Menu serwera

Okami (ps2) – kolejna gra, którą chcę

Okami – ta kreska

Nie tak dawno, po przeczytaniu zapowiedzi gry Yakuza (ps2), bardzo zachciało mi się ją mieć. Spoko, nie mam jej jeszcze ale szał wirtualnych zakupów trwa :) i w oko wpadł mi tytuł, który po prostu wyląduje w mojej kolekcji wcześniej czy później. Niezastąpiony serwis GameSpot.com zajął się oto tytułem, który tylko w kraju kwitnącej wiśni mógł powstać. To tytuł, który chyba będzie kolejnym kamyczkiem w coraz bardziej rozrastającej się lawinie powodów, dla których gry na konsole kocham po prostu bardziej. Spójrzcie tylko na screeny (zakoszone serwisowi GameSpot tak btw) i chyba każdy, kto w grach ceni coś więcej niż klikanie myszką w kolejnym hack’n’slashu, wzdechnie leciutko…

Okami – wolę nie wiedzieć jak to wygląda w ruchu

Ta graficzna, japońska maniera! Ta kreska! Nie jestem znawcą japońskości ani tym bardziej rodzajów i odmian ichniej sztuki rysunku ale tylko tam mogło coś takiego powstać. Zwykły cell shading a’la XIII? Pffff!!! Ta grafika prezentuje się po prostu rewelacyjnie a to za sprawą owej japońskiej maniery. Ja wiem, że tak na oko 3/4 graczy w tym kraju odwróci się skrzywiając gębę bo przecież nawet nie jest to podobne do fotorealistycznych obrazków podawanych przez silnik Cry czy inne takie… Who cares! To właśnie jest imo siłą konsolowej rozrywki – dostarczanie coraz to bardziej odmiennych doznań, także pod względem graficznym. Tu nie chodzi o wymyślanie bóg raczy wiedzieć jakich technologii wykorzystujących diabli raczą wiedzieć jak drogiego sprzętu. Nasi skośni bracia korzystają z tego, co mają i robią to na pierwszy rzut oka doskonale. Krótki cytacik z tekstu opisującego grę:

Much praise has been heaped on Okami’s graphics, as much for its artistic flair as its technical wizardry. The more than five-year-old PlayStation 2 manages to surprise us yet again with a funky-looking title that runs smoothly. You’ll be hard pressed to find many PlayStation 2 titles that balance art and tech so well. The game has a cel-shaded look that’s taken even further than Clover’s previous efforts in Viewtiful Joe, thanks to its watercolor aesthetic. A host of different filters and effects are tapped to make the visuals look like they’re playing out in a massive watercolor sketchbook. Better still is the dazzling animation you’ll see throughout. Not only does Amaterasu and the sizable cast of characters move with an almost eerily fluid movement, everything around you in the world does, as well. You’ll see motion lines for wind, as well as hunks of cloud and spikes of fire, all on generous display in the adventure. The layer of polish these elements bring to the experience is incredibly impressive.

I dziękuję, zostałem grze sprzedany. A że do tego jest to action adventure/RPG… No, ciekawe czy ktoś to do nas sprowadzi. Że będzie kosztowało krocie, owszem, pewnie będzie. Ale co mi tam, raz się żyje a ze sztuką w grach ma się niestety bardzo rzadko do czynienia.

preview gry na stronach GameSpot.com
i jeszcze nieco screenów

10 odpowiedzi do Okami (ps2) – kolejna gra, którą chcę

  1. byte Sierpień 10, 2006 o 18:16 #

    Mnie konsole pociągają chyba główne dlatego, że widać tu rękę mistrzów programowania. Nie sztuka kazać klientom kupić sobie najnowszą kartę – sztuką jest oprogramować pięcioletnią konstrukcję tak, że oko bieleje.

    No. Ale mimo wszystko konsoli kupować nie zamierzam :)

  2. lego Sierpień 10, 2006 o 20:45 #

    Gra wygląda świetnie, można się zdziwić co jeszcze potrafią wycisnąć ze sprzętu który jest już ponad 6 lat na rynku. Mam nadzieję że nie zawyżą poziomu trudności jak to było w Viewtiful Joe (tych samych twórców). Tam ostatni etap i boss to był już kosmos.

