Menu serwera

Mini też daje radę a MacOS nie jest zły

Proszę, całkiem dzielnie toto łazi :)

Swego czasu dziwiłem się, że mój Ubuntowy desktop bez większych problemów radzi sobie z kilkudniowym uptimem w warunkach dosyć solidnej pracy typowo desktopowej (czyli de facto zadania codzienne – filmy, muza, net, jakieś granie plus ekstrawagancje w stylu grzebanie przy stronce :)). Jak się okazuje solidne obciążenie mojego mini różnymi zadaniami domowymi plus to ciągłe przeskakiwanie miedzy kontami itd. nie jest jakoś szczególnie stresogenne dla Maka. Świetnie sobie daje radę, nie widzę jakichś ubytków wydajności czy zwiększonego mielenia dyskiem twardym. Tak więc test uptime’a przeszedł także pomyślnie :). Prawie tydzień pracy non stop i najmniejszych problemów. And still counting… :)

No ale to jak widać cecha chyba każdego w miarę nowego systemu operacyjnego. Ubuntu śmigało bardzo fajowo nawet po kilku dniach codziennej typowej nasiadanki komputerowej. Choć muszę przyznać, że potrafiło dostać zadyszki przy odpalaniu jakichś większych rzeczy w stylu emulator czy co tam jeszcze. Windows XP także radzi sobie nieźle z kilkudniowymi uptimami ale czasem musiałem sprzątać ręcznie niepozamykane procesy. Niemniej uczciwie trzeba przyznać, że XP ładnie zawiaduje pamięcią. Te kilka dni pracy dla maczka widoczne jest w trakcie odpalania dużych rzeczy, wymagajacych posprzątania buforu systemowego i zapchania go nową treścią. Maczek leciutko wtedy zwalnia. Pracuje się nadal płynnie, niemniej np. okno otwiera się o to mrugnięcie oka wolniej. Tak czy inaczej ładnie tu zawiaduje się buforem i dobrze się z niego korzysta. Pamięć nie leży odłogiem a dysk nie kręci się bez potrzeby. Jednym słowem – jest normalnie. I dobrze, tak miało być :)

A przy okazji, być może czyta to jakiś makówkarz – jest coś w stylu uptimed dla MacOS? Szukałem nieco wczoraj ale nic znaleźć nie mogłem a kręcą mnie statsy bardzo i chcę mieć jakiegoś widgeta pokazującego mi jak to dzielnie mi się komp sprawuje. Oczywiście będzie to służyło mi do „brandzlowania się marką” a że jestem głupim makowcem, który chce mieć kolorkowo, to może jest coś innego niż darwinowski port?

23 odpowiedź do Mini też daje radę a MacOS nie jest zły

  1. btd Październik 25, 2006 o 08:10 #

    nie brandzluj sie tak ;-)

    Przypominam ze w tym pudelku po butach ;-) masz intel core duo, wiec trzeba by bylo byc idiota zeby zrobic system ktory by mulil. W sumie moj pc tez ma takie uptime, milo ze mac tez tak moze :-D

    A powiedz mi, jak czesto system trzeba restartowac – po jakis instalacjach tez? Czy tak jak ubuntu – jak chce ci sie zrestartowac to przy okazji podmienie ci kernela na nowszego?

    • CoSTa Październik 25, 2006 o 08:19 #

      do tej pory musiałem dwa razy restartować kompa – po dwóch aktualizacjach systemowych. jak do tej pory żaden instalowany program nie domagał się restartu. ya know, to nie windows ;)

      to nie pudełko po butach – tu się nawet da majkowe trampki nie zmieszczą :)

      uwierz btd, to żaden problem zmulić najpotężniejsze procesory i wypasione sprzęty. tu chodzi raczej o to jak ci się system sprawuje po kilkudniowym oblężeniu. np. mój robociany pecet dostaje zadyszki bardzo często i takoż często przydaje mu się reboot dla wyczyszczenia sytuacji, zrobienia porządków w buforach itd. zastosowania domowe to dla mnie też mi.in. grzebanie w grafice, poznawanie się z pakietem adobiego dla maka itd. – to dosyć mocno obciąża system i porównując do tego, co się wyrabia mi w robocie, macos radzi sobie bardzo dzielnie. o to mniej więcej biega. a, no, w pracy zasadniczo do tego wszystkiego jeszcze nie gram :)

  2. glub Październik 25, 2006 o 08:46 #

    istat mini.

