Menu serwera

Archiwum | Styczeń, 2007

Marsmellow - The Dawn

Marsmellow & Rogal – The Dawn

Okej, powrót Rogala wzruszył mnie bardzo. Wymiana maili także. Te kilka zdań naklepanych w poprzednim wpisie przypomniało mi, że kawał czasu żeśma z Rogalem przeżyli tułając się po stancjach, mieszkając kątem u znajomych czy też żebrząc piwko lub dwa po knajpach. No nie ma bata, trochę życia z tym kolesiem mi ubyło. Rachunek za te […]

Czytaj dalej 2
Ostatnia taka śmierć

Ostatnia taka śmierć

Czyli Sir Duch i Schamann kontratakują! Mam takiego jednego kumpla, któren zowie się Rogalik aka Sir Duch aka po prostu Krzysiek. Rogal to nie byle kto, tylko Artysta aka koleś od pędzla aka facet, który robi z igły widły a z węgla obrazki. Tenże nieprzeciętny kolunio napotkał na ścieżce żywota swojego innego nieprzeciętnego kolesia, któren […]

Czytaj dalej 5
Spotlight - MacOeSowy Beagle

Spotlight – MacOeSowy Beagle

Spotlight – wyniki wyszukiwania Spotlight to coś, co z założenia ma ułatwiać robotę, upraszczać poruszanie się po dokumentach znajdujących się na dysku a przede wszystkim – wyszukanie wszystkiego, co tylko wyszukać można i ma to jakiś sens. Każdy użytkownik Beagle czy innego podobnego programu indeksującego zawartość dysku twardego, doskonale wie jak może to być pomocne […]

Czytaj dalej 16
Within Temptation - Stand My Ground

Within Temptation – Stand My Ground

Ilekroć słucham i oglądam ten kwałek, tylekroć coś mnie bierze. Zdecydowanie świetna rzecz, energetyzująca jak trzeba, z odpowiednim wykopem, bez przesadnego zadęcia metalowo-gotyckiego… Ot muzyka, której chce się słuchać a przy okazji nie za łatwa (choć i nie za trudna), strawna dla szerokiej rzeszy słuchaczy, ot choćby mojej żony, która utwór lubi bardzo… Nowy singielek […]

Czytaj dalej 8
Ubuntu Human na MacOSX!

Ubuntu Human na MacOSX!

Niewiarygodne ale prawdziwe – oto jakaś dobra duszyczka zrobiła fajnego skina dla MacOSX, który wygląda coś jakby znajomo. Żeby tam zaraz znajomo – to wygląda tak, że aż lekko w dołku ze wzruszenia ściska :). No proszę, kto by się spodziewał… Mahuntu v2.0 nieco więcej o Mahuntu v2.0

Czytaj dalej 7
Mamy je!

Mamy je!

wejście Dorophy :) No i wpadło nam mieszkanko w łapy! Nareszcie! Po tylu miesiącach czekania – mamy drania! Odbiór okazał się być prostszy, niż mi się początkowo wydawało. Przyjechał mister rzeczoznawca, który chyba zna się na swoim fachu bo jak zaczął mierzyć, sprawdzać, kombinować… Dwa problemy znalazł – brak nawiewu w naszym mieszkaniu i kiepskie […]

Czytaj dalej 26
Mammatus - Mammatus

Mammatus – Mammatus

Mammatus – Mammatus Takiej muzyki już dawno nie słyszałem. Obijam się od alternatywy, do alternatywy, od elektroniki lotów wysokich, do elektroniki przaśnej niczym nasza polska rzeczywistość. Zanurzam się często w ambienty i wypływam w brudzie i syfie kompletnie popieprzonej jakiejśtam odmiany noise. Macam się z różną muzyką, kopię się z muzyczna materią, walczę z rzeczami […]

Czytaj dalej 3
Damn you, bloody Windows!

Damn you, bloody Windows!

Nie no, są pewne granice upierdliwości, jakich żaden system nie powinien przekraczać. Ja bardzo doceniam lotną myśl techniczną inżynierów oprogramowania z firmy Microsoft. Ja bardzo cenię wkład ichnich projektantów systemu w wiedzę ludzkości o tym, jak NIE powinno się pewnych rzeczy w systemach operacyjnych robić. Ale mimo całej tej akceptacji szlag mnie trafia, cholera strzela, […]

Czytaj dalej 17

Piątek, godzina 15:00

W piątek 26-go stycznia 2007, o godzinie 15:00 zmieniamy nasze rodzinne życie z trzydziestu paru metrów kwadratowych powierzchni, na tych metrów siedmedziesiąt cztery plus sporo tarasu dookoła. Jednym słowem: Idziemy odbierać mieszkanie! Rzeczoznawca umówiony, inżynier umówiony, w robocie uprzedzeni, wódkę do mrożenia w zamrażalniku kupię po fakcie. Z parapetówą poczekamy do czasu zainstalowania się w […]

Czytaj dalej 7
Budma 2007 - zmęczenie

Budma 2007 – zmęczenie

Nie bywam ostatnio na swojej własnej stronce. Ot wskoczę i zerknę w Panelu Administracyjnym, czy aby nie wisi jakiś komentarz do zmoderowania i tyle mnie widzieli. Zmęczonym okrutnie, ot i przyczyna informacyjnego zastoju. Wczoraj w domu byłem koło 21-szej, dziś na szczęście sprzed komputera mnie pogonili i pozwolili do doma pójść wcześniej. Cóż z tego, […]

Czytaj dalej 0