udało mi się zaadoptować w nowym środowisku i szybciutko nauczyłam się współpracować z zespołem. Muszę powiedzieć, że po niespełna 4 miesiącach pracy usłyszałam wiele ciepłych słów, pochwał i generalnie wszyscy (no może większość) żałowali że odchodzę.

A propos mojego odejścia z pracy to akurat dzisiaj na liście dotyczącej hrm (skądinąd dobrej liście) pojawił się filozoficzny, dobry na piątkowe, deszczowe popołudnie temacik: czy praca daje szczęście?

No cóż – może sama praca szczęścia nie daje, ale bez pracy…

A poza tym to moc uścisków dla wszystkich, którzy są w Grecji i tych którzy będą tam za chwilę (czyli jutro)! Bawcie się dobrze i jak najczęściej piszcie relacje z pobytu! Proszę o zdjęcia Majeczki!!

9 odpowiedzi do Dzisiaj byłam ostatni dzień w pracy

  1. CoSTa Sierpień 11, 2006 o 18:23 #

    pierwszy wpisik ani i ani chybi oto jakaś jakość zawitała na blogu. te filozoficzne pytania, te celne spostrzeżenia… :)

    no aniu, sporej dawki klepania życzę! brakuje tu nieco vox femina (czy jak to tam w pseudołacinie nazpisac można) naszej familii (doropha się wstydzi nie wiedzieć czego) więc nadrabiaj moje i brzozy wynurzenia i wynaturzenia.

    dla stałych czytelników (kilku by się znalazło o dziwo, wpadających tu przez grzeczność – doceniam! :)) kilka słów o [b]ani[/b].

    ania to żona brzozy więc moja bratowa. długa laska o małej zawartości tłuszczu i wygląda mniej więcej [url=http://costa.info.pl/photos/main.php?g2_itemId=1217]właśnie tak[/url]. to jedna z tych twardych lasek, które potrafią zmrozić wzrokiem ale jak zaemanuje ciepełkiem to kaloryferów włączać w najsroższe mrozy nie trzeba :)

    aniu, jedna rada: tu zaglądają faceci chyba głównie. zamieść jakieś zdjęcie spod prysznica i systematycznie (to w blogowaniu jest podstawą!) je uaktualniaj a będziesz miała czytelników, że ho ho! :)

  2. Luke Mica Sierpień 11, 2006 o 18:29 #

    no to powitać i życzyć powodzenia, Aniu :) CoSTa, a kiedy Da Majek dojdzie do głosu, znaczy się do bloga? ;)

    • CoSTa Sierpień 11, 2006 o 18:45 #

      a powiem ci luke, że jużeśmy próbowali. przekaz jednak jakiś taki mało zrozumiały był, jednak nie jest prawdą, że wciskanie wszystkiego jak leci może dać w efekcie hamleta 2 :)

  3. Ania Sierpień 11, 2006 o 18:47 #

    Dziękuję za przywitanie! Nic się nie martw, niedługo zrobi się na stronce bardziej kobieco – bo w końcu to ja mam się nią opiekować podczas waszej nieobecności:)

    A co do zdjęcia spod prysznicy – to jest pomysł… ale czy może być zdjęcie spod prysznica podczas sprzątania;) Ciekawe czy to też by mi czytelników przysporzyło;)

  4. Luke Mica Sierpień 11, 2006 o 20:11 #

    pod warunkiem że woda będzie odkręcona ;) dobra ja już milknę, bo mi się jeszcze po twarzy oberwie…

  5. walth Sierpień 12, 2006 o 11:44 #

    Gratuluję CoSTa i udanych wakacji :D

  6. Brzoza Sierpień 12, 2006 o 20:46 #

    Ano żonka rzuciła robotkę i za mną podążyła. Zobaczymy jam nam się nad naszym morzem poukłada. Na pewno lepiej razem niż osobno:)

  7. Paweł Tkaczyk Sierpień 13, 2006 o 11:28 #

    Witaj na bezrobociu, CoSTa :) A zapytam przy okazji — wybierasz się we wrześniu na szkolenie? Gosia o Ciebie pytała…

    • Brzoza Sierpień 16, 2006 o 19:53 #

      Hmm – to małe nieporozumienie. CoSTa ma się dobrze w swojej robótce, a autorem postu była jego bratowa, a moja szanowna żonka:)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Spartan: Total Warrior (ps2) – preview

Spartan: Total Warrior - nie takiej grafiki się spodziewajcieGierkowo się dziś zrobiło ale cóż poradzić, pojutrze wyjazd na urlopik a...

Zamknij