Menu serwera

Wszystko takie przyjazne…

W kategorii wyciągania ode mnie pieniędzy przeróżne instytucje stają się coraz lepsze. Czy to sposobem, czy to na chama – kilka złotych ode mnie zawsze wyciągną. Człowiek aż boi się cholerną stronę internetową swojego banku otworzyć bo nie wie, czy w międzyczasie tabela opłat się nie zmieniła i bank radośnie jakiejś kolejnej prowizji sobie nie potrąci za na ten przykład wklepanie ichniego adresu w przeglądarkę internetową… Nie przypominam obie, bym godził się na takie prowizje i opłaty przy podpisywaniu umowy ale też nie przypominam sobie, bym się na nie nie godził więc hulaj dusza, piekła nie ma. I tym sposobem płacę mojemu bankowi za dokładnie każdą możliwą operację. I to niemało jak się podliczy te wszystkie przelewy… Metoda „na chama” ale skuteczna – żeby zrezygnować z usług Pekao SA (serdecznie odradzam, kompletna pomyłka nie bank), musiałbym wpierw spłacić tzw. pożyczkę w koncie czyli linię kredytową, bez której byłoby mi raźniej ale skąd na to wziąć ten cholerny tysiąc wolnych peelenów? Dawno bym już w jakimś mBanku wylądował i przynajmniej nie wkurzał się za oglądanie comiesięcznej pozycji „opłaty” w wysokości coś koło 20 złotych. O odsetkach od overdraftu i takich tam innych nie wspominam. 20 złotych za prowadzenie konta (bez kosztów przelewów via internet)? Jakaś abstrakcja…

Ale są i instytucje, które nieco innymi metodami wyciągają kasę. Drobną ale zawsze. Oto na ten przykład home.pl, w którym przyszedł czas zapłacić za konto mailowe (dobre, solidne choć nie radzą sobie zbytnio ze spamem), oferuje szeroki dostęp do pomocy swoich pracowników. Jak nie mailem, to telefonem a jak nie telefonem, to chatem. Postawiłem na telefon. Wisiałem 15 minut na słuchawce dowiadując się co dwie minuty, że mam status pending a ustawiony jestem w queue na pierwszej pozycji. Przez 15 minut. Zdaje się, że to 0801 za darmo nie jest więc dałem sobie siana. Jeśli jest za darmo (w co średnio wierzę ale przecież i tak być może) – cofam wszystko i chwalę home.pl oraz Pana. Sprawę załatwił chat z pracownikiem pomocy, który był kulturalny, miły i przyjemny w obejściu. Czy więc się skarżę? A gdzież by tam! Jestem z obsługi bardzo ale to bardzo zadowolony. Na tyle, że home.pl przez rok jeszcze zajmie się moimi mailami. Troszkę kultury i miłego usposobienia i człowiek zapomina o tykającym liczniku :)

Inną instytucją, która dziś doświadczyła mojego wsparcia finansowego (taaak, no to się nadoświadczała :)) została firma Ux Systems, ci kolesie od pakietu OpenOffice.ux (świetnego tak swoją drogą, polecam). A tak mnie przyszła ochota na pokombinowanie, czy nie dałoby się jakoś na moim Ubuntu postawić tego ich pakietu zamiast paczek domyślnych albo jeszcze lepiej – obok. Ot takie ćwiczenie z kombinatoryki stosowanej. No to dawaj ssać pakiet a tu jak mnie strona nie zaatakuje a na niej napisane:

Jeżeli zgadzasz się z twierdzeniem, że dzięki OpenOffice.ux.pl osiągasz wymierne oszczędności finansowe, a jednocześnie zależy Ci dalszym rozwoju tego pakietu w wersji polskiej na dotychczasowych zasadach, wyślij nam SMSa Premium. Na taki koszt chyba każdego stać, prawda? ;-)

„Jak to, mnie nie stać?” pomyślałem sobie i zanim się obejrzałem już SMS frunął w kierunku odpowiedniego numeru telefonu. Ja mam dobre serce najwidoczniej i lubię być w porządku. Okej, zassałem ponad 120 mega danych więc poczułem, że wypada za to zabulić. A że ssałem z zasobów sieci akademickiej i tak pewnie utrzymywanej z moich podatków… Tak to się właśnie robi w Chicago :). Nie mam żadnych pretensji czy też żalu do Ux Systems bo i o co? Nikt mi nie każe wysyłać SMSów za pobranie plików. Wprost mi się mówi „stary, nie musisz ale jeśli chcesz pomóc, my się nie obrazimy”. To ujmujące :)

