Po nie wiem już nawet jak długim czekaniu, nareszcie dostałem w łapki swoje zdjęcia z wypadu do Salzburga. Z miesiąc temu wypadłem na delegację z dwiema laskami. Do ekscesów nieststey nie doszło, spotkań nieco odbyliśmy a chwile wolnego baby straciły w sklepach. Wyrwałem się na moment by nieco fotek popstrykać — dużo tego niestety nie ma ale przynajmniej jest dowód, że byłem :). Reszta w galerii, wraz z krótkim komentarzem.
Salzburg — wypad w delegację
Socjal
Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...








salzburg, miasto mozarta…
Costa Kaffee robi duze wrazenie ;>
Mam nieodparte wrażenie, że oni to miasto z klocków Lego zbudowali. A bocianie gniazdo na lampie nie dziwi mnie ani trochę — stary, oni za ruszenie takiego gniazda od razu pod mur stawiają :)
[b]ninja[/b]: aż do wyrzygania ninja, aż do wyrzygania… strasznie tam na nim jadą ale japońce wydają się być szczęśliwe :)
[b]madman[/b]: nie? dobrze interes kwitnie ;)
[b]byte[/b]: kubatura budynków jakaś taka inna. te budynki domagają się zazwyczaj z dwóch kondygnacji więcej bo poszło im w szerokość nieco za bardzo. powiem ci tak: na żywca robi to mniej pretensjonalne i kwadratowe wrażenie. niemniej jednak dziwnie się człowiek czuje wchodząc na plac wielkości wrocławskiej starówki i nie widząc tam… nic. po prostu pusto. dziwne. aż samo się prosiło wtedy (waliło słońcem równo) o jakieś stoliki czy cokolwiek innego. ba, tam cholernych ławek nawet mało było :/. dziwna ta cywilizacja. wolę zdecydowanie południe :)
Hmm, gdyby nie moje nieuctwo i bariera językowa (niemiecki nigdy nie był moją silną stroną) to chętnie bym się gdzieś w rejony Austrii, Niemiec, może Holandii przeprowadził. Francja też brzmi bardzo na rzeczy (:
Co zaś zdionek się tyczy — Salzburg sprawia wrażenie takiego spokojnego miasta, w którym życie już dawno złapało swój własny tor i uparcie nim biegnie. Miejscami trochę przypominało mi Cardiff (szczególnie w okolicach parków).