Nowe gadżety od Apple

iPhone

Sieć plot­ko­wała, maniacy Apple mdleli, pro­du­cenci komó­rek wstrzy­mali odde­chy… No i jest. Pokazali go wresz­cie światu. iPhone to komóra na mul­ti­me­dial­nych ste­ry­dach i dali­bóg nie wiem, czy coś ponad to. Dopiero co kom­pu­tera dopa­dłem więc poczy­tać nieco muszę wpierw. Pierwsze wizu­alne wra­że­nie? O kierwa, lepiej, żeby mi to z ręki nie wyle­ciało. Mój Sony Ericsson T630 prze­żył już nie­jedną akcję, włącz­nie z da Majkową próbą wytrzy­ma­ło­ści (cho­dzi o dziwo) ale tego nie dał­bym Majce do ręki a i sam bał­bym się, że coś roz­walę moc­niej toto ści­snąw­szy. No ładne cacko ale w pra­niu wyj­dzie, na ile uży­teczne. Życzę tam Apple jak naj­le­piej, nie­mniej do sklepu kupo­wać się na pewno nie rzucę. Niech inni testują :)

Drugi gadżet, imo o wiele bar­dziej inte­re­su­jący, to Apple TV. Ta malutka skrzy­neczka (zdaje się, że ide­al­nie w gaba­ry­tach mini, więc zakup już raczej jakby nieco pew­niej­szy) to inter­fejs mię­dzy kom­pu­te­rem (Makiem lub PC) a tele­wi­zo­rem. Czyli mamy po pro­stu zin­te­gro­wane cen­trum mul­ti­me­diów domo­wych obsłu­gu­jące wszystko to, co za czas jakiś w moim domu się pojawi — iPod inc­lu­ded. A wszyst­kim zarzą­dzam via iTu­nes, co jest cho­ler­nie wygodne, kiedy już się z tym pro­gra­mem czło­wiek pozna. O to cho­dziło panie Steve Jobs! Wykręcone i kru­che iPhony są nie da mnie ale wygodne zarzą­dza­nie mul­ti­me­diami i ich bez­pro­ble­mowa pre­zen­ta­cja na tele­wi­zo­rze — tak, bar­dzo chęt­nie takie urzą­dzonko bym przyjął.

Jak to nie­dawno wspo­mnia­łem Enderowi pod­czas kli­ka­nia na Jabberku czy innym GTalku — ma się już te ponad trzy­dzie­ści lat. Czas zacząć wyda­wać na gadżety a nie tylko dupy i wino w głowie :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

16 Komentarzy do “Nowe gadżety od Apple”

  1. gekon 09/01/2007 do 21:54 # Odpowiedz

    Potestują na pewno inni. W Europie dopiero pod koniec roku :) Szczerze mówiąc ode­tchną­łem z ulgą kiedy zoba­czy­łem pierw­sze zdję­cia, Apple mnie nie zawiodło :)

  2. msierant 09/01/2007 do 22:09 # Odpowiedz

    Hm… w teo­rii tele­fon może pra­co­wać w Europie już teraz, więc może już za pół roku będą pierw­sze euro­pej­skie testy :P

  3. byte 10/01/2007 do 05:27 # Odpowiedz

    Wiecie co? Napawa mnie lek­kim lękiem tele­fon pra­cu­jący pod kon­trolą okro­jo­nego popu­lar­nego sys­temu ope­ra­cyj­nego — doty­czy to zarówno OS X, jak i Windows Mobile. Oczami wyobraźni widzę, jak piękne explo­ity powstają na ten sprzęt, który bez pro­blemu może na przy­kład wysłać w świat histo­rię moich roz­mów czy sam sobie dzwo­nić wedle uznania.

    Niewykluczone, że te wizje to odbi­cie mojej nie­uf­no­ści wobec komó­rek w ogóle.

    • btd 10/01/2007 do 08:37 # Odpowiedz

      Z win­dows mobile nie ma takiego problemu.