Z wypłaty, jak co miesiąc, nic już nie zostało. Dobrze, że jedziemy do tej Grecji. Przynajmniej nas tam wyżywią. A jeśli nie będą chcieli żywić w mieście to pojedziemy do babki na wieś i zeżremy jej ogródek. jedno jest pewne – z głodu nie padniemy :)

15 odpowiedzi do Wszystko takie przyjazne…

  1. byte Sierpień 9, 2006 o 21:04 #

    W przypadku 0801 płacisz 35 groszy. Jak za jeden impuls rozmowy lokalnej, niezależnie od czasu trwania połączenia.

    • Tomasz Tybulewicz Sierpień 10, 2006 o 07:27 #

      Ceny połączenia z 0-801 zależą od kolejnej cyfry numeru – ze strony TPSA:

      Usługa jest dostępna w kilku wariantach, różniących się pod względem kosztów obciążających osobę dzwoniącą:

      [list]

      [*] 0-801 [b]1[/b]XX XXX i 0-801 [b]2[/b]XX XXX – całkowity koszt rozmowy jak za jeden impuls

      [*] 0-801 [b]3[/b]XX XXX – koszt jak za rozmowę lokalną bez względu na to, skąd dzwoni

      [*] 0-801 [b]4[/b]XX XXX – koszt jak za rozmowę międzystrefową

      [*] 0-801 [b]5[/b]XX XXX i 0-801 6XX XXX – koszt każdej minuty rozmowy taki, jak jednego impulsu

      [/list]

      Darmowe są numery 0-800 (można na nie nawet dzwonić ze Skype jak się nie ma wykupionego SkypeOut [co przypomina mi, że dziś kolejny czwartek gdy rozdają kasę – wystarczy zalogować się na [url]http://skype.com[/url] i kliknąć wielki napis :D])

  2. tacka Sierpień 9, 2006 o 21:10 #

    0801 chyba sie placi tylko za rozpoczecie polaczenia, czas jest niewazny ;]

  3. YaaL Sierpień 9, 2006 o 22:28 #

    CoSTa, ale wiesz, że oni z tego SMS-a dostali jakieś 1/3 wartości?

    • Dominik Sierpień 10, 2006 o 06:17 #

      Niestety prawda :( A wiecie kto najwięcej z tego smsa ma zysku? Operator :( – gdzieś koło 50%…

  4. przemas Sierpień 10, 2006 o 05:52 #

    Oj tak, PEKAO SA omijać szerokim łukiem, miałem z nimi troche użerania niczym się pozbyłem konta u nich.

  5. freyu Sierpień 10, 2006 o 08:27 #

    Jeśli sprawa się tyczy PEKAO SA to tez doprowadzali mnie do frustracji przez co od nich odszedłem i od jakiegoś czasu póki co jestem zadowolony z mBanku.

  6. Biter Sierpień 10, 2006 o 08:51 #

    Od 3 lat korzystam z usług mbanku – zdecydowanie najlepszy bank z jakim miałem dotychczas styczność (a miałem juz konta w pko bp, wbk, lucas i inteligo – każdy z nich mi się czymś naraził:)) Przez cały ten okres sprawują się wzorowo: szybkośc, dostepność i praktycznie zerowe koszta to jest coś co wypada docenić :) Likwidować dotychczasowego konta przeciez od razu nie musisz, a jak przerzucisz sobie tam comiesięczne operacje to ci odejdzie troszke kosztów a i nerwów bedzie mniej :)

  7. Dominik Sierpień 10, 2006 o 09:12 #

    mBank ma tylko jedną wadę – mała ilość bankomatów, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach (u mnie np. nie ma żadnego). Dlatego ja korzystam z mBanku jako głównego banku + Inteligo (za darmo wypłaty w bankomatach PKO BP). Dodatkowa zaleta – tańsze wpłaty pieniędzy – wpłacam w PKO BP za darmo, a potem przelewam do mBanku (za złotówkę)

