Menu serwera

Badanie USG naszego maleństwa

Dzisiaj był ten dzień. Poszliśmy na zaplanowane badanie USG, które miało sprawdzić jak się ten nasz maluch rozwija, czy wszystko z nim jest w porządku no i miało wskazać – jaką płeć to nasze maleństwo będzie miało!

Wizyta zaczęła się punktualnie w bardzo ładnym, czystym gabinecie z miłą obsługą. Pan doktor był bardzo sympatyczny i grzecznie spytał, czy ma nam mówić na głos co widzi i komentować, czy też nie życzymy sobie tego. Oczywiście życzyliśmy sobie, więc mieliśmy wsparcie fachowe podczas oglądania maluszka.

Gabinet spodobał mi się szczególnie mocno z tej prostej przyczyny, że było specjalne miejsce dla męża/ojca dzieciaczka – taki dość wygodny fotelik z widokiem na osobny i przede wszystkim duży monitor – gdzie było widać przebieg badania. Sprzęt, którym Pan dysponował był na prawdę niezły – obraz był czysty, ostry, a przede wszystkim – miał opcję 3D, więc widzieliśmy malucha w normalnych proporcjach i wreszcie przypominającego dzieciaczka, a nie jakąś wielką kluchę.

Ustalenia:

  • maluszek jest zdrowy
  • nie ma wodogłowia, ani innych takich
  • serduszko zaiwania mu aż miło (na ekranie pojawił się stosowny wykres bicia serca z informacją, że wszystko w normie etc.)
  • najwyraźniej dzieciaczek był mocno zawstydzony, by zasłaniał twarz obiema rękami, czego jedną próbował połknąć – świetnie to było na tym sprzęcie widać:)
  • będziemy mieli córę:)

Radość i śmiech zapanował w rodzinie, ano to z tej przyczyny, że mój rodzony brat i gospodarz tej stronki ma właśnie córkę (dobrze – nie trzeba będzie wydawać kasy na ciuszki), ale i obydwie siostry mojej szacownej małżonki też mają lub będą (ciąża trwa) miały córki (bardzo dobrze – nic, a nic nie trzeba będzie wydawać kasy na ubranka:) Tak więc dużo się tych dziewczyn robi – jakiś zespół może założymy czy cóś?

Co do samego badania, to na koniec pan doktor wydrukował kolorowe zdjęcia i wręczył nam płytkę CD z nagranym całym badaniem – mogę więc sobie do woli puszczać w domciu. Po prostu wypas. Przynajmniej wiem za co zapłaciłem 200 zł – bo chyba nikt nie miał złudzeń po powyższym opisie, że byliśmy w przychodni publicznej?

18 odpowiedzi do Badanie USG naszego maleństwa

  1. RevPeter Styczeń 2, 2007 o 18:30 #

    Taaa, kolejne Spice Girls, albo coś w Twoim stylu, czyli ostre łojenie….

  2. CoSTa Styczeń 2, 2007 o 19:44 #

    drogo cholera ale warto wywalić siano na takie „ekstrawagancje”. pogratulował oczywiście dziewuchy i tak sobie myślę brzozik, że jak się ten cały babiniec zacznie zjeżdżać, ćwierkać, biegać, piszczeć na widok jakiejś tam przyszłościowej odmiany leonardo…

    będzie ciężko…

    ale wesoło! :)

  3. gekon Styczeń 2, 2007 o 20:16 #

    Nie wiem czy pomyśleliście o tym, ale jak tak dalej pójdzie to nazwisko rodowe zaniknie :P

  4. liviopl Styczeń 2, 2007 o 20:33 #

    Gratuluję córeczki ;) .

  5. btd Styczeń 2, 2007 o 22:17 #

    Oo dostales cd – bardzo dobrze, jak ja juz zaloze taka lokate 9 miesieczna :-D to tez filmik na plytce musze miec.

    Gratulacje :-) Tylko widze ze u Ciebie jakos tak monotematycznie idzie ;-) Moze hmmm nie byles w kierunku polnoc-poludnie podczas zakladania tej lokaty ;-)

  6. ciotka's eleni Styczeń 3, 2007 o 08:33 #

    Gratulacje, niewazna plec byle dziecko i mamusia byly zdrowe a na syna jest specjalna recepta, jesli w przyszlosci bedziesz zainteresowany sluze porada hehehe!

  7. Dinven Styczeń 3, 2007 o 12:48 #

    Brawo (; jak Ci dwie córki podrosną, to dopiero będziesz miał sajgon w domu (;

    • byte Styczeń 3, 2007 o 13:56 #

      To nie jest dziecko CoSTy, to dziecko CoSTy brata. Mnie też się kiedyś mylili :)

    • Brzoza Styczeń 3, 2007 o 18:19 #

      Ej – ale jak można nas pomylić?! No popatrzcie:

      a) ja jestem wysoki – kostas niski

      b) ja jestem szczupły (hmmm znaczy się mniej niż 90:) – kostas przebija już pewnie 100

      c) ja jestem przystojny – kostas jest przystojny inaczej

      d) ja jestem mądry – kostas jest też mądry – zupełnie inaczej

      e) jedyne co mamy wspólnego – to wrodzoną skromność i nazwisko rodowe, które rzeczywiście może nie daj Boże wyginąć

      Ogólne:)

      • CoSTa Styczeń 3, 2007 o 18:52 #

        teeej, brzoza, zawsze ci mówiłem, że jesteś adoptowany. albo cholera ja… już nie pamiętam :)

  8. Dinven Styczeń 3, 2007 o 18:55 #

    omg… tak… nie ma to jak nieuwaga(;

    nieważne, gratuluję tak czy siak (;

  9. ciotka's eleni Styczeń 5, 2007 o 08:04 #

    90 kilo to szczuply? Widze Petruli ze sluzy ci zycie malzenskie!Chyba ze tyjesz przez solidarnosc dla Ani hehehe!

    • Brzoza Styczeń 5, 2007 o 15:05 #

      miałem już ponad 90, ale zastosowałem małą dietkę i spadłem do 83 – 84. No, ale po drodze były święta u teścióweczki no i efektem tego mam znów kilka kilo więcej;)

  10. btd Styczeń 5, 2007 o 09:10 #

    90 kg to duzo? :-D

  11. ciotka's eleni Styczeń 8, 2007 o 10:29 #

    brzoza:no dobrze bedziesz w stanie dzwigac ciezary domowe ktore wkrotce wynikna.

    bdt:a powyzej ilu jest duzo?

    • btd Styczeń 8, 2007 o 11:13 #

      To ciociu zalezy gdzie te kilogramy sa ulokowane – czy tylko na brzuchu, czy ogolnie na czlowieku no i jescze zalezy pod postacia czego – miekkiej galaretki czy jednak twardego mieska ;-)

  12. walth Styczeń 9, 2007 o 22:33 #

    No brawo! :)

    Kurczę nawet nie tak drogo jak za takie full-wypas badanie.

  13. Epuls Grudzień 9, 2007 o 09:04 #

    Jest superaśna ta stronka

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Słucham… 2007.01.02

Kurczę, że też takie łowy nie zdarzają się zbyt często... Mnóstwo elektroniki, dwa niezłe ambienty z czego jeden po prostu...

Zamknij