Menu serwera

Z myśli głębokich – katar

Katar…

Stan organizmu, w którym to, co wleje się weń ustami, wyjdzie po pewnym czasie nosem – wbrew wszelkiej logice i sile grawitacji. Wkur$%$@ szczególnie latem…

4 odpowiedź do Z myśli głębokich – katar

  1. eNJey Sierpień 2, 2006 o 20:52 #

    jak mnie w lecie łapie to dzięki klimatyzacji. Zbyt duża różnica temperatur i od razu z nosa zaczyna kapać. Ostatnio jak temperatury przekraczały 30 stopni, wlazłem do salonu Ery i mnie zmroziło. mieli klime nastawiona na 18 stopni. :/

  2. jarv Sierpień 3, 2006 o 09:37 #

    CoSTa – na pocieszenie – mnie ten tekst rozwalil. ;]

  3. Brzoza Sierpień 5, 2006 o 14:55 #

    Z A J E B I S T E :)))))

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
No i pojechali

Pojechali. Ufff, hunów mniej w mieszkaniu, od razu jakby przewiewniej. Ale też co się działo na lotnisku... Majka darła się...

Zamknij