Menu serwera

Jazda ekstremalna – porządki

Ponad 7 tysięcy utworów… mamo…

Każdy chyba przez to przechodzi. No przynajmniej każdy ssak, gryzoń (chomik) i miłośnik p2p w jednym :). Po pewnym czasie na dyskach twardych zaczyna zalegać tyle dobra, że nie wiadomo co gdzie jeszcze dopchać by można. Zaczynają się Bardzo Trudne Wybory, czyli szybkie i śmiałe (choć bolesne) decyzje o tym co warto zatrzymać a co leci do kosza. Choć w sumie z warezami problem akurat jest najmniejszy. Gorzej z porządkami systemowymi…

Korzystając z chwili wolnego postanowiłem nieco ogarnąć swojego Windowsa. O matko! Ależ bagno! Jakieś foldery pozostałe po odinstalowanych programach, setki megabajtów diabli wiedzą czego powsadzane diabli wiedzą gdzie. Na moim Ubuntu jest nie lepiej – w /home siedzi mnóstwo jakiegoś śmiecia, mailing w Evolution żre coś koło 300mb nie wiadomo skąd wziętych danych (w samych mailach tyle nie ma prawa siedzieć po prostu)… Baobab to bardzo przydatne narzędzie jednak :)

No nic, porządki czas kończyć bo przygotować się trzeba do roboty. Cholera, trzy tygodnie człowieka nie ma a bajzel się robi, że trudno o większy. No i na samą myśl, że te tysiące empetrójek i dziesiątki filmów przyjdzie wypalić (ach ta mentalność chomika :)) a w poszukiwaniu wolnych gigabajtów pogrzebać jeszcze nieco głębiej… Chęć na zrobienie solidnego formata przychodzi wręcz sama. Nadmiar śmieci z czasem cholera przytłacza.

9 odpowiedzi do Jazda ekstremalna – porządki

  1. dely Wrzesień 1, 2006 o 11:37 #

    Hehe, skąd ja to znam. Nie potrafię sobie wyobrazić, że kiedyś nie było nagrywarek DVD :]

  2. btd Wrzesień 1, 2006 o 12:38 #

    hehehe a jak myslisz Costa dlaczego mam 3 hdd?

    Wd raptor 74gb na system i dokumenty

    oraz wd160gb i seagate200gb podzielone na reszte? :D

    A i tak jakis jeszcze bym wrzucil

    • CoSTa Wrzesień 1, 2006 o 16:42 #

      o, ja swego czasu też miałem w kompie trzy hdd ale mi pzeszło :). jedna dwusetka styka do ssania na całkiem długi czas. póxniej raz na jakiś czas robi się Bardzo Ciężkie Wybory a później jeszcze pędzi się po 50 dvd i robi się czystki…

      eeech, nikt nie docenia trudu ssaków :)

      • btd Wrzesień 1, 2006 o 17:37 #

        Ja nie cierpie nagrywania plytek. Strasznie nudne to jest. Ewentualnie filmy po pare na dvd, ale muzyki nie zgrywam, nawet tej co rzadko slucham.

  3. gshegosh Wrzesień 1, 2006 o 14:40 #

    Ja mam na to sposób :D Kupiłem za 250zł dysk 250GB i wrzuciłem na niego wszystko, także to co zalegało po kątach na płytach DVD i CD. Niedługo kupię drugi dysk. Setek płyt w domu wytrzymać nie mogłem. Także nie mogłem znieść myśli, że niektóre z nich wyparowały już po 2-3 latach.

    Kasować? Prawdziwi twardziele nie kasują :D Choć dziś już nie zbieram wszystkiego jak leci, starych rzeczy pozbyć się nie sposób.

  4. Craig Wrzesień 1, 2006 o 18:29 #

    Mój Windows został „sprzątnięty” szybko i skutecznie — mke2fs’em :-D

  5. waltharius Wrzesień 2, 2006 o 22:28 #

    No ja teraz też mam 3 dyski w kompie i chyba kolejne 3 rozrzucone po mieszkaniu :d Jakiś terabajt będzie :) I teraz mam dylemata bo jeden z dysków utkwił mi w starym kompie i go wyjać nie mogę bez rozwiercania śrubki :(

    Najgorsze, że nie wiem czym tyle miejsca zapełnie :D

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wakacje w Grecji – raport

Jako się obiecało - czas na raport z naszej wyprawy do Grecji. Większych sensacji się nie spodziewajcie bo i nie...

Zamknij