Zapachniało mi Atari…

iCa­la­mus — skądś tę nazwę znamy…

Calamus jako pro­gram do składu nie chce po pro­stu umrzeć. Jako soft na Atari ST/TT/Falcon był znany i lubiany. Ale wyda­wało się, że wraz z odej­ściem Atari w odmęty czasu wziął i zdechł. Gdzie tam! Osobiście ścią­ga­łem jakieś wer­sje demon­stra­cyjne na peceta i to w sumie cał­kiem nie tak dawno (bo i soft jest wciaż aktyw­nie roz­wi­jany — to imo ewe­ne­ment). Soft nazy­wał się jak naj­bar­dziej Calamus i jak naj­bar­dziej magii pod Windows już się w obco­wa­niu z tym pro­gra­mem nie czuło. No to może teraz coś poczuję? Przed chwilą szpe­ra­jąc w necie tra­fi­łem na coś, co zwie się iCa­la­mus. Zbieżność nazw zbyt duża by można ją było uznać za przy­pad­kową i aż mnie świeżbi, by jesz­cze nieco zaśmie­cić sobie sys­tem. Zdaje się, że rzecz tylko na Maka (stąd chyba to „i” przed nazwą wła­ściwą) a wygląd pale­tek jakby nieco zna­jomy… Czyżby? Czyżby coś na kształt Calamusa? No cóż, zoba­czymy! Niemcy to jed­nak dziwna nacja, lubiąca wyko­py­wać sta­ro­cie i reani­mu­jąca je co chwilę. No i jesz­cze ofi­cjalny blog pro­gramu… Jak można było zro­bić tak brzydki sche­ma­cik dla Serendipity? :)

strona pro­gramu
blo­gowe info o wer­sji 1.0

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

4 Komentarzy do “Zapachniało mi Atari…”

  1. byte 21/10/2006 do 18:21 # Odpowiedz

    Calamus to potęga… STRych to z dys­kie­tek odpa­lał, pamiętam :)

    • CoSTa 21/10/2006 do 18:43 # Odpowiedz

      Taaa… Ja nie dosć, że z dys­kie­tek to jesz­cze na emu­la­to­rze mono. A i tak się sypało :)

      STRycha pozdrów jeśli gdzieś na niego trafisz!

  2. dely 21/10/2006 do 18:24 # Odpowiedz

    W Niemczech ist­niał taki rynek dla kom­pów st/tt/falcon, że nie ma się co dziwić.

  3. vulgar 02/11/2006 do 09:36 # Odpowiedz

    Gdyby ktos jesz­cze nie wie­dzial to infor­muje ze ruszyla pol­ska wer­sja forum na stro­nie Calamusa.

    Co do iCa­la­musa to wyglada cie­ka­wie ale sa jesz­cze pewne powa­zne nie­do­cia­gnie­cia jesli cho­dzi o inter­fejs, co do reszty sie nie wypo­wia­dam bo go nie uzywam.

Dodaj komentarz