da Majek i komputery…

da Majek i moje mini

Da Majek się kuruje. W ramach kuro­wa­nia ma cho­lera jedna taryfę ulgową na korzy­sta­nie z kom­pu­tera i dosko­nale to wyko­rzy­stuje. Mało tego! Ten dia­bel­ski ber­beć, mając rap­tem trzy i pół roku, świet­nie wie co i gdzie należy wpi­sać, by się na swoje konto zalo­go­wać (choć samego hasła jesz­cze nie wkle­pie lite­rek nie zna­jąc — pra­cu­jemy nad tym :)). Widok login scre­enu ni cho­lery jej nie prze­raża a tylko moty­wuje do zawo­ła­nia mnie lub Dorophy i dokładne dyk­to­wa­nie co ma gdzie zostać wpi­sane. Mówi: „Tatek, tu musis wpi­sać moje hasło, któle bzmi xxx”. Wie już wszystko. W swoim doku zro­biła porzą­dek z pro­gra­mami, któ­rych nie potrze­buje — ot i pole­ciały te wszyst­kie QuickTajmy, iPhoty i takie tam inne zbędne śmieci. Najważniejsza jest bowiem prze­glą­darka a w niej linki do stron z grami dla dzieciaków.

Ostatnio dosyć typowe zacho­wa­nie da Majka to podej­ście gdy coś tam sobie aku­rat grze­bię i rzu­ce­nie tek­stem „Tatek, ale ja telaz bar­dzo kom­pu­telka potse­buje, bal­dzo!”. Na moje pyta­nie do czego tak wła­ści­wie owego kom­pu­telka bal­dzo potse­buje, da Majek ma zawczasu przy­go­to­waną i zgodną z prawdą odpo­wiedź, że prze­cież potrze­buje pograć. Mięknę. Ta szcze­rość mnie roz­braja :). Z dru­giej strony zna młoda zasady i wie, że jak się mówi „dosyć”, to można rzu­cić jedną marudną uwagę „juuuuuzzz?” pod nosem, ale nie wię­cej i nie gło­śniej. Rules are rules. Niedługo nauka sta­wa­nia na bacz­ność przy tatku :)

Ostatnio jed­nak da Majek prze­rzu­cił się na Tux Painta — pro­gra­mik ide­alny dla dzie­cia­ków, a bo to posma­ro­wać można po ekra­nie, dźwięki toto wydaje różne a kolor­ków tam, że nie można wię­cej. Na mate­riale poglą­do­wym może­cie podzi­wiać „dzieło” da Majka, two­rzone może nie w bólach ale na pewno długo i pie­czo­ło­wi­cie. Można powie­dzieć, że się nam dzie­ciak zatraca w pro­ce­sie two­rze­nia :). Na łbie córy wid­nieje cudny ban­daż, który ma za zada­nie trzy­mać okłady nauszne. Zapalenie ucha środ­ko­wego to paskudna sprawa, mówię wam.

Da Majek i moje mini zaczy­nają koeg­zy­sto­wać. Zobaczymy jak dalej się ta współ­praca ułoży i kiedy Majka wła­mie się na moje konto po raz pierwszy :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

7 Komentarzy do “da Majek i komputery…”

  1. Hadret 30/12/2006 do 10:58 # Odpowiedz

    Myślę, że wła­mie się jak tylko nauczy się roz­po­zna­wać literki ;> Przy jej zacię­ciu do gier­co­wa­nia, od razu widać krew ojca ;D

  2. btd 30/12/2006 do 11:27 # Odpowiedz

    jak sie spyta czemu tatus oglada tyle nie­ubra­nych pan to bedziesz wie­dzial ze nadejszla ta wie­ko­pomna chwila ;-)

  3. liviopl 30/12/2006 do 12:14 # Odpowiedz

    Masz genialną córkę ;).

    Musi z niej wyro­snąć war­to­ściowy człowiek :).

  4. CoSTa 30/12/2006 do 12:47 # Odpowiedz

    [b]hadret[/b]: oba­wiam się, że nastąpi to nieco wcze­śniej. jak tylko pozna jakieś nie­praw­do­po­dobne combo, o ist­nie­niu któ­rego nawet twórcy macos nie wiedzieli :)

    [b]btd[/b]: :) raczej pad­nie pyta­nie o przy­czyny tak skrom­nych środ­ków na kon­cie. ya know btd, to moja w końcu córka i ma pewne prio­ry­tety już wpojone ;)

    [b]liviopl[/b]: dzię­kuję i nie­skrom­nie powiem, że wiem o tym dosko­nale. mam nadzieję, że cały ten geniusz pozwoli mi na szybką eme­ry­turę z base­nem i drin­kami z palem­kami, którą zafun­duje mi moje genialne dztecko ;)

  5. liviopl 30/12/2006 do 12:55 # Odpowiedz

    Życzę Ci tego :P .

  6. xristina 31/12/2006 do 00:00 # Odpowiedz

    Tylko i wylacz­nie dla Maji.

    Maja masz jedyna oka­zje wyko­rzy­stac taryfe ulgowa mak­sy­mal­nie na wszystko co twoja dusza zapra­gnie i sprytne oczka zobacza.

    Majulka trzy­maj sie mocno.

  7. Dinven 31/12/2006 do 11:23 # Odpowiedz

    Brawo (; ja się pochwalę sio­strą cio­teczną — w wieku da Majka, ale jak się przy­ssie do kom­pu­tera to jej nie oderwiesz(;

    Dzieci teraz cwań­sze od poprzed­niego poko­le­nie. Czuję się staro(;

Dodaj komentarz