    „miło że mac tak może” chyba na odwrót,to w koncu pc może jak mac :)

    choć dziś powinniśmy mówić wintel i mactel.

  3. fisher Październik 25, 2006 o 09:31 #

    uptimed można skompilować z darwinportów – polecam. Robi się to bardzo łatwo, a i repozytorium jest dosyć pokaźne.

    http://darwinports.opendarwin.org/ports/?by=name&substr=uptimed

    Aha, przypominam ze Mac OS to nie to samo co MacOSX ;-)

  4. Hadret Październik 25, 2006 o 11:13 #

    @fisher: A na czym polega różnica? :P

    Miło widzieć, że Mini choć rozmiarów skromnych, silną maszyną jest. Czasem tak bywa, że w małych tkwi wielki potencjał (:

  5. fisher Październik 25, 2006 o 11:24 #

    Hadret: MacOs to stara wersja systemu do wersji 9.x, OsX oznacza system nowej generacji (od wersji 10 wzwyż)

    CoSTa: wiem ze pisales ze jestes „glupim makowcem i chesz miec kolorowo” ale z portami naprawde nie ma wiele zabawy – wszystko z reguly kompiluje sie bez problemu

  6. MacDada Październik 25, 2006 o 14:05 #

    CoSTa: zobacz sobie tę stronkę:

    http://www.hitup.org/

    I bardzo proszę MacDada a nie MacData… ;-)

    • fisher Październik 25, 2006 o 14:12 #

      Uptime challenge – a po co to komu?

      Poza tym co jest wart taki uptime, skoro komputery są usypiane, a uptime się nie zatrzymuje wtedy.

      Poza tym jest to troche niebezpieczne. Większe uaktualnienie softu wymaga przecież restartu a nie robić uaktualnień przez 3 lata to chyba przegięcie. No chyba że sie nie znam.

  7. waltharius Październik 25, 2006 o 15:49 #

    Tak sobie myślę CoSTa, że taki sprzęt jak masz to dla niego 6 dni to żaden wysiłek. Najnowsze zdobycze techniki i informatyki pozostawiają jednak daleko w tyle leciwego już Windows XP. Nie wiem jaki masz komputer w pracy i co na nim standardowo siedzi, ale przypuszczam, że nie jest tak wypasiony jak mini :)

    Jednak rzecz mnie coraz bardziej do tego mini przekonuje – cisza :)

    Mój składak też jest cichy, ale jednak szumi (wentylator z zasilacza), w końcu go całkiem wyciszę, ale na razie szumi cichutko sobie.

    I to jest jedyny dla mnie powód nad zastanawianiem się nad mini :D

    Tak więc życzę Ci co najmniej miesięcznych uptimów :D

    • btd Październik 25, 2006 o 17:18 #

      Ale nie robmy z ciszy fetyszu. Costam szumic musi, jakis przewiew musi byc. Ja bym nie chcial zeby moj komp sie tak smazyl bez zadnego przewiewu. No i po leciutkim szumie wiadomo ze dziala :)

      • waltharius Październik 25, 2006 o 17:24 #

        No ja pod tym względem mam już chyba dość szumienia. Lubię jak na samym początku po włączeniu w ogóle mi kompa nie słychać. Po jakiejś godzince zaczyna szumieć…

        Po prostu w robocie szumie cały dzień serwer i kompy normalne plus klima to w końcu chociaż w domu chciałbym mieć ciszę :)

        I fajnie zobaczyć minę kumpla jak mówię, że komp działa a on go nie może usłyszeć ;-)

  8. Ender Październik 25, 2006 o 17:24 #

    A ja widzialem kiedys maca mini (stary, na g4), ktorego nie bylo wogole slychac. Owszem – jak sie nagrzal, wlaczal sie wentylator. Ale daloby sie spac z glowa przy samym kompie (mi strasznie przeszkadza szum kompa). Inna sprawa ze widzialem tez dobrze wyciszonego PC (mnostwo wolnoobrotowych wentylatorow, ciche dyski – bylo goraco, ale metr od tego nie bylo nic slychac).