    • Biter Sierpień 10, 2006 o 11:12 #

      mbank korzysta z bankomatów wbk (których to np w pozen jest o wiele, wiele wiecej niż pko. Wypłaty z tychże bankomatów sa bez prowizji, a z prowizją mozna wypłacić z kazdego innego. Ale fakt że to pewnie kwestia lokalizacji :)

      • Dominik Sierpień 10, 2006 o 12:40 #

        Oprócz bankomatów WBK korzysta jeszcze z euronetu i od niedawna z cash4you (czy jakoś tak) Niestety u mnie w mieście (Bochnia, Małopolska) żadnego z tych bankomatów nie ma. Cała nadzieja, że eCard postawi jakiś (bo ponoć planują wejść na ten rynek).

  8. CoSTa Sierpień 10, 2006 o 17:57 #

    widzę chłopaki, że trend jest jeden – mbank. to serio taki dobry bank? ejże, gdzieś musi tkwić haczyk :)

    • Dominik Sierpień 10, 2006 o 18:39 #

      No ja jestem bardzo zadowolony (a mam w sumie doświadczenia z BPH, Inteligo i właśnie mBankiem). Najwygodniejszy dla mnie jest mBank.

      Zalety:

      – moge sobie założyć wiele kont różnego typu: eKonto – do niego mam karte bankomtową, eMax (3 konta) na wypłate, odłożone na spłate karty kredytowej i takie tam – do nich nie mam kart, jak potrzebuję to przelewam sobie na eKonto (jak mi ukradną kartę to tracę tylko to co na eKoncie), eMax plus – na ewentualne oszczędności (bardzo ewentualne :|), za żadne się nic nie płaci

      – bardzo wygodny interfejs www – chodzi pod wszystkimi przeglądarkami

      – możliwość zarządzania funduszami inwestycyjnymi – co ważne 0 opłat za zakup jednostek

      – hasła jednorazowe smsowe – fajnie zrobione – generowane na podstawie danych transakcji

      – pozostałe rzeczy takie jak wszędzie, czyli polecenia zapłaty, zlecenia stałe, przelewy zdefiniowane itd…

      Wady:

      – te nieszczęsne bankomaty

      Mam tam konto 1,5 roku – polecam.

      • Biter Sierpień 10, 2006 o 19:43 #

        No do tego jeszcze:

        – natychmiastowe i niezwykle sympatyczne rozwiązywanie wszelkich problemów i wątpliwości przez obsługe – 24h wszelkimi możliwymi drogami :)

        – szybkośc księgowania i napływu przelewów (z mbanku w tej samej sekundzie, z innego w ciagu najbliższej sesji)

        – wedle wszelkich rankingów najwieksze i wciąż szlifowane bezpieczeństwo

        – to za co się płaci u konkurencji tutaj jest za free, a operacje z innymi bankami są po cenach minimalnych (w wiekszosci najniższe na rynku)

        Po 3 latach użytkowania dosyć intensywnego haczyka nie zauważyłem – ot, po prostu dobry bank, a tani dzięki dobremu zarządzaniu i naprawde sporej liczbie klientów :)

        p.s. nie, ja tam nie pracuje ;)Po prostu chwale coś jesli to na to zasługuje :)

    • Craig Sierpień 11, 2006 o 08:52 #

      Ja sobie śmigam w mBanku od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolony — ukrytych opłat brak, wszystko ładnie wypisane w umowie. Co dla mnie ważne — chociażby i rok ruchu na koncie nie było (tak miałem, gdy nie brałem stypy z uczelni + nie pracowałem), konto zostaje (a nie jak w PKOBP — dostałem ładną ‚pocztówkę’, że usunięto mi konto, bo przez pół roku oprócz naliczania odsetek nic się nie działo).

      Jedynym minusem jest fakt, że płaci się za powiadomienie o debecie i papierowe wyciągi z konta (ale po co one komu, skoro można się zalogować via-https tudzież dostawać darmowo wyciągi mailem?)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
God of War skończone!

God of War - Kratos w charakterze kanapkiNoooo... Done! Mission accomplished. Przez ostatnie dwa dni cięgiem zabijałem, niszczyłem, killowałem, fragowałem...

Zamknij