„Zaproszenie do Rozmów w Toku”. Maila o takim tytule zobaczyłem w swojej skrzynce jakiś czas temu. Rzekłem sobie wtedy: „CoSTa, to logiczne rozwinięcie twojej kariery medialnej. W radio już występowałeś więc teraz czas na telewizornię. Posadzą cię gdzieś na samej górze tego siedliska dla widowni, tak by kamera nie chwytała twoich grubych i mało atrakcyjnych czterech liter, ale przecież — posadzą!”. I tak zaczęły mi się po głowie snuć myśli powoli zmieniające się w PLAN. Jak tu zwrócić na siebie uwagę w TV, mieć swoje pięć minut, wspominać je później przez resztę życia i wpisać w dziedzictwo rodowe…
Cały PLAN runął w gruzach po stanowczym dorophowym NIE. Posypało się mnóstwo argumentów i w ogóle ale ja czuję psim swędem, że tu też się o wielkość czterech liter rozchodzi. Wstydzi się moje kochanie po prostu, a w obliczu czegoś takiego nawet gęsty las najlepszych pod słońcem argumentów niknie jak zdmuchnięty.
Ot i otarłem się o sławę…
ogólne :)








to się chyba nazywa… pech? ;o) no ale próbuj, negocjuj, kwiaty kup i błagaj. ;o))
Ale o co Cię miała Drzyzga rozpytywać?
A nie pomyślałeś, że Doropha zwyczajnie nie chce/nie lubi? Przecież nie wszytsko się słowami da wytłumaczyć.
Popieram byte’a: na jaki temat miała być rozmowa? :)
huh, zmarnowana szansa na zostanie gwiazdą mediów(; stracone 8 sekund sławy(;
byte, paweł: a rozchodzić się miało o jakieś zakupy i różnice pomiędzy kobitami a facetami w tym względzie. jakaś miła pani dziennikarka musiała wpaść przez google na [url=http://costa.info.pl/index.php?/archives/766-Faceci-vs.-Kobiety.html]ten wpisik[/url] i tak jakoś wyszło :)
nie wiem czy współczuć, czy zazdrościć… :|
Oj Costa przeginasz, żadna kobieta nie lubi, jak się jej wytyka szerokość bioder. Mimo to, pewnie za ten występ wpadłaby jakaś kaska do portfela.
Jak Wawrzyniec Prusky z młżonka daje rade to wy byscie nie dali? No co wy, towarzysze ;-)
5 minut slawy.Moj Boze jeszcze jedna stracona okazja.Ciezki jest powrot do szarej rzeczywistosci.
Niektorzy przynajmniej maja szanse na te swoje 5 min u Drzyzgi :->
A ja przypominam, że CoSTa był już sławny i był w TV. Organizowałem jakiś czas temu stoisko targowe TePsy. CoSTa wraz z ekipą występował tam w roli ekserta od scene. Wszystko było ładnie rejestrowane kamerami i mam z tego bogaty materiał filmowy. Podobnież część materiału poszła w TV:)
Gdyby tak kiedyś ten materiał dorwać… vhs’a mogę do divx’a zripować jakby ktoś pytał.. ;)
A swoją drogą to rozumiem Dorotkę bo któż by chciał być pod celownikiem, tymniemniej nie ukrywam że z wielką radochą bym taki program obejrzał :D