  3. CoSTa Sierpień 10, 2006 o 21:22 #

    [b]byte:[/b] oj żebys ty zobaczył jak wygląda god of war… i ten sprzęt ma sześć lat oraz całe 32mb ramu do dyspozycji… scenowe demka przy tym to pikuś :)

    [b]lego:[/b] co fakt, to fakt – czasem jeszcze programiści konsolowi potrafią zadziwić. strasznie się napalam na [url=http://www.gamespot.com/ps2/adventure/wandaandthecolossus/index.html]shadow of the collossus[/url] ale ni cholery nie chce stanieć a po obejrzeniu w telewizornii co się w tej gierce wyprawia… mniodzio po prostu.

  4. lego Sierpień 10, 2006 o 22:34 #

    costa: mam SotC, gra jest hmm to trzeba samemu zobaczyć i zagrać. Grafika – outstanding, klimat, kolosy, świat, jazda konna, coś wspaniałego. Tak na marginesie wygrałem w konkursie wiedzy o Ico :) Cena pewnie spadnie, w końcu dystrybutorem jest samo Sony, wiec jak nic będzie w Platynie.

    • CoSTa Sierpień 11, 2006 o 07:13 #

      sotc zobaczyłem po raz pierwszy w empiku i gdy tak zobaczyłem, już się odkleić nie mogłem. nie wiem co jest w tej gierce ale jakiś koleś galopował przez pięć minut i to w ogóle się nie nudziło. czysta przyjemność oglądania… żona mnie pognała a z chęcią zobaczyłbym rozwiązywanie zagadki jakiegoś kolosa. to musi być niezłe doznanie w grze na żywo…

      • lego Sierpień 11, 2006 o 08:37 #

        Galopowanie jest świetne z tego względu że nie ma żadnych loadingów, dorysowywania się horyzontu(jest to taka sztuczka programistyczna, ale widać tylko na dobrych telewizorach HDTV:)). Świat można zwiedzić całkowicie (wszystko co widać to można tam dotrzeć). A same kolosy są hmm monumentalne, do tego muzyka towarzysząca podczas walk jest „poruszająca” (cały soundtrack jest świetny). Jakby nie patrzeć w grze masz całych 16 przeciwników :), ale wrażenie nudy nie towarzyszy w ogóle. Na prawdę, gra godna polecenia, obok MGS3 i kilku innych pozycji must-have dla posiadaczy PS2

  5. YaaL Sierpień 11, 2006 o 01:51 #

    CoSTa, a jak sądzisz, czym zarabiają na bułeczki i szynkę dawni scenowcy?

    • CoSTa Sierpień 11, 2006 o 07:11 #

      w znakomitej większości pewnie siedząc przed monitorami i dbając o aktualność oprogramowania jakiejś firmy :)

      ale ogólnie uwaga słuszna, zapewnie większość z kodujących gierki w jakiś sposób się o scenę otarło – jeśli nie aktywnie to przynajmniej oglądając. inna kwestia, że po świecie są już uczelnie kształcące w fachu kodera gier. ot przemysł spory to trzeba kształcić specjalistów :)

  6. CoSTa's Family Page Wrzesień 21, 2006 o 06:55 #

    Okami – piękna i doskonała graWiedziałem, po prostu wiedziałem. Ta gra była skazana na wysokie oceny juz choćby za sam wygląd ale przecież nie samym wyglądem gra ma dawać radość. Frazes: gra może wyglądać dokładnie beznadziejnie ale może przy okazji dawać

  7. CoSTa's Family Page Marzec 16, 2007 o 08:29 #

    Innymi słowy – pograłem raptem dwie godziny i jak pierwsze wrażenia. O tym będzie ten wpis. Dedykuję go wszystkim bez wyjątku graczom a miłośnikom erpegów w szczególności. Dlaczego? A dlatego, że spotkałem się oko w oko z grą, która może nie redefiniuje g

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Warciana skarbonka

warciana skarbonkaPikczer, który robi ponoć furorę w robocie mojej żony, czyli w Warcie SA (omijać z daleka, szczególnie jeśli myśli...

Zamknij