Cholerne nostalgiczne święto!

górą: Brzoza, dołem: CoSTa und Lechu

Wzięło mnie dziś na prze­glą­da­nie fotek… Ot widocz­nie wie­jące z TV woła­nia o „pogłę­bioną reflek­sję” cokol­wiek to zna­czy (co, w Doomie trzeba szyb­ciej strze­lać czy co?) i ogólny nastrój mara­zmu pogłę­bio­nego (dziś wszystko się pogłę­bia) pogodą — wszystko to pew­nie zło­żyło się na odpa­le­nie iPhoto i poszpe­ra­nie mię­dzy fot­kami. Oddałem się więc „pogłę­bio­nej reflek­sji” oglą­da­jąc fotki i wpa­dłem mię­dzy nimi na jedną taką, która przy­ke­liła mnie się do wizjera i nie chciała odejść. Czas: ślub mojego brac­kiego aka Brzozy. Miejsce: Biłgoraj a na pewno oko­lice Biłgoraja (głę­boki Wschód, gdzie robaki kury pod zie­mię wcią­gają). A że dziś nastroje gene­ral­nie mroczne — bez koloru. Spodobało mnie się na tyle, że chyba dorwę kilka fotek, prze­walę w black und weiss i zro­bię sobie jakiś dołu­jący albu­mik. Ta fotka mnie dołuje. Wygląda jak z gazety hame­ry­kań­skiej z lat 40-tych, kiedy to bos­so­wie alko­ho­lo­wych mafii robili sobie fotki po to, by za pięć minut paść od serii z Thompsona. Elegancko ale brudno i syfsko… Ot nastroje jak widać przy świę­cie sztyw­nych dopisują :)

BTW — jedna z nie­wielu oka­zji by zoba­czyć papę CoSTę w gar­niaku. Oj jak ja nie cier­pię tego wdzianka…

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

9 Komentarzy do “Cholerne nostalgiczne święto!”

  1. Hadret 01/11/2006 do 21:24 # Odpowiedz

    Normalnie trójka Drombo :P Anyway, to były lata 20, w 40 była już wojna, do któ­rej usań­czycy się już byli szy­ko­wali. Ja też nie zno­szę gar­niaka, nie cier­pię tego sztyw­niac­twa, a kra­wata to już w ogóle nie noszę xD

  2. byte 02/11/2006 do 08:00 # Odpowiedz

    No jak w mordę strze­lił rodzina Sporano. Wy nawet urodę taką wło­ską macie :)

  3. Mikołaj 02/11/2006 do 08:27 # Odpowiedz

    No i do mafii musie­li­by­ście mieć inne buty ;)

  4. Robert Pankowecki 02/11/2006 do 09:37 # Odpowiedz

    Oj wymiata fotka wymiata. Gangsterka jak się patrzy :-) Dorzucam się, do wszyst­kich gło­szą­cych sztyw­ność gar­ni­tu­rów. Niech żyją hawaj­skie koszulki… Zdjęcie jest naprawdę mroczne i dołu­jące i jak zoba­czy­łem, to mia­łem dokład­nie takie sko­ja­rze­nie jak opi­sa­łeś. Brzoza wygląda naj­bar­dziej gang­sta. A ty Costa no cóż… jak taki Michał Milowicz :-)

  5. btd 02/11/2006 do 10:56 # Odpowiedz

    jak Milowicz haha

    ‘kumaj te kocie ruchy’ haha

    A tak serio, to nie boicie sie ze malo­let­nie zaczna przy­sy­lac wam z uwiel­bie­nia swoja bielizne? ;-)

  6. Brzoza 02/11/2006 do 18:13 # Odpowiedz

    No to mnie bracki do łez wzru­szy­łeś. Piękna fotka:)

    A co do tych mało­lat — to ja popro­szę o tę bie­li­znę. Nie będę się umi­gi­wał przed tak cięż­kimi obowiązkami:)

    • CoSTa 02/11/2006 do 21:58 # Odpowiedz

      a płacz, płacz… płacz póki możesz bo już nie­dług za brak nowych wpi­sów wyrwę ci kana­liki łzowe i wtedy zoba­czymy jaki będziesz as :)

  7. podryw 03/11/2006 do 01:14 # Odpowiedz

    Niezła fotka :D Ale czy trzeba było aż gar­niak zakładać? ;)

  8. krzychu 03/11/2006 do 14:50 # Odpowiedz

    Fotki to może będziesz prze­ra­biać na [b]schwarz und weiss[/b] :)

    A prze­glą­da­nie fotek to też budo­wa­nie wła­snej pamięci. Jest kurna ważne.

    Co do kli­ma­tów ślubno-gangsterskich: teraz pora wrzu­cić na ekran tiwi film — naj­le­piej [b]Wesele[/b] Wojtka Smarzowskiego. :)

Dodaj komentarz