Adobe Photoshop CS3 Beta

Photoshop CS3 — About

Zmęczonym po robo­cie okrut­nie był okrut­nie ale cie­ka­wość musiała zwy­cię­żyć. Nie mogłem się powstrzy­mać i Photoshopa CS3 nie pobrać :). Beta dorwana, zain­sta­lo­wana i chwile poba­wiona. Wrażenia?

Przyspieszenie spore bo przeca to UB i Intel wresz­cie docze­kał się kom­pi­la­cji dla sie­bie. W porów­na­niu do CS2 mamy tu róż­nicę mniej wię­cej jak mię­dzy nie­bem a pie­kłem :). Nie zna­czy to, że nowy Photoshop to tytan szyb­ko­ści. Na moim mini z 1GB ramu uru­cha­mia się nieco a praca nie jest szczy­tem wygody. Nie zro­zum­cie mnie źle, pra­cuje się ele­gancko ale chcia­łoby się wię­cej. Wiem, co na moim desk­to­pie jest wąskim gar­dłem: pamięć. Po pro­stu 1 giga­bajt pamięci to sta­now­czo za mało dla peł­nego kom­fortu pracy i wraz z poja­wie­niem się CS3 i nacią­gnię­ciem sze­fów na upgrade dwu­sys­te­mowe (roz­po­czy­nam bowiem nie­ba­wem akcję prze­ko­ny­wa­nia sze­fo­stwa do naby­cia mnie jakie­goś MacBooka, a co!), braki w pamiątce będą spo­rym problemem.

Niemniej całość śmiga ład­nie i sta­bil­nie. Przejechałem się po opcjach, po fil­trach (mogłyby pra­co­wać nieco szyb­ciej ale w sumie nie jest źle), poba­wi­łem się krzy­wymi na jakiejś spo­rej tape­cie i powia­dam wam — jest fajowo. Specem od Photoshopa nie jestem i nigdy nie będę więc się tu testów nie spo­dzie­waj­cie. Za to mogę napi­sać, co mi się naj­bar­dziej spodo­bało. A owszem, roz­wa­liło mnie nowe podej­ście do zawia­dy­wa­nia narzę­dziami. Paletki (manetki? paletki? minetki? ;) nigdy nie wiem jak to się nazywa) można spryt­nie cho­wać, roz­wi­jać, spro­wa­dzać do samych ikon i ogól­nie rzecz bio­rąc — zadbano o kolesi z małymi roz­dziel­czo­ściami. Po pro­stu Adobe spryt­nie wykom­bi­no­wało jak tu obejść lap­to­powy syn­drom małej roz­działki i dało nam do łapek bar­dzo, bar­dzo sym­pa­tyczne roz­wią­za­nie. To trzeba zoba­czyć w dzia­ła­niu popra­co­wać z tym nieco, z miej­sca poki­wać z uzna­niem głową i nie chcieć już wra­cać do star­szych wer­sji :). Serio, ten ich spo­sób jest świetny. A paletki wyglą­dają mniej wię­cej tak:

Photoshop CS3 — Paletki

Photopszopiarze od razu poznają co i jak. A no wła­śnie, po lewej poka­zało się takie nie­zbyt wiel­kie coś z jaki­miś ikon­kami. To paletki spro­wa­dzone do ikon. Kliknięcie na iko­nie wyświe­tla pod­ręczne i bar­dzo poręczne okno z usta­wie­niami narzę­dzia (tu aku­rat history) i tu wła­śnie znaj­duje się tajem­nica oszczęd­no­ści miej­sca. Zwińcie za pomocą wyobraźni wszyst­kie te paletki do ikon… Taaaak, może­cie sobie to tak pokon­fi­gu­ro­wać, że będzie­cie mieli pod ręką wszyst­kie paletki do wyko­rzy­sta­nia. I to w odle­gło­ści jed­nego klik­nię­cia myszą. Bomba!

