Menu serwera

Media Markt – opowieści ciąg dalszy

I znów zawitałem w Media Markt. Taaak, dziś zachciało mi się oddać w cholerę to, co kupiłem ostatnio i co tak mnie do szewskiej pasji doprowadziło. Byłem gotowy na wojnę, byłem gotowy na walkę do upadłego, okupowanie kas i głodówkę. A było tak:

Przylazłem do punktu obsługi klienta, rzuciłem sprzętem na stół i stanąłem z zaciśniętymi pięściami. Pan nawet nie zerknął na mnie tylko zaczął wyciągać jakiś papier. Zapytał tylko co się stało. Ja mu na to, że obudowa nie śmiga jak należy a myszka strzeliła po wsadzeniu baterii i śmierdzi do dziś. Pan poklikał, wręczył mi druczek i rzucił „proszę iść do kasy i pieniądze zostaną Panu zwrócone”. Tak po prostu. Bez pytań, zwodzeń, kombinowania…

Wielkie markety z przerobem tysięcy ludzi dziennie mają jednak plusy, na ten przykład hurtowo załatwiają takie pierdoły jak zwrot kasy za syf, który sprzedają.

Ze zwróconej kasy kupiłem sobie zewnętrzną obudowę co się zowie. Co prawda 50 złociszy dorzucić musiałem ale teraz jestem w pełni zadowolony. Obudowa nazywa się techsolo TMF-3560, ma wszystko co potrzeba (moje pierwsze urządzenie FireWire :)) a nawet kilka bonusików w postaci na ten przykład śrubokręta, którym można sobie twardziela do obudowy przyśrubować. W dodatku namagnesowanego. Kul! Drobiazgi a jak mile łechtają…

Z moim mini działa idealnie, nie szumi bo nie ma czym (nie ma wiatraka, chłodzenie zapewnia swobodny obieg powietrza), śmigać może na FireWire i USB 2.0, ma wszelkie potrzebne okablowanie i świeci się na gejowsko-niebiesko :). No i zapier**** aż miło patrzeć. O to chodziło!

Następny planowany zakup to zewnętrzna karta dźwiękowa. Gadżety to je ono!

19 odpowiedzi do Media Markt – opowieści ciąg dalszy

  1. byte Styczeń 3, 2007 o 20:18 #

    Takim oto sposobem kupiłeś sobie gadżet wielkości połowy komputera :)

  2. waluigi Styczeń 3, 2007 o 20:19 #

    Powiedz jeszcze Costa, czy to jest na dysk SATA czy na zwykle ATA?

    Bo szukałem obudowy na SATA z FW, ale niestety bez skutecznie.

  3. CoSTa Styczeń 3, 2007 o 20:46 #

    [b]byte[/b]: a co ja na to poradzę, że te cholerne dyski twarde muszą być większe niż cały mój komputer? :) w oko bardzo ale to bardzo wpadły mi za to przenośne dyski 2,5 cala. małe toto, zwarte, lekkie, przyjemne i drogie w pierony. może kiedyś…

    [b]waluigi[/b]: ups, zdaje się, że ata only. na 90%, po prostu nie rozglądałem się zbytnio w śroku – był port, zasilanie (normalna wtyka), wetknąłem co trzeba, działa. ale raczej ata only.

  4. madman Styczeń 4, 2007 o 08:46 #

    Co do „gejowsko-niebieskiego” LED’a, zwykle sa na kablu i mozna odpiac – nie wiem jak u Ciebie, musialbys spojrzec ;)

    • btd Styczeń 4, 2007 o 08:50 #

      O wlasnie, przeoczylem to o ‚gejowsko-niebieskim’.

      Tej, moj komp ma niebieskie swiecidelka i nie jest gejowski, tylko czarna bestia. Jakby sie przewrocil na to twoje pudeleczko to nie mialbys co zbierac ;-)

      Tak wiec tej, uwazaj, bo on jeszcze pojedzie (w koncu ma swoje koleczka) i spusci lomot twojemu mini. ;-)

  5. mienta Styczeń 4, 2007 o 08:57 #

    kurde, narobiłeś chętki na dysk zewnętrzny :/ argh.

  6. mienta Styczeń 4, 2007 o 10:29 #

    A to jeszcze jedno pytanko. Próbowałeś go jakoś w sieci udostępniać? Nie ma z tym problemów?

  7. golem14 Styczeń 4, 2007 o 16:21 #

    Impressive

    You win!

