Menu serwera

Słucham… 2006.11.21

Dziś przewinęło się kilka sympatycznych utworków na kilku mniej lub bardziej sympatycznych albumach. Znalazły się z dwa dobre albumy ale też sporo śmiecia się ściągnęło (i wyleciało :)). No to rzućmy okiem co tam dzisiejsza playlista zaoferowała.

Atriplex – Drumnia (pobierz album)
Kciuk w górę. UWAGA! Rzecz tylko i wyłącznie dla amatorów ambientu rozsmakowanych w bardzo eksperymentalnych brzmieniach. Tego nie da się słuchać ale jakimś cudem to potrafi porwać. A właściwie to gdzieś tam w tle trwać i ucho rwać. Adresowane do bardzo, bardzo wąskiej grupki odbiorców. Jeśli nie lubisz eksperymentalnego ambientu – nie bierz! Jeśli zaś po eksperymentach z dźwiękiem oczekujesz czegoś więcej niż kręcenia gałkami – śmiało sięgaj. Rzecz ciężka i niełatwa. Czuj się ostrzeżony :)

Beck – 1st & Hope
Kciuk w dół. Nie mam pojęcia co to jest – album? Ścieżka dźwiękowa? Nie miałem kiedy sprawdzić. Niby dobre, niby fajne ale w połowie albumu ma się już dość. Chyba Beck i jego maniera zaczął mnie męczyć. Żegnaj Becku. Kilka kawałków miałeś fajnych ale rozjechaliśmy się.

Big Bad Bears – Into The Blues
Kciuk w górę. Blues tak klasyczny, że aż za gardło ściska. Gitarki grają, harmonijka też, jest sekcja dęta… Klasyka i jedna z tych płyt, które włącza się cichutko i po kryjomu by poprawić sobie nastrój. Przesympatyczne bluesowe granie w starym, dobrym, BluesBrotherowym stylu. Wokal miejscami straszny ale ogólnie jest fajowo :)

Dawnrazor – Echoes Of Violin Road (pobierz singiel)
Kciuk w dół. Nie zajmuje na dłużej, nie porywa, hałaśliwe zanadto, by robić za szum tła a zbyt mało elokwentne, by przemawiać. Po prostu hałas (choć nie noise) niewiele wnoszący do otoczenia. Szkoda czasu imo. Rozwalone to jakieś takie, bez ładu i składu. Nie stoi za tym jakaś koncepcja spójna.

Exit 7- Angel
Kciuk w dół. What the hell? Muzyka całkiem niezła ale wokal fałszuje okropnie i drze ryja niewyobrażalnie. Kompletnie z innej bajki koleś. Szkoda bo muza w tle zaiste fajna :/. Ktoś, kto ten materiał montował, powinien stracić robotę. Wyłączyłem po drugim kawałku bo łeb zaczynał boleć. Kick w trybie pilnym.

Fatt Matt Mccourt – Psychedelic Metal Blues Experience
Kciuk nieśmiało w górę. Materiał promocyjny, który zrobił na mnie całkiem dobre wrażenie. Od pierwszych sekund wiadomo, o co człowiekowi chodzi: ma być słychać gitarę. Gitarę słychać i rzeźbi na niej koleś nieźle. Ładnie bas pracuje w tle. Ogólnie – sympatyczny materiał choć pieniędzy bym na to nie wydał. Szybkie (choć są i balladki), bluesowe gitarowe łubudu dla fanów gatunku. Od czegoś takiego mnie po trzech kawałkach zaczyna łeb napieprzać. Niemniej rzecz miła w odbiorze.