Odpaliłem nowego Photoshopa z cie­ka­wo­ści ale już widzę, że mi się podoba. Wraz z Photoshopem insta­lo­wa­nych jest kilka innych narzę­dzi, w tym nowe Bridge i coś, co mnie roz­ło­żyło na łopatki: oto bowiem można sobie zde­fi­nio­wać (są już oczy­wi­ście dostępne i na star­cie) sche­maty usta­wień dla urzą­dzeń prze­no­śnych (komórki itd.). Po co? A po to, że póź­niej jed­nym klik­nię­ciem można wyeks­por­to­wać odpo­wied­nio spre­pa­ro­waną tapetę dla komórki czy też np. film. Komuś pew­nie się to przyda, mnie raczej nie :)

Bierzcie betę i pró­buj­cie. Warto. Mnie się zro­biło jakby sma­ko­wi­ciej i nie mogę się już docze­kać wyda­nia CS3. Oby do wiosny!

strona pro­gramu
o wiele sen­sow­niej­szy opis riddle’a

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

6 Komentarzy do “Adobe Photoshop CS3 Beta”

  1. Hadret 15/12/2006 do 23:09 # Odpowiedz

    Zupełnie oduczy­łem się z korzy­sta­nia z Photoshopa na rzecz GIMPa ;)

  2. zx 16/12/2006 do 08:28 # Odpowiedz

    Znaczy wyma­ga­nia też urosły? :/

    • CoSTa 16/12/2006 do 08:34 # Odpowiedz

      zawsze prze­cież rosną. taki to już koszt dorzu­ca­nia kolej­nych roz­wią­zań, nowych opcji, baje­rów w mię­dzy­mor­dziu. norma.

      jesz­cze raz: pro­gram kula się fajowo ale przy­naj­mniej na maku wymaga ponad 1 giga­bajt ramu by pra­co­wał z peł­nią moż­li­wo­ści. u mnie tego ramu jest mało (to kom­pu­te­rek do zadań domo­wych a nie do bawie­nia się w dtp :)) i to się nie­stety czuje. ale kiedy już wyswap­puje co trzeba i prze­sta­nie dysk mie­lić — jest bar­dzo fajnie.

      btw — acro­bat reader 8 na intelku po pro­stu RZĄDZI! zapie­prza aż miło patrzeć, wygląda że oczu odle­pić nie można… co adobe, to adobe :)

  3. Hadret 16/12/2006 do 09:35 # Odpowiedz

    Ciekawe czy Adobe dostrzeże rów­nież Linuksowych użyt­kow­ni­ków. Qfa, jak są apli­ka­cje na MacOSXa — de facto UNIX — to co za pro­blem tro­chę je prze­ro­bić? Tak mi się przy­naj­mniej zdaje, pro­gra­mi­stą nie jestem ;)

    Anyway, cie­szy fakt, że zajęli się przy­naj­mniej Flashem jak należy i może uda im się kie­dyś wydać wer­sję stabilną ;]

  4. ninja 16/12/2006 do 11:01 # Odpowiedz

    wia­domo, ze wyma­ga­nia rosna… z wla­snego doswiad­cze­nia: prze­skok mie­dzy CS a CS2 byl ogromny — jak to? tak to, ze odczuli go uzyt­kow­nicy table­tow (nizej pod­pi­sany). w CS2 maluje sie o wiele plyn­niej = lep­sze algo­rytmy obslugi pedzli. dla­tego tez jak naj­szyb­ciej pocia­gne tro­jeczke i potestuje :)

  5. fraDiavolo 17/12/2006 do 01:24 # Odpowiedz

    Załatw sobie jak naj­szyb­ciej tego Macbooka, bo warto. Nie żeby był bez wad, ale żadne asusy, hapeki i tosziby (przy­naj­mniej te w porów­ny­wal­nych cenach, bo naj­droź­szych modeli nie mia­łem oka­zji uży­wać) do nóżek mu nie dora­stają. Nie to, żeby nie miał wad. Ale „plusy dodat­nie” zde­cy­do­wa­nie przeważają.

Dodaj komentarz