Rzut oka na nowe mieszkanie

miesz­kanko — wycieczka z przewodnikiem

Nawiedzieliśmy dziś plac budowy naszego juz pra­wie goto­wego domku. No nie powiem, wygląda to zacnie nad wyraz — nasze miesz­kanko od środka wygląda o wiele faj­niej niż z zewnątrz. Pierwsze, co wal­nęło mnie w oko zaraz po wej­ściu to prze­strzeń — whoa, te nieco ponad 70 metrów kwa­dra­to­wych to jed­nak jest COŚ w porów­na­niu do tych kilku, na któ­rych gnieź­dzimy się teraz. To nie wydaje się moż­liwe ale przej­ście z pokoju do łazienki będzie wyma­gało zro­bie­nia tych kilku kro­ków… Ło matko, jesz­cze schudnę i formy nabiorę — i co wtedy? :)

Łazienka jest duża, solidna, dobrze wykom­bi­no­wana. Jest miej­sce na wannę i wszystko co potrzeba. Hosanna! Kuchnia jest duża na tyle, że można tam spo­koj­nie zro­bić sobie kącik do żar­cia i spę­dza­nia miło wolny czas (z lodówką pod ręką). No i ma okno, nie­praw­do­po­dobny luk­sus… Mój pokój, czyli CoSTa’s Palace :) wiel­ko­ścią może nie powala ale ma wyj­ście w cho­lerę na taras. czyli mam drogę ewa­ku­acji przed żoną i córką chcą­cymi wyrwać mi resztki zaso­bów z port­fela. Zaraz przy wyj­ściu jest coś, co nazwa­łem suicide słu­pek — nie ma bata, walnę w to ze łba nie raz. Dziwnie to zapla­no­wali. Inna kwe­stia, że aby w to wal­nąć trzeba będzie być na nie­złej bani bo omi­nąć to się raczej da bez więk­szych pro­ble­mów ale pokój wypo­sażę prze­cież w pod­ręczną lodó­weczkę z odpo­wied­nią zawartością.

Z da Majkiem mam przez ścianę więc pew­nie będziemy wie­czo­rami do sie­bie pukali. Da Majek pokój będzie miała solidny, z dużym oknem i bar­dzo jasny. Chyba już jej się spodo­bał bo już kom­bi­no­wała jak by tu mebelki poustawiać.

Centrum to oczy­wi­ście Saloon. A ten jest spo­oory! W dia­bły spory, z wyj­ściem na taras osła­niany przed desz­czem dużym bal­ko­nem sąsia­dów z góry (naprawdę dużym). Saloon spodo­bał mi się bar­dzo i jeśli tylko dra­nia nie zagra­cimy, będzie super­owo bo wiel­gachno i wygod­nie oraz jasno (pra­wie cała ściana w oknach).… No, tam będzie chciało się miesz­kać bo się wresz­cie czło­wiek prze­sta­nie dusić :)

Taras mamy wiel­gachny. A nawet może i jesz­cze więk­szy :). Z pew­nym zdzi­wie­niem zauwa­ży­li­śmy, że mimo wcze­śniej­szych usta­leń wzięli i nam ten taras jakimś mur­kiem niskim prze­dzie­lili. Nie mam bla­dego poję­cia po co i nie tak miało być. Doropha posa­pała z obu­rze­nia i już wrzask się zaczął pod­no­sić jak to deve­lo­pera oskal­pują razem z bab­cią Wulą :). Papa CoSTa wziął, popa­trzył i orzekł, że zabi­jać nie trzeba a murek jak naj­bar­dziej się przyda bo ład­nie wizu­al­nie nam ten cho­ler­nie wielki taras dzieli i można to spryt­nie wyko­rzy­stać. I tak zro­bimy — tro­chę ten taras podzie­limy bo jest za duży po pro­stu :). Nie myśla­łem, że to kie­dyś powiem ale jed­nak — za dużo prze­strzeni nie jest fajne. Ciężko to zago­spo­da­ro­wać a na pewno nie tanio. Więc taki murek jak naj­bar­dziej się imo przyda.