    A co do uptimow – mam doczynienia z jednym z serwerow, ktory w chwili obecnej ma 671 dni (dziala produkcyjnie, duze obciazenie, system linux :) Walcz Costa :)

    btw cos pod IE sie rozjezdzaja komentarze (pod MacosX jest ok…)

  9. CoSTa Październik 25, 2006 o 17:57 #

    no mojego mini nie słychać w normalnych warunkach. musi być kompletnie cicho w domu, by dało się usłyszeć leciutki szumik wentylatora. ale i tak trzeba się mocno zbliżyć. w porównaniu do tego, co miałem (i co uważałem za ciche) to zupełnie inna jakość :)

  10. Hadret Październik 25, 2006 o 18:04 #

    Heh, przy moim zasilaczu, wentylatorze do procka, karty graficznej i jeszcze jednego, wielkiego do chłodzenia dysku, ciężko byłoby sprawić, żeby był bezgłośny. Tyle, że mnie to koło nosa lata, nie zależy mi na „cichości” sprzętu (:

  11. btd Październik 25, 2006 o 19:10 #

    a ja jak nie slysze szumu mojego kompa to nie moge zasnac. Brakuje mi czegos :)

  12. ryba Październik 25, 2006 o 19:38 #

    Ogolnie poleca sie nie wylaczac macowek z osx’em ze wzgledu m.in. na skrypty crona ktore noca czyszcza ci system. Ja co prawda wylaczam bo tak wole ale staram sie co jakis czas uruchamiac je recznie.

    Tu masz o skryptach: http://www.thexlab.com/faqs/maintscripts.html

    a o uptime challenge juz MacDada napisal.

    Pozdrawiam

  13. adremja Październik 25, 2006 o 20:59 #

    A może by coś tak o zużyciu energii przez to mini …

    • CoSTa Październik 25, 2006 o 21:05 #

      wszystko co trzeba jest [url=http://www.apple.com/macmini/specs.html]tutaj[/url]

      cyt. „Maximum continuous power: 110W” i więcej nie ma prawa żreć. tam w środku nic nie ma przecież w pytę prądożernego…

      • btd Październik 26, 2006 o 09:00 #

        hm. No to w moim duzym kompie, ktory jednak troche powera ma soft z upsa APC pokazywal zuzycie wlasnie 110w. Podczas grania do 150w.

        Tak wiec co tam tyle prady zre? :-D

        • fisher Październik 26, 2006 o 09:02 #

          > Tak wiec co tam tyle prady zre? :-D

          Steve Jobs :)

        • CoSTa Październik 26, 2006 o 09:13 #

          [quote]„Maximum continuous power: 110W”[/quote]

          kładę nacisk na słówko MAXIMUM. ile żre w takiej normalnej pracy – nie wiem, nie mam żadnych urządzeń mierniczych.

        • btd Październik 26, 2006 o 10:50 #

          Wiem ze jest napisane maximum.

          U mnie wg powerchute dolaczanego do upsow firmy apc na czyms nie meczacym moj komp

          (a64@2,6Ghz;1GB ram@474Mhz;3xhdd,2xoptyki,gf6600gt) bierze tyle, a przy obciazeniu gra bylo ok 150.

          Tak wiec dziwi mnie ze tyle moze twoj wciagnac, jak tam praktycznie nic nie ma :) tylko ze mnie to nie rusza ile ciagnie komp.

          I tak mac jest fajny i chcialbym sie pobawic jakis czas ;-)

        • adremja Październik 26, 2006 o 16:59 #

          Szkoda, bo mi właśnie o coś takiego chodziło. Będe musiał, jakoś pod tym wzgledem przetestowac mojego PC, by dowiedzieć się ile kosztuje mnie jedna noc muła :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Huo Yuan Jia (Jet Li’s Fearless)

Jet Li's FearlessJet Li? Bijatyka z Jetem Li? Nowa? Kochani, ja zawsze i bardzo chętnie... Jeta Li cenię za całokształt...

Zamknij