      I ekran doty­kowy nie jest taki deli­katny, skoro mam pda i caly czas super dziala i sie nie psuje mimo wielu prob :)

      Costa: kto byl pierw­szy? ;-p

  4. zx 10/01/2007 do 07:39 # Odpowiedz

    Jeżu Kolczasty! Przecież to piękne i cho­ler­nie funk­cjo­nalne (jak wynika z pre­zen­ta­cji). Jak miał­bym na coś zbie­rać, to iPhone jest wła­śnie tym czymś…

  5. CoSTa 10/01/2007 do 09:37 # Odpowiedz

    [b]byte[/b]: imo nieco prze­sa­dzasz. sym­bian to też w końcu OS (wyspe­cja­li­zo­wany ale przeca to samo można powie­dzieć o np. win­dows mobile) a jakoś o epi­de­miach wiru­sów, explo­itów i czego tam jesz­cze raczej jest cicho. można teo­re­tycz­nie wyobra­żać sobie bóg wie co ale jakoś takie śmieci się w sie­ciach nie pro­pa­gują. więc owszem, uwa­żać trzeba ale oba­wiać się zaraz — tu raczej nieco spo­koj­niej pod­szedł­bym do sprawy. btw — co masz do komó­rek? syn­drom prze­śla­do­wa­nego i śle­dzo­nego przez „onych”, któ­rzy w każ­dej chwili patrzą gdzie jesteś? :)

    [b]btd[/b]: cze­kaj, bo nie chwy­tam pyta­nia :). mnie sporo z głowy wypada więc musisz mnie btd nieco na trop naprowadzić :)

    [b]zx[/b]: owszem, ładne i wygląda na funk­cjo­nalne. jed­nak ze zbie­ra­niem kasy pocze­kał­bym na zej­ście przez apple do jakie­goś akcep­to­wal­nego poziomu ceno­wego (rynek mam nadzieję ich nieco w tym tema­cie wypro­stuje) i wyj­ście nieco dalej niż tylko w ofer­cie jed­nego zdaje się ope­ra­tora w hameryce.

    • btd 10/01/2007 do 10:06 # Odpowiedz

      Kto byl pierw­szy z info o iPhone ;-)

      Nie zeby to sie liczylo, tylko tak z cie­ka­wo­sci. No i chyba twoj anty­spam mnie nie lubi bo dodalo mnie do sprawdzenia.

    • byte 13/01/2007 do 21:23 # Odpowiedz

      Wirusy dla Symbiana ist­nieją, jak naj­bar­dziej — rzuć okiem w Google. Dlaczego nie jest to póki co wielki pro­blem? Nie mam poję­cia — co nie ozna­cza, że w pew­nym momen­cie nie możemy go mieć.

      Kłopot z iPhone jest taki, że Mac OS X nie jest przy­sto­so­wany do zasto­so­wań mobil­nych a Apple nie ma żad­nego doświad­cze­nia w przy­go­to­wy­wa­niu takiego opro­gra­mo­wa­nia, zaś tele­fon zro­bił na mnie wra­że­nie bizan­tyj­sko wypo­sa­żo­nego. Dziś już wiem, że to nie opro­gra­mo­wa­nie Apple sie­dzi w środku — tele­fon jest napę­dzany przez pro­ce­sor ARM. Darwin (ker­nel Mac OS) ma licen­cję stwier­dza­jącą, że z chwilą mody­fi­ka­cji źró­deł muszą być udo­stęp­niane zmiany, zaś opro­gra­mo­wa­nie tele­fonu ma być zamknięte. Czyli de facto ktoś inny robi im soft, co mnie spe­cjal­nie nie dziwi, bo tele­fon to jed­nak co innego niż kom­pu­ter czy odtwa­rzacz. Ktoś, kto wie jak to zro­bić — miejmy taką nadzieję przynajmniej.

      Moja nie­chęć do komó­rek nie jest obawą przed szpie­go­wa­niem, bo prze­cież każdą włą­czoną komórkę można w kilka chwil namie­rzyć z dokład­no­ścią do nadaj­nika. Zresztą kto by miał mnie szpie­go­wać? :) Chodzi o gene­ralną nie­chęć do sytu­acji, w któ­rej ktoś może mnie zła­pać gdzie­kol­wiek, kie­dy­kol­wiek. Noszę ją więc rzadko, z reguły nie uży­wam. Ktoś coś chce, dzwoni do domu.

