Menu serwera

Audacious – fajowy playerek

Audacious – fajowy playerek

Na dobre dosiadłem się do swojego Ubuntu. Chyba się za draniem nieco stęskniłem i mieszam teraz ile wlezie i na ile czas pozwala. W związku ze związkiem postanowiłem nieco pobuszować w oprogramowaniu i poszperać za jakimiś alternatywami programów, z których korzystam zazwyczaj. Nie mogło być inaczej – wskoczyłem na download.ubuntu.pl i lecę z góry na dół i z powrotem po liście programów. Na wyniki długo czekać nie było trzeba. Oto bowiem spotkałem się z Audacious – playerem, który wprost z paczki oferuje chyba wszystko, co miłośnik softu winampowopodobnego mieć powinien. Ogromny plus właśnie za to, że wszystko siedzi sobie w jednej paczce gotowej do pobrania. Dociągnęło co prawda z trzy brakujące biblioteki ale to drobiazgi dostępne z repozytoriów Dappera więc nie ma się co spinać.

O czym jest ten program? A o słuchaniu muzyki w stylu WinAmpa lub lepiej – XMMS, lub jeszcze lepiej – BeepPlayera (którego Audacious jest forkiem, cokolwiek to znaczy :)). To, co mnie się spodobało, to bardzo sympatycznie rozwiązany panel ustawień, kilka trybów widoku i chyba żadna zasobożerność. Po prostu szybki i przyjazny programik do odsłuchiwania dopiero co zassanych płytek, do czego żaden Amarok nie jest mi przydatny. No i łazi toto od kopa jak powinno i nie wymaga doinstalowania bóg wie czego. Miły, sympatyczny soft. Obsługuje Last.fm i skiny WinAmpa, a jakże.

paczka dla Ubuntu
strona programu

7 odpowiedzi do Audacious – fajowy playerek

  1. mazdac Wrzesień 2, 2006 o 19:21 #

    a korzystałem, soft rozbudowany i lekki ale imo wolę coś z widokiem biblioteki i niezależność od gui, polecam demona mpd + klietna ncmpc lub gmpc. Sprawdza się jeśli często pracujesz bez Xów.

    • CoSTa Wrzesień 2, 2006 o 20:23 #

      w konsoli grzebię tylko gdy muszę. a szukałem właśnie czegoś do przeglądania szybkiego zassanych albumików, bez zabawy w kolekcje (tę mam na osobnej partycji i dbam o nią mocno). i tu programik spisuje się znakomicie. do kolekcji mam niezastąpionego amaroka :)

  2. Azrael Nightwalker Wrzesień 2, 2006 o 21:02 #

    Po odkryciu przeze mnie Amaroka żaden odtwarzacz nie mający wbudowanego widoku katalogów z muzyką (nie kolekcji/bazy tylko zwykłe katalogi z dysku) nie ma u mnie najmniejszych szans. Amarok zjada całą konkurencję i beka jak smok wawelski.

    • Craig Wrzesień 3, 2006 o 06:48 #

      A u mnie w związku z przesiadką na GTK z QT amaroK wyleciał na kopach i został zastąpiony QuodLibetem. I nie narzekam. ;)

  3. krzych Wrzesień 2, 2006 o 22:44 #

    niezły, u mnie trochę jednak muli. polecam skórę corona v2-2 blackeye całkiem sie prezentuje

  4. dunDer Marzec 21, 2007 o 19:57 #

    uzywam wlasnie tego programiku, mam plugin scrobblera ale brak ustawien user/haslo do last.fm – wiecie moze ocb?

  5. reod Grudzień 9, 2007 o 15:57 #

    Gdzie to się do last.fm podpina?

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Sympatyczne :)

Wpierw blogowo pojedziemy, czyli tematycznie:<Vigunt> znalazłem wczoraj bloga o masturbacji<Lord_delanov> no i co z tego? ;><Vigunt> no niby nic<Vigunt> gdyby...

Zamknij