Gloria Estefan – The Very Best Of Gloria Estefan
Kciuk w górę. Stara, dobra Gloria… Bez niej świat byłby miejscem z o wiele mniejszym ładunkiem kiczu ale przecież bez tego kiczu życie nie miałoby smaku. Płyta rządzi! Co drugi kawałek człowiek śmieje się przez łzy bo tak jest to rzewne i zabawne zarazem :). Gloria w 2006 roku jest totalnie archaiczna ale jako wykopalisko sprawdza się doskonale. Nie wiesz kto to Gloria Estefan? Nie szkodzi, dużo na tym nie tracisz. Wiesz kto to i lubisz? Na co jeszcze czekasz? Ściągaj/kupuj i pław się w tym do bólu. O matko, cztery kawałki i starczy :)

Gotan Project – Lunatico Bonus CD
Kciuk w górę. Bonusowy materiał do albumu Lunatico po prostu robi uszom, ramionom, szyi, rękom, nogom, dupsku i nerwom – dobrze. Mniamuśne.

Mir – Files From London
Kciuk w poziomie. Rzecz słodka, miła i przyjemna – takie pienia dla kobiet. Chciałbym jakoś przyrównać ten album do dokonań np. Dido ale nie idzie. Głos panny niezły ale nie ma tej mocy, melodyjki niezłe ale to nie to… Tu doskonale widać dlaczego jedna śpiewająca panna kosi miliony baksów a inna nie. Niby blisko ale jednak pomiędzy nimi – solidna wyrwa. Płyta niezła ale to nie górna półka.

Schizoidal – Visions (pobierz singiel)
Kciuk w górę. Łomatko, jaka fajowieńka łelektonicka! Siem po prostu toczy, tak sobie leci ale fajne to jest. Nie wiem co ma w sobie ten singielek niemniej wciąga. Dla fanów elektroniki w czystej postaci. Reszta nie skuma o co loto i skąd ten kciuk w górze :)

SmoKing AFter – Impasse (pobierz album)
Kciuk w dół. Napisali, że to trip-hop. W dodatku z Francji. No cóż, to na pewno nie jest trip-hop choć pewnie z Francji bo i po ichniemu gdzieniegdzie marudzą. Ot melodyjki – smętnawe, nudnawe, gdzieniegdzie z wokalem, gdzieniegdzie nawet żeńskim. Szkoda czasu. Banał.

Survivor – The Best Of Survivor
Kciuk w dół. Dziś nie mam dla siebie litości :). Przetrwałem całe cztery kawałki tej zbieraniny „przebojów” kapeli, która dała nam jeden kawałek znany z Rocky’ego. Konia z rzędem temu, kto wymieni choć jeden inny znany ich kawałek :). Lata 80-te były dla muzyki straszne. Niestety – trend pozostał i jest coraz gorzej :/. Przy tych starodawnych kawałkach można się chociaż jeszcze pośmiać. Przy takiej dzisiejszej Kukulskiej już niestety tylko beczenie żałosne pozostaje…

The Washing Machine – 90 (pobierz album)
Kciuk w górę. O kurczę, ale fajna muzyka! Kompletne pozytywne zaskoczenie. Rock ale niebanalny, ocierający się o art, awangardę i przede wszystkim bardzo dobrze zagrany. Wokal trochę tu nie pasuje ale całość robi dobre wrażenie. Jak na darmową muzę do wzięcia – nie ma się co zastanawiać. Solidny, warty posłuchania materiał. Nie w każdym garażu tak grają :)

VA – Sub Signals Volume 1
Kciuk w górę. O cholera, niezła, dubowa składanka z intensywną atmosferą i klimatami miejscami jak z Twin Peaks Badalamentiego. Tyle że to dub a nie to coś, co Badalamenti robił więc nie ma się co na mroki napalać. Po prostu miejscami robi się ciemniej. Tak czy inaczej słucha się tego zacnie, po głośnikach fajne rzeczy chodzą a głowa sama skacze w rytm reggae. Rastaman nie kłamie! :)

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Da Majek u pani doktór

Cholera, coraz więcej mi ucieka z życia rodzinnego. Coś trzeba przedsięwziąć w robocie i jakoś się zza biurka wyrwać bo...

Zamknij