iMic — papa CoSTa może gadać!

Swego czasu poczy­ni­łem byłem zakupy pewne i błędne zało­że­nie, że w moim mini wej­ście dźwięku pra­cuje tak samo, jak w PC. Otóż jak się w komen­ta­rzach oka­zało — nie pra­cuje tak samo. By poga­dać via Skype, potrze­bo­wa­łem cze­goś lep­szego, niż chiń­ski zesta­wik słuchawka-mikrofon za 15 zło­tych. I przede wszyst­kim — droż­szego. No cóż, zachciało się sprzę­ciku kosz­tu­ją­cego i wyma­ga­ją­cego nieco wię­cej, to się teraz za to płaci :). Płaci się nie­mało ale też jestem bar­dzo zadowolony.

Final Vinyl

Mały baje­rek, drogi jak cho­lera ale nie spra­wia­jący więk­szych pro­ble­mów w użyt­ko­wa­niu. Co prawda na początku nieco się pogu­bi­łem co i jak z pod­łą­cza­niem i już mia­łem wszystko przez okno wyrzu­cić, gdy przy­szło olśnie­nie i do głowy wpadł pomysł, by zaj­rzeć do instruk­cji obsługi tego gadżetu. A tam wszystko ład­nie napi­sali i nawet powie­dzieli, by wsko­czyć na stronę i fajny a dar­mowy soft pobrać, coby swój mikro­fon prze­te­sto­wać. Co też uczy­ni­łem. W efek­cie mie­li­śmy rodzinną kupę zabawy z nakła­da­nymi w cza­sie rze­czy­wi­stym efek­tami pogło­sów, zmiany czę­sto­tli­wo­ści i takimi tam innymi pier­do­łami. Ubawu sporo w każ­dym bądź razie :). Soft nazywa się Final Vinyl i nie widzę jakichś spe­cjal­nych obostrzeń, co do jego pobie­ra­nia i uży­wa­nia. Fajna zabawka — warto! Do zassa­nia ze strony iMic-a.

No i można gadać z papą CoSTą via Skype. Meine Skype ID: costa_mm. Rodzinkę upra­sza się o insta­lo­wa­nie Skajpa i nawią­zy­wa­nie kontaktów :)

strona iMic — faj­nego gadżetu USB

A po to wła­śnie poje­cha­łem dziś sobie do Cortlandu:

iMic — dro­gie, pro­ste i sku­teczne rozwiązanie

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

11 Komentarzy do “iMic — papa CoSTa może gadać!”

  1. Hadret 11/01/2007 do 23:19 # Odpowiedz

    Nie wiem dla­czego, ale te białe pro­dukty od Apple po pro­stu ide­al­nie tra­fiają w moje gusta. Czarny Nano w ogóle mi się nie podoba, podob­nie inne czarne ich wytwory. Natomiast białe są po pro­stu śliczne ^_^ Ech, ja też chcę Maca =/

    • CoSTa 12/01/2007 do 07:27 # Odpowiedz

      mnie hadret ten sof­cik roz­wa­lił. jest po pro­stu świetny a zabawy z nim co nie­miara. pro­ste narzę­dzie ale ma toto jakiś swój power nie pozwa­la­jący się oderwać :)

      teeej, czas nad jakimś da maj­ko­wym pod­ca­stem pomy­śleć. o! ot i nie­głu­pia myśl. pokom­bi­nu­jemy z córą, a co.

      • Hadret 12/01/2007 do 12:10 # Odpowiedz

        No nie wąt­pię — pro­ste pro­gramy, zwy­czaj­nie speł­nia­jące swoją funkcje/zadanie, a nie od razu mul­ti­me­dialne kom­bajny, zawsze mają swój wła­sny kli­mat. A sam prze­cież pisa­łeś na łamach bloga, że z takich pro­gra­mów MacOSX sły­nie, więc wcale się nie dzi­wię. Czekam na podcast ;)

  2. byte 12/01/2007 do 06:54 # Odpowiedz

    Ale z tym prze­pro­jek­to­wa­niem wej­ścia audio tylko po to, żeby trzeba było kupo­wać od nich mikro­fony, to przesadzili.

    Tym bar­dziej że na stro­nie ze spe­cy­fi­ka­cją nie ma o tym ani słowa.

    • CoSTa 12/01/2007 do 07:32 # Odpowiedz

      tak, to prawda nie­stety :/. imo prze­gię­cie bo co szko­dziło komu wsa­dzić coś wzmac­nia­ją­cego sygnał (bo to chyba o to cho­dzi?). kosz­tów toto raczej by chyba nad­mier­nie nie podniosło :)

      cho­lera, coś cię cię­giem ozna­cza byte jako „spa­mera”. w ogóle ludzie komen­tu­jący u mnie i pod­pi­su­jący się mailem z gma­ila mają prze­gwiz­dane u mojego aki­smeta. damn, cie­kawe jak to idzie obejść. nie­stety seren­di­pity jesz­cze nie doro­biło się mię­dzy­mor­dzia do obsługi stricte aki­smeta a tylko pozwala na obróbkę tego, co aki­smet z sie­bie wypluł (spam/ham). to się ma za jakiś czas zmie­nić ale do tego czasu nie wiem jak sobie z tym pro­ble­mem poradzić :/

      • byte 12/01/2007 do 09:15 # Odpowiedz

        Chodzi o mail w dome­nie gmail.com? Nie ma pro­blemu, będę uży­wam mojego podstawowego.

  3. ryba 12/01/2007 do 10:44 # Odpowiedz

    Ja bym się cie­szył z wej­ścia jakie­kol­wiek masz. W moim mini dra­nie nie prze­wi­dzieli żadnego :)

    Właśnie się pytam w Cortlandzie czy dzia­łałby u mnie.

    • CoSTa 12/01/2007 do 10:51 # Odpowiedz

      nie wie­rzę, jakieś wej­ście być po pro­stu musi :)

  4. ryba 12/01/2007 do 12:12 # Odpowiedz

    Możesz sobie nie wie­rzyć. Pierwsze mini PPC nie mialy takich luk­su­sów jak obecne. 2usb 1 fw i 1 line-out.

  5. madman 13/01/2007 do 11:48 # Odpowiedz

    Hm… Ja moge oso­bi­scie pole­cic pro­dukty z chip­se­tem C-Media. Tanie, dobrej jako­sci. Wyglad zalezy juz od tego, ktory chin­czyk to zlu­to­wal, ale biale na Allegro tez bywaja :>

  6. CoSTa's Family Page 10/03/2007 do 08:03 # Odpowiedz

    Dwa rap­tem dni temu jęcza­łem w kwe­stii zbyt wiel­kiej ilo­ści dobra, któ­rego to dobra naj­zwy­czaj­niej w świe­cie nie idzie stra­wić i chyba czas nieco przy­sto­po­wać. Mowa była o ogól­nie poję­tych danych — soft, audio, wideo… W mię­dzy­cza­sie troszkę w kwe­stii ha

Dodaj komentarz