Choroby rozdam! Choroby!

Sytuacja na dzień dzi­siej­szy wygląda następująco:

  • da Majek wybrał się był wczo­raj na oglę­dziny ogólne do zna­jo­mej już i zaprzy­jaź­nio­nej pani dok­tór (zna­joma i zaprzy­jaź­niona z racji ilo­ści wizyt a nie z racji towa­rzy­skich naszych aspi­ra­cji — szcze­rze mówiąc wolał­bym jej na oczy nie widzieć). Pani dok­tór zmie­rzyła, zwa­żyła, osłu­chała i orze­kła, że w sumie to jest w porządku. Faktycznie, było w porządku — da Majek bie­gał wczo­raj po przy­chodni cały zado­wo­lony, że naresz­cie wylazł z domu i nieco mógł kości roz­pro­sto­wać. Ogólna poprawa. Hosanna! Jednak w nocy stał się jeden drobny pro­blem: znów ucho roz­bo­lało. Dziś sie­dzę w robo­cie jak na szpil­kach i tylko cze­kam na tele­fon od opie­kunki Wandzi, że się pogar­sza i czas rzu­cić wszystko i śmi­gać do leka­rza. Do leka­rza śmi­gniemy ale może nie w trak­cie roboty bo nas z tych robót w cho­lerę powy­wa­lają :/… Szlag!

  • Doropha pró­buje od jakie­goś tygo­dnia wal­czyć ze swoim cho­rób­skiem. Pakuje w sie­bie pół apteki a efekt jest dokład­nie odwrotny od zamie­rzo­nego. Robi za drugi inku­ba­tor wszel­kiego bak­te­rio­lo­gicz­nego i wiru­so­wego syfu, jaki ist­nieje na tej pla­ne­cie i ma zwią­zek z kata­rem oraz kasz­lem. Szlag^2!

  • Z Sylwestra oczy­wi­ście nici. Szlag^3!

Aktualnie wybie­ram stopę, w którą mam sobie strze­lić bo już wszelka nadzieja na nor­mal­ność i spo­kojny żywot w tej fami­lii mnie minęła. W skró­cie: jest do dupy :/

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

8 Komentarzy do “Choroby rozdam! Choroby!”

  1. eNJey 29/12/2006 do 08:57 # Odpowiedz

    Nie jest do doopy bo Ty jesteś zdrowy. Jak strze­lisz sobie w stopę to dopiero będzie do doopy.

  2. Luke Mica 29/12/2006 do 09:43 # Odpowiedz

    dokład­nie — ktoś musi być zdrowy, żeby inni mogli chorować :)

  3. Biter 29/12/2006 do 11:03 # Odpowiedz

    Współczucia, cho­rzy w domu to nie jest nic faj­nego. Zamiast bawić się sto­pami koniecz­nie zmie­niaj kli­mat na jakąś Grecje czy coś w ten deseń, od razu będzie lepiej :)

  4. Hadret 29/12/2006 do 12:02 # Odpowiedz

    Grunt to opty­mizm! Przecież do Sylwestra jesz­cze kawał czasu — zdążą się wykurować! (:

  5. Dawid, MacDada 29/12/2006 do 12:27 # Odpowiedz

    Jeśli Cię to pocie­szy, ja też zostaję na Sylwka w domu… :-/

  6. btd 29/12/2006 do 17:32 # Odpowiedz

    Nie strzal w stope tylko w rodzinke — pozbe­dziesz sie problemu :)

  7. waltharius 30/12/2006 do 13:13 # Odpowiedz

    Ech Ty to lubisz pona­rze­kać :) No ale cóż jak już kie­dyś napi­sa­łem się nie będę narzucał :)

    trzy­mam kciuki za szyb­kie wyle­cze­nie się obu pań.

  8. krzychu 30/12/2006 do 13:38 # Odpowiedz

    CoSta — 3mta się zdrowo! A w stopę, ani w kolano se waść nie szcze­laj! Nie warto. Choóbskom mówimy sta­now­cze: nie!

Dodaj komentarz