Menu serwera

Mandriva 2007 first look

Mandriva zaraz po zainstalowaniu

No i dossała mi się Mandriva nowa do samiutkiego końca. A kiedy już się dossała to nie szło zobaczyć, co też takiego ta Mandriva oferuje. Przynajmniej tak na pierwsze dossanie się i odpalenie kilku standardowych rzeczy. Ot takie pierwsze wrażenie, żadne tam testy bo ani ja linuksowiec odpowiedni do testów, ani znam się na na tym…

Mandrivę ukradłem z netu w wersji PowerPack i jest to DVD wypełnione słodkościami po brzegi. Generalnie wszystko świeżutkie, nowiutkie i w wersjach wysokich, jednych z ostatnich. Jeśli o dobór oprogramowania chodzi, to jest w miarę standardowo ale format nośnika – DVD – pozwolił na wsadzenie wszystkiego co potrzeba, plus jeszcze kilku cukierków nadto. Zajrzałem do multimediów, bo te mnie głownie interesowały i powiadam wam – jest w czym wybierać. Programów, programików, odtwarzaczy itd. po prostu zatrzęsienie.

cholerna landrynka :/

Instalacja przebiegła bezproblemowo choć czepię się jednej rzeczy, która wali po oczach strasznie – jest BRZYDKO. Oj, nie wiem kto tak spaskudził instalator ale posiadacze wyświetlaczy nieco większych niż matryca słabszego laptopa, niechaj lepiej patrzą na instalację z daleka. Jest brzydko, rozmazane to wszystko, reklamowe i propagandowe przeszkadzacze wyświetlane w trakcie instalacji są najzwyczajniej w świecie rozpikselowane… No kochani, tak nie można! I pomyśleć, że narzekam na to, że moje 20 cali powoli przestaje mi wystarczać :)

nawet Gnome zepsuli :/

Uruchomienie Mandrivy przebiega normalnie, wybór sesji takoż ale odpalenie defaultowego KDE poraża! Nie, nie szybkoscią, choć jest pod tym względem świetnie po prostu – system zapier*** a nie chodzi, przynajmniej świeży :). Nie, nie o szybkościowe porażenie tu chodzi. Chodzi o to, że Mandriva już kompletnie zmieniła się w cukierek. No kurczę nie wiem kto opracowuje te wszystkie motywy graficzne ale zaczyna to dotykać także i Ubuntu – jakieś wzięte z kosmosu kolory, idiotyczne ich połączenie a’la lizak dla nastolatki… O co chodzi? Ktoś tam oczu nie ma czy co? Kompletnie im te laptopy i cienkie matryce na mózg padły? Przecież tego się oglądać nie da a co dopiero z tym pracować!

I teraz najfajniejsze – ten domyślny styl siedzi nie tylko w KDE ale i w Gnome a to może oznaczać tylko jedno: chęć zaorania diabelstwa w cholerę bo taka kolorystyczna deprecjacja mojego ulubionego linuksowego desktopa jakoś musi być pomszczona :). Jest obrzydliwie i nie zmienia tego fakt, że Mandriva oferuje…

XGL pracuje, Compiz też ale…

…Full 3D wypas spas hiper duper XGL madafaka jazdę! I to jazdę działającą od prawie ręki. Skąd to prawie? A stąd, że jak wszystko w Linuksie, i tutaj rozpieprza się whole idea o wykonanie. Bo co z tego, że mogę sobie to całe XGL włączyć i cieszyć się bajeranckim pulpitem, skoro to najzwyczajniej w świecie nie działa? Znaczy to w końcu mi zadziałało, i owszem, ale po obowiązkowych w Linuksie kilkunastu minutach grzebania :). Taaak, to system dla zapaleńców i ludzi cierpliwych. Na pewno nie dla normalnych – każdy normalny człowiek skląłby płytę, otworzył okno i zrobił z niej niezidentyfikowany obiekt latający :). Ja chyba normalnieję bo autentycznie miałem na to ochotę. No nic na to nie poradzę – zależy mi na obsłudze tych wszystkich trójwymiarowych bajerów przez Linuksa. Niezależnie od dystrybucji – fajnie by było, by trafiło to pod strzechy. I to nie tylko strzechy geeków, maniaków i kolesi pomylonych ale także takich zupełnie normalnych ludzi, którzy od swojego komputera wymagają by chodził, chodził dobrze i chodził bez wymogu ukończenia studiów wyższych informatycznych przydatnych do rozwiązywania problemów z systemem. Mandrivę sciągnąłem tylko dla tego zafajdanego XGL-a, który miał chodzić out of the box. Otóż z niekłamanym żalem pragnę donieść, że chodzić to i owszem chodzi ale na pewno nie out of the box. Szkoda.

