Menu serwera

Muzyki wpływ na robotę zbawienny

Okej, to żadna nowość i niczego nie odkryję pisząc, że bez muzyki nie można po prostu żyć. Przekonałem się o tym w ostatni weekend, kiedy to przebudziwszy się wreszcie po piątkowej sesji Warhammera (szlag by cię Gunter trafił! miałem do roboty iść a nie ostatkiem sił do domu kole piątej wrócić :)) siadłem do krzesania tego nieszczęsnego szablonika (który tak nawiasem mówiąc wymaga jeszcze bardzo, bardzo wiele pracy :/).

Zaczęło się standardowo – kawa, fajka, kolejna kawa i sprawdzenie co tam na skrzynki pocztowe nam się zwaliło. A tam zwalił się między innymi mail od Carla Gallowaya, który podpowiedział mi jak mniej więcej obejść w Serendipity to cholerne wyświetlanie komentarzy pod wpisem. A bo uparłem się, że mają jednak być po prawej stronie (chyba słuszne postanowienie) ale nie za bardzo wiedziałem jak się za to zabrać. W istocie problem okazał się być trywialny a rozwiązanie miałem cały czas przed oczami tylko oczywiście zmulonym nieco będąc ni cholery nie przebijało się toto do świadomości. Dodałem dwa do dwóch i zaczęła się jazda…

I tu pragnę podziękować Naturze,Bogu oraz Akademii ;) za taki piękny wynalazek jak muzyka. Pragnę zaś szczególnie podziękować wyżej wymienionym za tej muzyki rodzaj zwany ambientem. Kilka płytek, których przesłuchać nie miałem kiedy, wpadło na ucho me i zostałem niektórymi wprost olśniony. Jeśli czas pozwoli – porecenzuję. Nie wiem co takiego ma w sobie ambient właśnie ale do pracy nadaje się on doskonale. Przyjemny szum tła, wspomagająca koncentrację linia… Choć muszę przyznać, że czasem w akcie wyjątkowo twórczym uwielbiam puścić sobie coś mocnego. Czasem stawiam na drum’n’bass a czasem na gitarowy jazgot. Jeśli mam wykazać się jakąś nieco bardziej wysublimowaną robotą – puszczam w tle Zappę z takiej jednej fenomenalnej składanki jego starszych i jeszcze starszych kawałków granych w większości na żywo. Płyta powala a energii sprzedaje tak nieprawdopodobne ilości, że wydaje się to niemożliwym wręcz.

Zauważam sporą korelację między tym, co robię a tym, co słucham. Na ten przykład za chwilę siądę (kawka first!) i będę pół dnia robił jakieś sporych rozmiarów tablice jęcząc na powolność mojego komputera. Co wrzucić w tło? Ambient oczywiście, który wymusi na mnie nieco mocniejsze skupienie się na technice przygotowania tak, by z chu*** materiałów wyszło coś nadającego się do druku w większym formacie. Drugą połowę dnia spędzę na "projektowaniu" bardzo prostych i szybkich w obróbce kilkunastu billboardów dla sprzedawców i wtedy będzie mi zależało na szybkości. Poleci coś zdecydowanie bardziej energetycznego. Może odświeżę wspomnianego Zappę?

A przez nockę zassały mnie się dwie zremasterowane płytki Cocteau Twins… Taaak, przy tym dobrze się będzie robiło taką jedną wredną wklejkę do magazynu. Tam trzeba się będzie wykazać odrobiną finezji i wyczucia.

Ktoś ma podobnie?

4 odpowiedź do Muzyki wpływ na robotę zbawienny

  1. carstein Wrzesień 11, 2006 o 09:35 #

    Co do ambientu masz rację – ostatnio słucham go sobie w pracy (na razie Biosphere, zobaczymy co dalej) i naprawdę pomaga w koncentracji – bo na przykład słuchanie SoaD zdecydowanie nie pomagało :)

  2. byte Wrzesień 11, 2006 o 11:06 #

    Nie mam. W pracy leci zwykle „Trójka”, w domu jak już siądę przy komputerze, to zawsze coś ktoś ode mnie chce, więc staram się nie zakładać słuchawek. Muzyczne lagi mam potężne i chyba tak zostanie.

    • CoSTa Wrzesień 11, 2006 o 17:15 #

      o dziwo też mam potężne lagi. ale względem tego, co zasysam :). czasem nie nadążam z przerobem i wtedy jakiś dłuższy dzień w pracy się przydaje. może i się człowiek zmęczy ale za to przynajmniej nadrobi nieco znajomość ze skradzionymi emeptrójkami :)

  3. btd Wrzesień 11, 2006 o 18:14 #

    A ja slucham slayera i wtedy dostaje niezlego spida i ogolnie niezle tempo sie podkreca :-)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Co to jest piżamowa impreza

Na taką imprezę zapraszasz swoje najlepsze przyjaciółki - wszystkie przebieracie się w piżamy, wkładacie kapcie i doskonale się bawicie, zajadając...

Zamknij