Menu serwera

Nowe mieszkanie, nowy poll

Jak słusznie zauważył mój bracki, głosowanko, które ogłosiłem przed Świętami, wzięło i się bylo nieco zdezaktualizowało. I muszę przyznać z przykrością, że życzycie chyba lekko okrągłemu ;) gospodarzowi tego bloga jak najgorzej… Zestaw odchudzająco-pakujący „Pudzian”? Naprawdę tego mi życzycie? Hmmm… Tak po prawdzie to sam sobie tego życzę ale to dopiero po przeprowadzce do nowego mieszkania, gdzie papa CoSTa będzie robił sobie kaloryfer na brzuchu :)

A propos nowego mieszkania – w czwartek/piątek idziemy odbierać klucze! Rzeczoznawca do odbioru umówiony, inżynier na budowie umówiony, Doropha ma całkowity zakaz angażowania się w pracę w tych dniach, a niżej podpisany szykuje solidną gazrurkę na wypadek spartaczenia czegoś przez budowlańców. Idziem odbierać tych kilka metrów kwadratowych w poczuciu rozpoczynania jakiegoś nowego rozdziału żywota naszego. I dobrze, tak chyba być powinno. Tym bardziej, że nowy rozdział rozpocznie się od remontów, podłóg, płytek, malowań, ustawiań, reustawiań, zmian koncepcji, wydatków na meble, wydatków na kolesi te meble noszących, wydatków na wydatki… Jednym słowem – przed nami PRZEPROWADZKA!

W związku ze związkiem proponuję kolejne głupie głosowanie. Co, według Was, będzie bolało po przeprowadzce najbardziej? Mam już swoje lata i na pewno jakieś bóle się odezwą. Ciekawe jakie :)

głosujcie!
wyniki wcześniejszego głosowania

4 odpowiedź do Nowe mieszkanie, nowy poll

  1. ciotka's eleni Styczeń 23, 2007 o 08:02 #

    W Grecji na kazda okazje (urodziny dziecka, kupno nowego samochodu, mieszkania i.t.p podjecie nowej pracy…)sa i specjalne zyczenia. Na te okazje mowi sie „kaloriziko” co znaczy w wolnym tlumaczeniu obyscie tam zapuscili korzenie.

    Swoja droga tutaj jak tez w innych krajach nowe mieszkania od firm budowlanych odbiera sie gotowe do zamieszkania, niczego oprocz mebli im nie brakuje. Chyba ze sie ktos buduje na wlasna reke.

    Mam wrazenie ze ten sposob budowania mieszkan pozostal w Polsce z czasow komuny i blokowisk.

  2. krzychu Styczeń 23, 2007 o 10:40 #

    No rozwaliłeś mnie tą gadką o ‚kaloryferze’ :P

    Oczywiście życzę ci go!

    A pozostając w temacie, oto dżołk z usenetu:

    —————–

    Szkrab mój 6-letni z zapałem ćwiczy brzuszki. Ja po obiadku leżę

    sobie i trawię.

    – Tata poćwicz ze mną! – mówi niespodziewanie.

    – A po co? – odmuliło mnie troszkę zdziwienie.

    – Żeby mieć KARORYFER! – z namaszczeniem wypowiedział magiczne

    słowo,

    którego się nauczył od starszego brata.

    – Synku! – odpowiadam – Tata nie jest minimalistą, ja hoduję bojler!!

  3. byte Styczeń 23, 2007 o 21:50 #

    Ja ostatnią przeprowadzkę olałem całkowicie. Wynająłem ludzi, ludzie weszli, zrobili i wyszli. Dlatego z czystym sumieniem zagłosowałem na portfel :)

  4. Ada Luty 27, 2007 o 13:44 #

    opis transakcji, jak kupilam swoje mieszkanie. raport cen w tym okresie. [cut]

    [edit: prawdopodobnie bot i spam – jeśli nie, proszę o kontakt lub komentarz na temat – CoSTa]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Okami – w lutym

czarodziejska grafikaAkurat na moje urodzinki :). W związku ze związkiem, moja najukochańsza, najwspanialsza, najładniejsza i najzgrabniejsza żoneczko... Kupisz? Kupisz mi?...

Zamknij