Menu serwera

Dzień zakupów

Pewnego pięknego dnia każdego chyba z nas nachodzi taka sobie swawolna myśl: szlag niech to w cholerę trafi! Siedzę godzinami, pracuję, klikam (czy co tam innego robię) i generalnie mam z tego tyle, co nic. Kredyty do spłacenia, zaległe czynsze, spłaty opiekunki do dziecka… Można by te wydatki mnożyć i mnożyć. Mnie szlag trafił wczoraj. Fajki rzucone, nie kupuję sobie nawet zasranych gazetek gierkowych a kasy jak nie było, tak nie ma a wręcz jest jej coraz mniej. Coś jest nie tak, tak dalej nie można, nie po to człowiek robi, by nie mieć z tego przyjemności. Pokombinowałem, rzuciłem kilkoma przekleństwami i ruszyłem do Empiku. O dziwo, nie po to, by coś kupić sobie tylko… da Majkowi. Zasłużyła córa po ostatnich szpitalnych przygodach na jakiegoś małego bonusa. I dostała bonusa. Z racji tego, że kocha różne potwory, do jej kolekcji filmowej dołączyły dumnie Potwory i spółka!

Już obejrzane. Film jest świetny (w sumie nie wiem który raz to wczoraj wciągnąłem :)) choć dubbing mógłby być lepszy. Po Shreku nic dubbingowanego nie będzie smakowało już tak dobrze :)

Nie byłbym sobą, gdybym nie zahaczył przy okazji o stoisko z gierkami na PS2. Moja mała czarnulka kurzy się ostatnio z powodu przybycia do domu Maka i w sumie służy jako zgrabny ale tylko DVD player a to przecież się nie godzi. No i tu mnie miło zaskoczyło – Platyna teraz miejscami w cenach poniżej 50 złociszy? O to chodziło! W związku ze związkiem wziąłem i się zaopatrzyłem w Final Fantasy X, w które jeszcze nie pykałem. Po godzince z kawałkiem grania stwierdzam, że to w sumie nieźle wydane pieniądze a system rozwoju postaci zapowiada się obiecująco. Choć cholera i tak nic nie pobije kulek materii znanych z Final Fantasy VII… Grafika już niestety nie ta (po God of War i Black ciężko będzie coś lepszego zobaczyć na PS2) ale to zrozumiałe – gra stara jak świat niemniej za zaległości ze świata FF czas się zabrać. Mój ostatni kontakt z FF stanął na części 8 a w międzyczasie wydarzyło się tyle, że o mamo jedyna grał będę przez najbliższą pięciolatkę.

Żona nic nie dostała, żona sama wyda swoją działkę. Powiedziała, że na coś pachnącego. I bardzo dobrze! Niechaj wydaje! Po jaką cholerę pracujemy? By później nie móc się tym cieszyć? Come on, trzeba czasem zrobić sobie i rodzinie dobrze :)

12 odpowiedzi do Dzień zakupów

  1. ninja Październik 20, 2006 o 07:50 #

    z rzeczy, które ostatnio dały radę – skok przez płot (czy tam żywopłot). epoka 2 wypadła blado. mnoży się bajków jak mrówków a wszystkie z siebie zżynają… zaczyna się dziać to samo co z gierkami. syf. bieda. taśma. kasa.

  2. Craig Październik 20, 2006 o 09:08 #

    Z dubbingowanych kreskówek jeszcze „Sezon na Misia” zapowiada się obiecująco, aż dziw, że w naszym zapyziałym ciemnogrodzie przeszła reklama, w której zwierzak mówi „Zjeżdżaj dziadu”, a lektor mówi „Zwięrzęta zebrały się w lesie by zaprowadzić prawo i sprawiedliwość”. ;)

  3. krzychu Październik 20, 2006 o 11:53 #

    No CoSta toś mnie rozwalił chłopie :)

    Jeszcze nie stosowałem zakupów jako lekarstwa na brak kasiory :)))

    • CoSTa Październik 20, 2006 o 12:00 #

      Spróbuj Krzychu koniecznie! Sprawdza się znakomicie. Przestajesz marwtić się brakiem kasy skoro i tak wydałeś już ostatki. Teraz niepokoić się może tylko tynk na ścianie, który ponoć ma jakieś walory odżywcze i smakowe. Sprawdzimy! :)

      • krzychu Październik 21, 2006 o 06:12 #

        Przyznam się – próbowałem. I nie zadziałało. Bankomat stwierdził brak środków na koncie.

        • CoSTa Październik 21, 2006 o 07:55 #

          Zła kolejność. Pieniądze próbujemy wybrać z bankomatu PRZED ich wydaniem. Co się dzieje z nimi – to już ma mniejsze znaczenie :)

  4. mienta Październik 20, 2006 o 12:23 #

    No tak, czasem trzeba poczuć, że się pracuje nie tylko dla satysfakcji ale i dla pieniędzy ;) W moim wydaniu wyszło nowe TV do xboxa (32′ z HD) – mióddddddddddddddd i nieokreślony zestawik kina domowego (jeszcze nie wybrany). A z filmów … DZIŚ premiera polska V for Vendetta uhhh. tak tak tak :)

  5. ciotka's eleni Październik 20, 2006 o 12:25 #

    Ale sie z ciebie zrzeda zrobil Kostuniu!

    Wakacje w Grecji, nowy komputer, niebawem nowe wlasne mieskanie i to w ciagu paru miesiecy.

    No pewnie ze pieniedzy zawsze jest za malo gdy sie je zdobywa praca ale warto czasami docenic to co sie ma i nie mam tu wcale na mysli tylko dobra materialne…

    • Brzoza Październik 23, 2006 o 09:32 #

      Tja, zgredził nam się Kostas. To fact. A pamiętam, jak jeszcze nie tak dawno, to szczytem luksusu dla niego był zakup jednej gierki… Oj przyzwyczajamy się do dobrego, przyzwyczajamy i chcemy więcej. Nie ma to jak kapitalizm ;)

  6. PitMac Październik 20, 2006 o 17:03 #

    Taa zakupy fajna rzecz tylko strasznie mnie wkurza że gdy nie ma kasy to pojawia się multum rzeczy które fajnie by kupic! A jak jakiś grosz na wydanie się pojawi to nagle nie ma nic! Dziwne to! żal chyba z kasą się rozstać;)

  7. yoshi314 Październik 20, 2006 o 17:34 #

    tez kupilem ffx za 50zl. wczesniej mialem wersje niemieckojezyczna, ktora dostalem razem z konsola.

    a co do rozwoju postaci. oj spheregrid przebija materie i to powaznie :] poszukaj filmikow doscia darkkefka na youtube a zobaczysz co mozna wycudowac w tej grze :]

    jak narzekasz ze grafika juz nie ta – zakup sobie gran turismo 4 na ps2. ^_^

  8. Hadret Październik 20, 2006 o 19:13 #

    Uch, sam się ostatnio noszę z zamiarem zakupu jakiejś gry, ale chyba wstrzymam się do czasu upgradeu kompa (:

    A tak a propos tematu – w rodzinie jestem powszechnie uznawany za utracjusza i coś w tym chyba jest. Fakt faktem, że pieniądze nigdy nie są dla mnie celem samym w sobie. I nie obchodzi mnie jak bardzo patetycznie to brzmi :P

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Digital Samsara – Blue Beryll

Digital Samsara - Blue BeryllDawno, już bardzo dawno nie opisałem choćby pokrótce jakiegoś albumu muzycznego. Nie dlatego, że nic nie...

Zamknij