Menu serwera

Da Majek znów chory :/

Zaczęło się zeszłej nocy i skończyło dziś śmiganiem taksówkami po prywatnych lecznicach. Da Majka dopadło coś, czego obawialiśmy się z Dorophą bardzo: zapalenie ucha środkowego. Mała zwinęła nam się w środku nocy z bólu, dostała gorączki, która trzyma ją do teraz i najzwyczajniej w świecie cierpiała. Niefajny widok, o targającym człowiekiem uczuciu bezradności nawet nie wspominam.

Rano Doropha poleciała do roboty bo wolnego wziąć po prostu nie mogła więc padło na mnie, że mam z małą śmignąć po lekarzach. Długo się nie zastanawialiśmy – pieprzymy polską publiczną służbę zdrowia, której jakoś w potrzebie nigdy nie ma ale która wielbi wyciągać nam składki coraz to wyższe i wyższe z kieszeni. Prywatne przychodnie to je ono! Droga do przychodni wykończyła Majkę – były pawie po drodze (łatwe do rzucania przy zapaleniu ucha). dzieciak mi zieleniał i w oczach gasł. Doktorek zrobił swoje, diagnozę wystawił, dał dokładne wskazówki co i jak i ruszyliśmy do domu. W drodze powrotnej Majka po prostu odpłynęła mi w taksówce. A w domku miałem małe zapasy z gorączką, która zjadała mi dziecko.

Kurwa, niefajny dzień :/

Oficjalne podziękowania dla mojej [baczność] przełożonej [spocznij], która jest cudną kobietą i doskonale rozumie takie nagłe sytuacje. Oby płatki róż ścieliły się zawsze pod jej stopami…

10 odpowiedzi do Da Majek znów chory :/

  1. GuessWhy Grudzień 15, 2006 o 00:13 #

    Eh … szkoda dzieciak, sporo już mała nacierpiała.

    Trzymajcie się. Pozdrowienia dla Da Majka i żony.

  2. jacca Grudzień 15, 2006 o 07:18 #

    To chyba kurde jakaś epidemia przedszkolna jest ostatnio :/ oskrzela i ucho środkowe, ehh…

    Pozdrowienia z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.

  3. CoSTa Grudzień 15, 2006 o 08:12 #

    dzięki chopaki. trochę pozytywnego myślenia zawsze się przyda :)

  4. shqvarny Grudzień 15, 2006 o 11:30 #

    córa lubi być w centrum uwagi, jak się nauczy będzie zapewne prowadziła kontrowersyjnego bloga ;-)

    a tak bardziej poważniej, to trzymajcie się z Dorophą twardo, bo z tego co piszesz to nie wiem kogo bardziej ta choroba wykańcza.

  5. btd Grudzień 15, 2006 o 12:11 #

    Powodzenia dla Majki.

    W sumie nie dziwie się – pogoda jest jaka jest – rano i wieczorem pizga a w południe grzeje to choroby gotowe. A jak dla mnie przedszkola to zawsze były wylęgarnie chorób. I oskrzela + gronkowiec złocisty to co chwile było.

  6. liviopl Grudzień 15, 2006 o 16:04 #

    Tylko życzyć zdrowia.

  7. Dinven Grudzień 16, 2006 o 20:40 #

    zdrowia jej… Na pocieszenie, to się zwykle kończy gdy dzieciak zaczyna dorastać…

  8. liviopl Grudzień 16, 2006 o 21:26 #

    To prawda. Póki dziecko małe – często jest przeziębione, ma ospę czy inne świństwo.

    Potem najwyżej [odklepać] jakieś HIV-y, zapalenia, raki, nowotwory, choć i te mogą się wcześniej ujawnić…

  9. CoSTa's Family Page Grudzień 19, 2006 o 09:22 #

    Babcia Wula przybyła a da Majkowi polepszyło się chyba na tyle, że da rady jutro ruszyć w samochodową podróż do Jeleniej Góry. Tym samym pierwotny plan wypadu do Jelonki nadal jest w mocy. Przez moment była chwila wahania spowodowana usznymi przypadłościa

  10. CoSTa's Family Page Grudzień 29, 2006 o 07:50 #

    Sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda następująco:da Majek wybrał się był wczoraj na oględziny ogólne do znajomej już i zaprzyjaźnionej pani doktór (znajoma i zaprzyjaźniona z racji ilości wizyt a nie z racji towarzyskich naszych aspiracji – szczerze mówią

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Freespace 2 na Mac mini

Są zasadniczo dwie szkoły kosmicznego latania: ta, która na piedestale stawia Wing Commandera z przyległościami (wszystkie te Privateery itd.) oraz...

Zamknij