Wzięło mnie dziś na przeglądanie fotek… Ot widocznie wiejące z TV wołania o „pogłębioną refleksję” cokolwiek to znaczy (co, w Doomie trzeba szybciej strzelać czy co?) i ogólny nastrój marazmu pogłębionego (dziś wszystko się pogłębia) pogodą — wszystko to pewnie złożyło się na odpalenie iPhoto i poszperanie między fotkami. Oddałem się więc „pogłębionej refleksji” oglądając fotki i wpadłem między nimi na jedną taką, która przykeliła mnie się do wizjera i nie chciała odejść. Czas: ślub mojego brackiego aka Brzozy. Miejsce: Biłgoraj a na pewno okolice Biłgoraja (głęboki Wschód, gdzie robaki kury pod ziemię wciągają). A że dziś nastroje generalnie mroczne — bez koloru. Spodobało mnie się na tyle, że chyba dorwę kilka fotek, przewalę w black und weiss i zrobię sobie jakiś dołujący albumik. Ta fotka mnie dołuje. Wygląda jak z gazety hamerykańskiej z lat 40-tych, kiedy to bossowie alkoholowych mafii robili sobie fotki po to, by za pięć minut paść od serii z Thompsona. Elegancko ale brudno i syfsko… Ot nastroje jak widać przy święcie sztywnych dopisują :)
BTW — jedna z niewielu okazji by zobaczyć papę CoSTę w garniaku. Oj jak ja nie cierpię tego wdzianka…








Normalnie trójka Drombo :P Anyway, to były lata 20, w 40 była już wojna, do której usańczycy się już byli szykowali. Ja też nie znoszę garniaka, nie cierpię tego sztywniactwa, a krawata to już w ogóle nie noszę xD
No jak w mordę strzelił rodzina Sporano. Wy nawet urodę taką włoską macie :)
No i do mafii musielibyście mieć inne buty ;)
Oj wymiata fotka wymiata. Gangsterka jak się patrzy :-) Dorzucam się, do wszystkich głoszących sztywność garniturów. Niech żyją hawajskie koszulki… Zdjęcie jest naprawdę mroczne i dołujące i jak zobaczyłem, to miałem dokładnie takie skojarzenie jak opisałeś. Brzoza wygląda najbardziej gangsta. A ty Costa no cóż… jak taki Michał Milowicz :-)
jak Milowicz haha
‘kumaj te kocie ruchy’ haha
A tak serio, to nie boicie sie ze maloletnie zaczna przysylac wam z uwielbienia swoja bielizne? ;-)
No to mnie bracki do łez wzruszyłeś. Piękna fotka:)
A co do tych małolat — to ja poproszę o tę bieliznę. Nie będę się umigiwał przed tak ciężkimi obowiązkami:)
a płacz, płacz… płacz póki możesz bo już niedług za brak nowych wpisów wyrwę ci kanaliki łzowe i wtedy zobaczymy jaki będziesz as :)
Niezła fotka :D Ale czy trzeba było aż garniak zakładać? ;)
Fotki to może będziesz przerabiać na [b]schwarz und weiss[/b] :)
A przeglądanie fotek to też budowanie własnej pamięci. Jest kurna ważne.
Co do klimatów ślubno-gangsterskich: teraz pora wrzucić na ekran tiwi film — najlepiej [b]Wesele[/b] Wojtka Smarzowskiego. :)