    (c) id software ;)

    • btd Styczeń 4, 2007 o 16:43 #

      To you win to nie jest czasem z mortal kombat?

      Jesli tak to nie id software tylko midway games :-)

      • golem14 Styczeń 4, 2007 o 19:31 #

        Nie-e z Quake III Arena

  8. Ender Styczeń 4, 2007 o 20:17 #

    Jak ktos ma znajomego w USA, to tutaj bardzo ladne zestawienie 9ze wzgleu na ceny) dyskow… http://edealinfo.com/DDCateg/harddrives.shtml

  9. Hadret Styczeń 5, 2007 o 16:08 #

    Mnie by zadowolił sam śrubokręt – bo odkręcanie mojej starej osiemdziesiątki jest w cholerę irytujące ;/

  10. Dinven Styczeń 5, 2007 o 19:13 #

    Ja już dawno odpuściłam sobie obudowę… Komp stoi i się wietrzy – bestia w zakręconych blachach przegrzewa się jak diabli.

  11. CoSTa Styczeń 5, 2007 o 22:51 #

    [b]btd[/b]: ba, stary, coś takiego śni mi się po nocach. problem to oczywiście koszty. strasznie gówna są drogie :/. no ale kiedyś będę piękny, przystojny i bogaty – i wtedy się szarpnę, a co :).

    [b]madman[/b]: kompletnie mi ten niebieski kolorek nie przeszkadza. ot skojarzyło mi się z blue ostrique (kto oglądał akademię policyjną, ten wie o co loto :)) i tyle. niech się świeci, jest bardziej gadżeciarsko :)

    [b]mienta[/b]: z tą siecią to obawiam się, że nie chwytam. jakiegoś lana dorobię się dopiero po kupnie drugiego kompa, póki co jestem singielek. tak więc za bardzo nie mam komu udostępniać :). a sama obdowa nie ma możliwości wpięcia do netu (wtedy kosztowałaby pewnie sporo drożej) i udostępnienia dysku. w mm widziałem takie twardziele i ceny zaczynały się od 6 stówek w górę. gdybym mógł jakoś inaczej pomóc – bardzo chętnie ale musisz nieco konkretniej :)

    [b]ender[/b]: teeeeej, nie wkurzaj nawet. zarabiać w dolarach i płacić za sprzęt mniej niż w złotówkach… eeech… :/

    [b]dinven[/b]: w sumie tanim kosztem można wsadzić kilka cichych wiatraków w peceta i robi się sympatyczniej od razu. sam swego czasu kupiłm chyba z pięć jakichś tanich ale cichych i niezłych jak się okazało wiatraków i mi się w pececie mała rewolucja zrobiła głośnościowo-temperaturowa :). spróbuj, warto. z zamkniętą obudową sprzę jednak chyba jest nieco cichszy :)

  12. Dinven Styczeń 6, 2007 o 19:23 #

    No nie wiem kiedy jest cichszy – z otwartą obudową i jednym wiatraczkiem, czy z zamkniętą i pięcioma (;

    Teraz już nie hałasuje zbytnio, gorzej było wcześniej – dopiero co wymieniłam radiator. Kiedy komputer się włączał, wydawał z siebie całą gamę dźwięków… Kilka razy nawet zamiauczał – myślałam że padnę. Ale teraz jest ok. Zresztą, przyzwyczaiłam się do zdjętej obudowy – i tak cały czas coś tam grzebię we wnętrzu(;

    • btd Styczeń 6, 2007 o 21:01 #

      Otwarta obudowa wbrew pozorom bardzo nie pomaga. Uporządkować kable żeby nie zakłócały przepływu powietrza (ewentualnie ATA zmienić na okrągłe) i wymusić obieg na zasadzie – z przodu pobiera z tyłu wyrzuca. I co miesiac odkurzać środek.

  13. CoSTa's Family Page Wrzesień 6, 2007 o 20:13 #

    Nooo, dojechało! Nareszcie! Czekałem na ten napędzik już kilka dni a to za sprawą średniej jego jak widzę dostępności ewentualnie popularności. Owszem, drogie pieroństwo ale żeby tak zaraz mało popularne? A, no tak, już wiem – nie dość, że drogie, to do t

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Słucham… 2007.01.03

Dziś dosyć skromnie z ilością ale to "wina" albumów długich, poukładanych i zazwyczaj przy okazji niezłych (choć na swoje sposoby)....

Zamknij