Cztery lata temu, o godzinie jakoś tak w samo południe czy może nieco późniejszej (patrz pan, nie pomnę), w obecności rodziny bliższej i dalszej, reporterów, fotoreporterów, operatorów kamer, operatorów dźwigów i wszelkiego innego elementu…
Ona powiedziała mi TAK. I na odwrót.
Żoneczko, z okazji czwartej już rocznicy naszego wzajemnego zażonomężopójścia — wszystkiego naj, naj, naj! I nie załamuj się, że przed tobą tych rocznic jeszcze przynajmniej kilkadziesiąt. Z wiekiem zmądrzeję :)
OK, teraz czas na zmądrzenie, czyli interesy:
prezent #1
prezent #2
prezent #3
No, to mniej więcej zaspokajałoby moje bieżące potrzeby…
Żartuję mała! Luv’ya i zmywam gary w związku z rocznicą tylko do końca tygodnia! :)
Acha, pamiętaj — dziś kole siódmej żremy w knajpie greckie żarełko z okazji okazji, a tak poza tym to mamy całkiem sporo fotek ze ślubu. To se dziś pooglądamy jak wyglądaliśmy młodsi i szczuplejsi. :)








Pierwszy Pierwszy (o ile mnie antyspam wpusci)
Wszystkiego najlepszego :-) i tak az bedziecie starzy i pomarszczeni w ogole :-D
Dopiero cztery lata? Phi, my już siedem :)
Serdeczności.
To ja już chyba eeee, hmmm… 6 lat :)
Naj naj ^_^
Halo, halo! Co ja tu czytam :)
Costa uwielbiam Twoje (niektóre;) ) treści i na bieżąco staram się za nimi nadażać ;)
Ten jest boski ;)
Życzę waszej trójce (Frani w zasadzie i temu na „M” czy cholera go tam wie — w skorupie, też;)) wszystkiego pluszowego! :)))))
I wielkie buziaki!
A ja tu już od tak dawna nie zaglądałem… Ciągle tylko te RSSy… :P
Zatem chcę Wam pogratulować tego wytrzymania razem te 1461 dni i życzcę z całego serca kolejnych rocznic. :-)
A od siebie dorzucę, że ja moje TAK powiem mej Najdroższej już w te wakacje… :-) I wtedy też będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie… :)
no, tego, jak by to powiedzieć… może najprościej będzie najlepiej:
DZIĘ-KU-JE-MY!
:)
Tja — wszystkiego najlepszego robaczki:) O tej godzinie cztery lata temu impreza szła w najlepsze (bo bracki miał fajowe weselicho) — oby Wam się tak fajnie i nawet jeszcze fajniej wszystkie kolejne latka układały:)
W imieniu greckiego odlamu rodziny dorzucam swoje skromne zyczenia X lat szczescia!!!!!
Brawo (;
Innymi słowy — pograłem raptem dwie godziny i jak pierwsze wrażenia. O tym będzie ten wpis. Dedykuję go wszystkim bez wyjątku graczom a miłośnikom erpegów w szczególności. Dlaczego? A dlatego, że spotkałem się oko w oko z grą, która może nie redefiniuje g