I to w sumie tyle krótkiego przebywania z nową Mandrivą sam na sam. Być może jeszcze wrócę. Jeśli tylko odlepię się od swojego maczka choć na moment :)

strona dystrybucji

screeny w pełnej rozdzielczości:
Mandriva zaraz po zainstalowaniu
cholerna landrynka
zepsute Gnome
XGL pracuje…

24 odpowiedź do Mandriva 2007 first look

  1. Stirlitz Październik 8, 2006 o 00:40 #

    och!

  2. arsen Październik 8, 2006 o 07:23 #

    nie kapuje troche tego podejścia, nie powinno się oceniać żadnej dystrybucji po domyślnym wyglądzie który na dodatek z łatwością można zmienić w kilka munut, ważne co tam pod „maską”

  3. padys Październik 8, 2006 o 07:42 #

    Niestety w linuksie jest jeszcze tak – najważniejszy jest wygląd (żeby każda nowa wersja wyglądała „cool”, „trendy” itp), a stabilność programu to drugorzędna sprawa.

  4. byte Październik 8, 2006 o 07:46 #

    „Pod maską” to może jest ważne dla Ciebie, Arsen, który na codzień siedzisz pod Gentoo. Mandriva celuje w zbiegów z Windows, którzy oceniają system pod pierwszym z nim kontakcie. A cukierkowo jest, faktycznie. Do wyrzygania :)

  5. waltharius Październik 8, 2006 o 07:53 #

    Well CoSTa przesadzasz. Kolory to sprawa względna. Jednemu się podobają innemu nie. Jak sądzę jest więcej jednak takich, którym ta Mandriva się spodoba, więc to jednak chyba Ty w tej sytuacji jesteś po stronie tych geeków kolorystycznych. Chyba nie ma systemu, który działa out of the box, bo nawet maca przeinstalowałeś ;-)

    Nie zapomnij też, że Linuks to inne filozofia. Kiedyś się nic nie mówiło o Linuksie bo był niszowy i było spoko, teraz jak zrobił ogromne postępy w user_friendlności to każdy narzeka, że tu trzeba chwile posiedzieć i spędzić te 30 minut nad dokonfigurowaniem. Nie chce Ci się konfigurować ręcznie? Nie konfiguruj. Wywal płytę i zainstaluj windows, mac os whatever. Nie wszystko jest dla wszystkich i nie wszystko się musi wszystkim podobać. I popieram Arsena, że bez sensu ocenianie distro po kolorkach okien. Zmień kolorki i już. Mi się w mac os x nie podoba wygląd i sądzę, że po dłuższym używaniu to mnie coś trafi bo tam to prawie wcale wyboru nie ma… Ale nie oznacza to, że mac os x jest złym systemem :) No nie? ;-)

  6. Hadret Październik 8, 2006 o 08:46 #

    Nigdy nie przepadałem za Mandrivą (:

    Może wziąłbyś się za testy najnowszego Slackware’a? Jestem ciekaw jakie wrażenia byłyby tutaj ^_^

  7. madman Październik 8, 2006 o 10:44 #

    W systemach Mandrake/Mandriva zawsze odrzucalo, oprocz kolorow, cos jeszcze. Mianowicie calkowity chaos w instalowanych programach.

    Ilu uzytkownikow potrzebuje 5 przegadarek internetowych czy 3 klientow pocztowych. A moze 20 edytorow tekstu? Uzytkownicy oczekuja czegos innego – instaluja system, ktory ma dzialac. Powinien byc jeden edytor, ale za to wygodny, stabilny i dostosowany do wybranego środowiska (po co instalujacemu na komputerze KDE edytory z GNOME i vice versa?)

    Widzialem menu startowe w Mandrake kolo wersji 7.x, ktorej lata temu uzywalem. Widzialem tez Mandrake/Mandrive zainstalowana na komputerach uczelnianych. Pomylenie z poplataniem…

    Akurat w tym jednym miejscu widac zalety gotowych dystrybucji typu Mac OS, czy Ubuntu. W systemie jest to, czego potrzeba i z reguly dziala tak, jak powinno.

    Oczywiscie to samo moge osiagnac instalujac pakiety ktorych potrzebuje w Gentoo. Jednak uzytkownik „przychodzacy” z Windows raczej Gentoo nie wybierze.

