Archiwum | Listopad, 2006

Snap! — The Power — kocham ten utwór!

Jest rok 1990. To — jak by się nie patrzeć — szes­na­ście lat temu. Szesnaście lat to mniej wię­cej tyle, ile miał papa CoSTa po raz pierw­szy zain­te­re­so­waw­szy się papie­ro­sem (ale jesz­cze nie paliw­szy). Szesnaście lat… Whoa! Kawał czasu! To wła­śnie w 1990 roku pro­jekt Snap! (swoją drogą pole­cam lek­turę tek­stu w Wikipedii — nieco cie­ka­wo­stek tam znajdziecie) […]

11 Komentarzy  Czytaj →

Słucham… 2006.11.29

Dziś wyjąt­kowo mało tytu­łów. A to z jed­nego, pro­za­icz­nego powodu — jeden z nich po pro­stu rzą­dzi i leciała mi dziś płytka w robo­cie prak­tycz­nie non stop. O tak, cza­sem jak się dossam to nie mogę się ode­ssać i potrafi mi się taka pętelka krę­cić dzień albo i dwa, zanim się znu­dzi. Dobra, czas na albu­miki (plus mały bonu­sik do pobra­nia :)). OST […]

Komentuj Czytaj →

Faceci vs. Kobiety

Jestem z krwi i kości face­tem. Takim typo­wym do bólu, prze­cięt­nym kole­siem z nad­wagą, wyra­zi­stymi poglą­dami poli­tycz­nymi, kon­solą, kom­pu­ter­kiem i w sumie to wszystko, co składa się na moją codzien­ność. Niewiele i śred­niacko aż do wspo­mnia­nego bólu. Od stan­dar­do­wego wize­runku faceta być może różni mnie to, że nie palę (trzy­mam się! :)), nie piję (ostat­nio nic a nic), żony i dziecka nie […]

24 Komentarzy  Czytaj →

Słucham… 2006.11.28

Dziś nieco mniej albu­mów niż zwy­kle. A obro­dziło sin­glami a tych posta­no­wi­łem nie opi­sy­wać. Co nie ozna­cza, że ich nie słu­cham — owszem, wpa­dły mi dziś głów­nie beatowe vinyle i sin­gle, które z czy­stym sumie­niem mógł­bym pole­cić. Ale kto w dzi­siej­szych cza­sach sin­gli słu­cha? :)… Mnie nawyk pozo­stał jesz­cze z radia, kiedy to przy­cho­dziły różne pro­mo­cyjne mate­riały a człek głodny nowo­ści buszował […]

3 Komentarzy  Czytaj →

PSM — How To Protect Your PS3

Doskonały porad­nik stra­te­giczny autor­stwa Independent PlayStation Magazine o tym jak chro­nić swoje świeżo nabyte PS3 :). Szokuje szcze­gól­nie jakaś taka nie­dba­łość w kwe­stii klej­no­tów. Zresztą co ja tu będę gadał — poni­żej wer­sja nieco przy­cięta przeze mnie: chroń swoje PS3!!! ory­gi­nalny plik do pobra­niapod­cast psm

Komentuj Czytaj →

Słucham… 2006.11.27

Po week­en­do­wej prze­rwie czas na kolejną por­cję muzyczki do szyb­ciut­kiego opi­sa­nia. Tak tylko przy­po­mi­nam zasady: zasy­sam z róż­nych ware­zów i dar­mo­wych ser­we­rów sporą ilość muzyki słu­cham jej sobie (zazwy­czaj w robo­cie bo mam tu osiem godzin swo­bod­nego słu­cha­nia) muzy­sia podoba mi się albo i nie piszę pokrótce o tym, że mi się podoba albo nie MNIE — nie­ko­niecz­nie musi się ta […]

8 Komentarzy  Czytaj →

Kot — samobójca

Frania Mamy (a wła­ści­wie mie­li­śmy) dwa wyją­kowo głu­pie koty. Nie wiem, czy to przy­pa­dłość gatun­kowa, czy też może jakieś wyjątki są (były) ale nad­mia­rem inte­li­gen­cji te futrzaki naprawdę nie grze­szą. Jakiś czas temu mie­li­śmy dwa śmier­dziu­chy: jeden nazy­wał się Franka a drugi nazywa się (nie­stety wciąż) Huncwot. Franka to był wyjąt­kowo dobry kotek: bała się mnie […]

30 Komentarzy  Czytaj →

Do kiosków marsz! (rzecz o jednej Loli)

Run Lola Run Właśnie wró­ci­li­śmy z da Majkiem ze spa­ceru a na owym będąc nie mogli­śmy nie wydać nieco siana na przy­jem­no­ści. Wydaliśmy, a jakże. Da majek zafun­do­wał sobie kolejną gazetkę z gadże­tami a sama gazetka jest o jakichś cza­row­ni­cach czy wiedź­mach… Sorry, nie wyznaję się. Jest cała zado­wo­lona a po powro­cie do domu dostała spa­zmów szczę­ścia na widok dru­giej gazetki, którą wzięła […]

6 Komentarzy  Czytaj →

Czego to się człowiek nie dowie…

Costa 4 — Summer Party Powód: noc późna, zmę­cze­nie i ogólne roz­prę­że­nie oby­cza­jówCel: zna­le­zie­nie spo­sbu na szybki sen­Na­rzę­dzie: GooglePoszukiwany: CoSTa A zacie­ka­wiło mnie co tam może na temat słówka „CoSTa” wypluć Google. Otóż jak się oka­zuje może, i to cał­kiem sporo. W wyni­kach wyszu­ki­wa­nia poka­zała się taka oto liczba zna­le­zio­nych odpo­wie­dzi na moje pyta­nie: „około 272,000,000″. Daaamn, całkiem […]

4 Komentarzy  Czytaj →

Córa mi komputerowieje :)

Da Majek zaczyna nabie­rać pra­wi­dło­wych odru­chów, w czym poma­gam jej jak tylko mogę. Owóż i dzie­ciak zaczyna się wdra­żać w kom­pu­te­ry­za­cję pełną gębą. Zaczynamy tro­chę nie­śmiało i od zabaw ale już nie­długo Majka spę­dzi swoje pierw­sze pół godziny sam na sam z kom­pu­te­rem. A póki co wygląda to mniej wię­cej tak: Da Majek ma już swoje konto na naszym rodzin­nym Maku. Po […]

6 Komentarzy  Czytaj →