      Wracając do iPhone. Apple chce zamknąć ten tele­fon total­nie, czyli nie pozwoli _nikomu_ pisać żad­nych apli­ka­cji na ten sprzęt. Dla mnie to tro­chę dziwne, ale być może dla Jobbsa to logiczne, po tym jak empe­trójki z iTu­nes przy­wią­zał do iPoda? IMO prze­sa­dza jed­nak z tym zagar­nia­niem pod siebie.

  6. lpociask 10/01/2007 do 10:30 # Odpowiedz

    Ja jestem cie­kaw jak się ma iPhone do naszych sieci komór­ko­wych, myślę, że w naszym pięk­nym kraju naj­prę­dzej łyk­nie iPhone’a ORANGE i słono za to zapłacimy.

    Zobaczymy ja cze­kam z nie­cier­pli­wo­ścią do końca roku ;)

  7. golem14 10/01/2007 do 13:34 # Odpowiedz

    Chciałem zwró­cić uwagę na bar­dzo kon­ku­ren­cyjną cene w porów­na­niu do innych tak zaawan­so­wa­nych roz­wią­zań (ca 450 $). Łyżka dzieg­ciu — cena odnosi się do zakupu apa­ratu w ramach 24 mie­sięcz­nej umowy z ope­ra­to­rem telefonii.

  8. CoSTa 10/01/2007 do 15:56 # Odpowiedz

    [b]btd[/b]: a nie wiem szcze­rze mówiąc. jakaś nagroda za spe­eda przewidziana? ;)

    [b]golem[/b]: w euro­pie zdaje się będzie sprze­da­wane za tę samą ilość, tyle że euro a nie dola­rów. w anglii ma być ponoć jesz­cze lepiej — ma być tyle samo ale… fun­tów :). okej, to nie­zwe­ry­fi­ko­wana przeze mnie plotka sprze­dana mnie przez wystę­pu­ją­cego tu btd. jakby co to jego męczyć skąd te ceny wytrza­snął. ja w cen­niki jesz­cze nie zaglą­da­łem bo mnie to póki co nic a nic nie interesuje :)

    • golem14 10/01/2007 do 18:14 # Odpowiedz

      Idąc tym tro­pem 450 PLN za 40GB i 600 PLN za 80 GB — chyba wiem na co oszczę­dzać :D Ech poma­rzyć można…

    • btd 10/01/2007 do 20:18 # Odpowiedz

      plotka o cenie w angli jest za forum bit-tech

      http://forums.bit-tech.net/showthread.php?p=1400640

      A foru­mo­wi­cze stad to wzieli ze apple zawsze ‘prze­li­cza 1dolar=1funt co jest zaje­bi­scie nie­spra­wie­dliwe. Moze zro­bia 1 dolar = 1 zlotowka ;-)

  9. madman 10/01/2007 do 19:08 # Odpowiedz

    Troche kupa ten tele­fon — nie ma kla­wia­turki nume­rycz­nej, a wpi­sy­wa­nie numeru na ekra­nie doty­ko­wym do mor­dega. Po dru­gie (http://www.macabra.pl/pestka/2007/01/teraz-zamylenia-nie-cakiem-pozytywne.html), czego tez nie omiesz­ka­lem sko­men­to­wac na w/w stro­nie, zapo­wiedz nie­wy­mie­nial­nej bate­rii (podob­nie jak w ipo­dach) wla­sci­wie dys­kwa­li­fi­kuje to urza­dze­nie. Przeciez bate­rie w tele­fo­nie mozna roz­wa­lic bar­dzo szybko, szcze­gol­nie przy inten­syw­nym uzytkowaniu…

  10. Hadret 11/01/2007 do 00:56 # Odpowiedz

    CoSTuś, już wiesz co kupić Hadrecikowi? ^_^ iPho­nik, to je to ^_^ Jaki on jest śliczny ^_^ Nie wiem kto jest w Apple odpo­wie­dzialny za sty­li­za­cję, ale wiem, że chciał­bym, żeby zapro­jek­to­wał mi dom (jak już wygram w totka, to może wybu­duję sobie jeden czy dwa :P) ^_^

  11. gekon 11/01/2007 do 10:52 # Odpowiedz

    W Europie i Azji ma być podobno z 3G. A prze­licz­nik $1 = 1€ jest wła­śnie taki bo w Stanach nie ma VATy.

Dodaj komentarz