UNKLE — Never, Never Land

UNKLE — Never, Never…

Dzisiejsza recen­zja będzie wyjąt­kowo krótka i mam nadzieję, że treściwa:

Ender, niech cię szlag trafi, pie­kło pochło­nie, cho­lera weź­mie i kry­zys strzeli! Niechaj two­jego MacBooka roz­wali nagłe prze­pię­cie, nie­chaj twój prze­no­śny twardy dysk zeżrą wirusy a two­jemu Canonowi nie­chaj ogni­skowe nie ogni­skują. W skró­cie: czemu żeś mi to wysłał??? Po jaką cho­lerę? Dlaczego mi to zro­bi­łeś? Co ci jestem winien? Myślisz, że nie mam nic innego do roboty, tylko tego słuchać?

Kochani, tak dobrego kawałka elek­tro­niki nie sły­sza­łem już od dawna! Rzecz dosyć leciwa jak na obecne stan­dardy (ma zdaje się całe dwa lata) ale DOBRA, och jak bar­dzo dobra… Kawałek, który wysta­wiam do zassa­nia, leci u mnie zapę­tlony od jakichś trzech czy czte­rech godzin i prze­stać lecieć nie chce. Mniut i elek­tro­niczne orzeszki. Muzę w takich kli­ma­tach to ja w każ­dej ilo­ści, o każ­dej porze roku i w każ­dych oko­licz­no­ściach przyrody…

OK, star­czy tego pisa­nia — nawet kla­wiory stu­kają mi w tym wbi­ja­ją­cym w głę­boki trans ryt­mie :). Po pro­stu weźta jeden utwo­rek z krążka UNKLENever, Never Land i po pro­stu przy­znaj­cie mi rację. Negować nie ma sensu a wszel­kie argu­menta prze­ciw pomi­jam z uczu­ciem wyż­szo­ści i pyskiem wykrzy­wio­nym uśmie­chem peł­nym politowania :).

In a State (pobierz plik) — daje dobre poję­cie o cało­ści
infor­ma­cja w Amazon.com
por­cja infor­ma­cji part 1
por­cja infor­ma­cji part 2
por­cja infor­ma­cji part 3

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

14 Komentarzy do “UNKLE — Never, Never Land”

  1. Ender 16/11/2006 do 11:49 # Odpowiedz

    Wlasnie dla­tego wysla­lem. Bo mnie ta muza tez wcia­gnela. Zazwyczaj nie lubie elek­tro­nicz­nej muzy, ale to jest genialne.

    Milego slu­chaia :)

  2. Dinven 16/11/2006 do 13:42 # Odpowiedz

    Jestem chora. Normalnie chora. Zaraziłam się. Głośnik non stop kaszle, chrypi i wydaje z sie­bie różne nie do końca nor­malne dźwięki.

    Tia. Zaraziłam się, potem zara­zi­łam kom­pu­ter, a gło­śnik miał pecha zna­leźć się nie w tym miej­scu i nie o tym cza­sie — a maseczki higie­nicz­nej nie nosi.

    Dobry kawa­łek muzyki. Ja ogó­łem nie prze­pa­dam za elek­tro­niką, jed­nym z nie­wielu wyjąt­ków jest OST do anime „Noir”. Ale to w sumie klasyka+elektronika.

    Sympatycznie.

  3. CoSTa 16/11/2006 do 14:17 # Odpowiedz

    kur­czę, wła­śnie mnie ender uświa­do­mił, że to nie jest kawa­łek z main płyty tylko z jakie­goś bonu­so­wego cedeka z remik­sami kawał­ków z tej płyty.

    nie­ważne!

    piąta godzina z kawał­kiem sam na sam. TO jest ważne :)

  4. RevPeter 16/11/2006 do 19:41 # Odpowiedz

    Ech, mój bracki nie takie kawałki potra­fił kle­cić, ale muzyczka niczego sobie…

  5. byte 16/11/2006 do 20:55 # Odpowiedz

    A ja ostat­nio odkry­łem muzykę z jamendo.com (udo­stęp­niana via BitTorrent na licen­cjach Creative Commons). Łał, naprawdę cie­kawe rze­czy można tam wyko­pać, szcze­gól­nie z elek­tro­niki wła­śnie. Pełen legal.

    • CoSTa 16/11/2006 do 21:02 # Odpowiedz

      bądź pozdro­wiony byte za to jamendo… już mi się podoba idea i zaczy­nam grze­ba­nie w zaso­bach. whoa! ambientu sporo! MNIODZIO!

      • danadam 17/11/2006 do 09:25 # Odpowiedz

        Tak nie­śmiało wspo­mnę, że jakieś 2 tygo­dnie temu już o jamendo [url=http://costa.info.pl/index.php?/archives/720-Do-zassania-za-darmo.html#comments]pisałem w komentarzach[/url] :-)

        • CoSTa 17/11/2006 do 10:10 #

          prze­pra­szam, przeoczyłem :/

          no, dziś zapu­ści­łem ssa­nie kilku pły­tek i oba­czę jak to wygląda w prak­tyce. jeśli mate­riał dobry tam dają to tylko kla­skać takiej inicjatywie.

  6. gekon 17/11/2006 do 00:19 # Odpowiedz

    Ejmen. U mnie nie scho­dziło przez tydzień z plej­li­sty. Pierwsza płyta IMHO nie ma tego klimatu.

  7. paszczak 17/11/2006 do 22:06 # Odpowiedz

    ej no…tosz to pienkna elek­tro­niczka, w sam raz dla Paszczakowych uszu!No dzienks costas bardzo :) !!!

    Będzie sie jutro zapętlać :)

  8. Płyta dekady 25/11/2006 do 20:38 # Odpowiedz

    Never never land to plyta epokowa.

    To co zro­bil to Lavelle to nokaut.

    I tyle w tym temacie.

  9. xeo 30/11/2006 do 19:54 # Odpowiedz

    Polecam Atari fre­aka, kole­sia o ksy­wie Jonson i jego prze­smaczny album Chiplandschaften.

    http://www.discogs.com/artist/Jonson

    Widze, ze jest jakis nowy, jesz­cze go nie spraw­dza­lem ale mam nadzieje, ze tez jest co polizac.

    A moze juz ktos to proponowal…

  10. electro freak 27/06/2007 do 23:08 # Odpowiedz

    Jezeli jeste­smy przy tema­cie space-electro (w stylo JONSON’a i jega albumu „Chiplandschaften”.. Polecam aktu­elny album od CRYSTAL NOISE = „Return Of Sensuality” .. styl jest podobmy do arty­stöw domu „elektrolux/mikrolux” (incl. jonson)

    -> http://www.myspace.com/crystalnoise

    a takze pro­jekt o nazwie „Rauschwerk”

    -> http://www.rauschwerk-klang.de

    -> http//www.myspace.com/rauschwerkklang

    a co do Jonson’a .. aktu­alny album nazywa sie „p_composing”…

    • CoSTa 28/06/2007 do 20:11 # Odpowiedz

      o cho­lera… ja chcia­łem po pierw­sze podzię­ko­wać a po dru­gie powin­szo­wać wie­dzy i osłu­cha­nia. ja nie mam kom­plet­nie pamięci do szcze­gó­łów w stylu labele, pod któ­rymi arty­sta się uka­zy­wał czy też np. koope­ra­cje w któ­rych two­rzył. strasz­nie to cza­sami prze­szka­dza i z nie­kła­ma­nym podzi­wem patrzę na ludzi, któ­rzy swo­bod­nie się w tym czują.

Dodaj komentarz