  8. CoSTa Październik 8, 2006 o 16:35 #

    [b]arsen[/b]: a ja zwracam na to ogromną uwagę. pierwsze wrażenie jest dla mnie wszystkim. tu pierwsze wra żenie jest właśnie takie. ja nie rozumiem twojego podejścia – siedzieć i pół roku dostrajać system? neeee…

    [b]walth[/b]: nie czuję bym przesadzał. nie staram się być obiektywny. mnie się nie podoba i tyle. nie wiem co to jest kolorystyczny geek ale kiedy widzę obok siebie ikony katalogów i każdy w innym oczojebnym kolorze to… maca owszem, przeinstalowałem bo… działał out of the box :). przesadzono z doinstalowaniem mi polonizacji, której nie chciałem.

    co do mówienia o linuksie i że teraz jest user friendly. no niestety, jak się chce wyjść z undergroundu w światła jupiterów to trzeba się liczyć z konsekwencjami. a to między innymi oznacza marudzenie userów. tym bardziej, kiedy się jeszcze za coś kasę chce. chodzi o to, że nie każdy chce spędzać te 30 minut na konfigurowanie. i ma do tego prawo. i wybiera sbie co mu pasuje. mi mandriva nie pasuje i wybrałem maka. ja jestem zadowolony ale wcale nie każę ci być makiem zachwyconym także. mam troszeczkę inne kryteria pierwszego podejścia do systemu.

    [b]hadret[/b]: jakie testy :). ja nie testuję. ja odpaleam, patrzę czy arto patrzeć. jeśli nie warto – won. jeśli warto – bawimy się. tak u mnie zostało ubuntu :)

    [b]madman[/b]: święte słowa. z tym że podczas instalacji wybrać można co się chce. inna kwestia, że nie wiem komu by się chciało przepatrywać te setki pakietów. ale ogólnie jak najbardziej masz słuszność imo. po prostu to jest chyba najsensowniejsze podejscie przy oferowaniu jakiegokolwiek systemu a już linuksa w szczególności.

    • arsen Październik 8, 2006 o 17:42 #

      poł roku dostrajać system? gdzie? od kiedy? po co? ja system raz zainstalowanego nie przeinstalowywuje bo nie ma takiej potrzeby, to nie winda. Skonfigurowałem w kilka godzin (a mam dosyć wymyślne konfiguracje) i działa wiele miesięcy na laptopie a na desktop już ponad 2 lata. Ale nie wnikam, każdy ma troche inne podejście do tematu i to szanuję oczywiście.

      • CoSTa Październik 9, 2006 o 07:11 #

        [b]arsen[/b]: no widzisz, ja dążę do sytuacji, w której instaluję system i bez problemów wizualno-konfiguracyjnych mogę rozpocząć z nim pracę. niestety tu linuksy (niezależnie od dystrybucji) niezbyt się sprawdzają i zwykły użytkownik kbędzie klął. to już obiektywnie przyznaj – tak jest i już. bez odrobiny grzebania linuks nie jest linuksem :)

        póki co najbliżej ideału jest ubuntu – gustownie ładne (choć skręca cholera w gloss i oczojebność) i sprawiające na starcie stosunkowo najmniej problemów.

        • arsen Październik 9, 2006 o 13:55 #

          No to jest fakt, nie ma chyba dystrybucji w której od tzw. kopa wszystko działa po instalacji. Dystrybucje nie mogą sobie pozwolić na opłacenie tysięcy wyszkolonych testerów przed wypuszczeniem jakieś dystrybucji. Wiadomo tam gdzie mnogość konfiguracji sprzętowych tam też problemy. A tak to zwykli ludzie są takimi testerami zazwyczaj :)

  9. ludwik Październik 8, 2006 o 19:26 #

    Jak mi zrobią Photoshopa CS2 na linuksa to sie przeniose :P. A na razie to ja wole mojego poczciwą, zakichaną komercję zwaną potocznie Windowsem

  10. waltharius Październik 8, 2006 o 19:29 #

    @CoSTa kolorystyczny geek to nawiązanie do geeków linuksowych jakoby to tylko tacy mieli spędzać tyle czasu na konfigurowaniu Linuksa. :)

    A tak w ogóle to mi wszystko jedno czy Ci się podoba czy nie :)

    Ważne, że masz dobrą zabawę :D B tak na prawdę to o to chyba chodzi ;-)

  11. fraDiavolo Październik 8, 2006 o 19:29 #

    Łza się w oku kręci… Przed laty Mandrake był moją pierwszą linuksową i dystrybucją. I utrzymał się na dysku przez jakieś 3 tygodnie. Jak tylko trochę okrzepłem i nabrałem oreintacji, co i jak z tym Linuxem, to wywaliłem w kosmos to cholerstwo, przepraszam – „dystrybucję najbardziej przyjazną dla początkujących”. I ruszyłem ambitniejszym kursem… Do Mandrivy już nigdy nie wrócę, bo jest brzydka, ciężka, przeładowana i niefunkcjonalna. A na dodatek tak bardzo à la Gates (tylko Linspire/Freespire jest pod tym względem gorsze, ale przynajmniej oparte na Debianie). A odkąd bezceremonialnie wywalili Gaëla Duvala, to już w ogóle straciłem dla niej Mandrivy wszelki szacunek.