No i to by było na tyle. Sorry za jakość zdjęć ale ta moja komórka wymaga natych­mia­sto­wej wymiany. Po week­en­dzie zaczy­nam dzia­łać w tym tema­cie bo prze­cież zanim ja się jakie­goś apa­ratu dorobię…

mar­cowa wycieczka po mieszkaniu

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

7 Komentarzy do “Rzut oka na nowe mieszkanie”

  1. btd 11/11/2006 do 21:24 # Odpowiedz

    no no ladnie.

    Pod koniec mie­siaca ja zro­bie opro­wa­dze­nie po naszym miesz­ka­niu — bedzie mozna oce­nic jak sie zmienilo :)

  2. byte 12/11/2006 do 08:08 # Odpowiedz

    Wierzę na słowo, że miesz­ka­nie fajne, bo na zdję­ciach fak­tycz­nie nic nie widać :)

    Ale, ale… kiedy parapetówka? :)

  3. Hadret 12/11/2006 do 09:00 # Odpowiedz

    Cóż, jakość fotek fak­tycz­nie nie powala, ale za to jakie czy­telne opisy (: Chata zapo­wiada się super. Przestrzeń to pod­stawa, jesz­cze pousta­wiaj­cie wszystko zgod­nie z Feng Shui i napa­waj­cie się pozy­tyw­nymi ener­giami przez Was przepływającymi (:

    P.S. Interesnij się Sony Ericssonem K750i lub K800i. Tego pierw­szego mam sam i bar­dzo sobie chwalę (zdjonka w roz­dziel­czo­ści 1632x1224), a ten drugi to now­szy model, który ma wię­cej baje­rów (3G, więk­szy ekra­nik etc.).

    • RevPeter 12/11/2006 do 18:09 # Odpowiedz

      Chłopie, wybierz sobie SE w800i, bądź coś z serii wxxx. Posiadam tako­wyż i nie ma bata, wymiata… Poza tym now­sze modele SE mają już takie bajery, że na pewno coś znaj­dziesz dla siebie.

  4. CoSTa 12/11/2006 do 09:57 # Odpowiedz

    [b]btd[/b]: koniecz­nie. jestem cie­kaw jak poszło oba­la­nie murów i co za jakość nowa z tego powstała :). btw — nie na wystawie?

    [b]byte[/b]: no nie­stety, to gówno co się zowie t630 to jakaś porażka do kwa­dratu. ale za to mak ma miłą rzecz — bez pro­ble­mów żad­nych po blu­eto­oth mi ten apa­ra­cik obsłu­guje. coś, czego nijak nie mogłem pod linuk­sem zro­bić tu mam out of the box. te mul­ti­funk­cjo­nalne tele­fony są jed­nak cho­lera przydatne :)

    [b]hadret[/b]: tak wła­śnie kom­bi­nuję na czymś z tej serii… w sumie to zoba­czę co będzie mojej star­szej przy­pa­dało za w miarę nie­duże pie­nią­dze :). wyda­wać setki zło­tych na tele­fon? nieee… aż takim gadże­cia­rzem to nie jestem :)

    • btd 12/11/2006 do 12:34 # Odpowiedz

      Niestety tak się zło­żyło że nie. Jakbym był w Poznaniu to na pewno byś o tym wiedział ;-)

      Ale i tak mam zamiar zlą­do­wać w Posen jesz­cze w tym roku, więc dam znać :) Kurcze a mia­łem taką ochotę na rogale swiętomarcińskie.

  5. CoSTa's Family Page 28/12/2006 do 19:45 # Odpowiedz

    Skoczyłem dziś na budowę oba­dać jak sprawy stoją. O dziwo — stoją. Nikt tego jesz­cze w cho­lerę nie wyniósł, nie ukradł i nie zepsuł. Ba! Zaczyna to wszystko nawet jakiś dom przy­po­mi­nać. Szkoda, że tak pie­kiel­nie powoli się to nasze miesz­kanko buduje ale c

Dodaj komentarz