  12. kfiaciarka Październik 9, 2006 o 00:36 #

    Ja sobie zainstalowałem mandrive pod vmware. Pierwsze wrażenie: miałem mandrive 10.1,2005 LE i 2006 (tylko krótki test wersji powerpack)na ati, potem jak kupiłem nvidie to był klops, choć może nie chiało mi się troche nad tym posiedzieć. Wersja 2006 była dla mnie wkurzająca: jedno gcc4, mplayer sie nie kompilował i ją wywaliłem:) Obecna wersja 2007 zrobiła duże postępy. I z oceniłbym ją 7/10, imho lepsza od suse. Oczywiście gentoo na jakim pracuję obecnie daję 10/10:)

  13. yoshi314 Październik 9, 2006 o 23:27 #

    nie rozumiem dlaczego wszyscy mysla ze jak sie stawia system od podstaw [tez mam gentoo] to zajmuje to wieki. to wcale nie trwa tak dlugo.

    tylko wstepna instalacja pochlania kilka godzin, a potem jest z gorki.

    ubuntu jest bliskie idealu tylko dla tych ktorzy chca miec gotowy system out-of-the-box.

    ja tam mandrivy nawet kijem nie dotkne, zwlaszcza ze najnowsze wydanie nie posiada opcji darmowego downloadu – wszystkie opcje sa poki co platne, moze pozniej pojawi sie jakas darmowa [czyt. zbiedzona] edycja „community” albo „download” czy cos.

  14. kfiaciarka Październik 9, 2006 o 23:32 #

    @joshi – własnie się mylisz bo pierwszy raz mandriva wyszła równocześnie w werji club i free. Ja ściągnałem i586/x86_64 dvd na próbe z mirrora:)

  15. Liberator Październik 23, 2006 o 19:32 #

    a moim skromnym zdaniem mandriva jest i bedzie najgorszym distro jakie kiedy kolwiek maielm w lapkach….fujjj a jezeli chodzi o linuksy to teraz Slackware dziala normalie moze dlatego ze urzywam go normaline i net instaluje bez problemu nie to co man…cos tam szajs :P mam net w firmie netia i na ubuntu zyje bez problemowo

    • MarioBros Listopad 9, 2006 o 16:37 #

      Dla mnie Mandriva to kawałek historii, w przeszłości nigdy nie narzekałem na tą dystrybucję. Właśnie instaluję wersję 2007 i wiem, że będę zadowolony. Według wielu ludzików króluje Ubuntu, a dla mnie to totalna pomyłka – coś dla debili – stara się myśleć za użytkownika, nawet nie zapytało toto gdzie ma zainstalować program rozruchowy – po prostu na chama wrzuciło do MBR-a rozpieprzając mój ulubiony boot manager (gdybym się na tym nie znał to miałbym spory problem) – Mandriva tak nie robi. Według mnie na pierwszym miejscu jest Gentoo bezapelacyjnie a na drugim właśnie Mandriva.

      • waltharius Listopad 9, 2006 o 18:19 #

        Tekst o Gentoo to mniód na moje uszy :) Popieram :) Aczkolwiek Ubuntu cenię właśnie za tę prostotę.

      • byte Listopad 10, 2006 o 12:13 #

        Bo dla ludzików jest płyta instalacyjna „desktop”, dla innych jest płyta „alternate”. Tam możesz wybrać pakiety ręcznie, możesz ustawić GRUB-a jak chcesz, możesz wiele innych rzeczy. Trzeba tylko zapytać wujka Google.

  16. morpheus Listopad 27, 2006 o 19:42 #

    A ja tam na Mandrivie siedze juz 2 lata :P no moze dlatego ze nie moge zrobic mojej WiFi pod innym systemem :( (brak sterów 64 bit)ale jak nie Mandriva to bym na pewno wybrał Fedore Core 6 ma bardzo duze repo :) A poza tym wygląd nie jest najważniejszy :P

  17. CoSTa's Family Page Grudzień 12, 2006 o 08:27 #

    Disco – po prostu ładny burnerJest pewna grupa ludzi, którzy bardzo cenią sobie to, na co patrzą. Z takich asów znany mi jest najbardziej chyba Hadret – ten koleś pieści swoje Ubuntu mocno i dogłębnie :). A tak, są bowiem tacy zboczeńcy, którzy na nieco d

  18. a niech to Styczeń 18, 2007 o 20:48 #

    Miałem 2 lata, ale zaktualizowałem 2006 na kładając 2007 i klawiatura ni w ząb… Niedziała coja juz kombinowałem i lipa.. ech zżalemalechyba przejdę na Auroxa 12, poćwiczę na Fedorze i Ubutu…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Ubuntu na Maku mini

Ubuntu - póki co emulowaneTak sobie pomyślałem, że warto by postawić w końcu to Ubuntu na moim mini. Poszperałem nieco...

Zamknij