Ja chcę grać, grać, tylko grać!

Moją miłość do mojej czar­nulki, nie wie­dzieć czemu zwa­nej PlayStation 2, znają chyba wszy­scy, któ­rzy w miarę regu­lar­nie nawie­dzają tego bloga. Jako że ja z tych porząd­nych męż­czyzn, co to wierni i na całe życie — od dawna zapo­wia­da­łem, że następ­czy­nią sta­rze­ją­cej się już nieco czar­nulki, będzie naj­praw­do­po­dob­niej jej młod­sza sio­stra — PlayStation 3.

Tyle, że już nie jestem pewien, czy chcę mieć coś jesz­cze wspól­nego z tą panią.

Wczoraj (i dziś w sumie też) prze­czy­ta­łem sobie na blogu btd, jak to sprze­daż PS3 stoi w miej­scu i w ogóle roz­cho­dzi się to gów­niano. „Jak to?” zapy­ta­łem sam sie­bie „jak to moż­liwe?”. Podążyłem za lin­kami i aż mnie zatkało — PS3 w Anglii kosz­tuje tyle, że klę­kaj­cie narody. Ktoś tam wziął i w cenów­kach zamie­nił sym­bol dolara ame­ry­kań­skiego na sym­bol funta. Efekt? Jedno z droż­szych urzą­dzeń do elek­tro­nicz­nej roz­rywki ever. W sumie nie mam nic prze­ciwko, gdyby podobny patent prze­pro­wa­dzono i w naszym kraju — sym­bol PLN po licz­bie 600 bar­dzo by mnie przy PS3 raj­co­wał. Coś mi jed­nak mówi, że tak różowo nie będzie.

Anyway, dopadł mnie dziś via GTalk także i Ender. Ender ma Xboxa360 ale ma też tę prze­miłą cechę, że nie jest kole­siem z klap­kami na oczach i fana­tycz­nym wyznawcą pro­duktu Microsoftu. Podsyła mi sys­te­ma­tycz­nie linki do róż­nych arty­ku­łów, w któ­rych różni kole­sie pro­du­kują się o tym, jaki to Xbox jest fajny albo jaka to kon­sola Sony jest fajna i co można na tych kon­so­lach robić i jakie sys­temy ope­ra­cyjne posta­wić. I tu jest pies pogrze­bany chyba — sys­temy operacyjne.

Na jaki mokry ch@%^$ mi w kon­soli sys­tem ope­ra­cyjny z inter­fej­sem??? Po co to komu??? Po krót­kiej zaba­wie Xboxem u Endera podzie­li­łem się z nim jedną głę­boką myślą: „fajne ale zapo­daj coś do gra­nia”. Odtwarzacze muzyki, DVD, DVD-HD, BlueRay, gale­rie zdjęć, twarde dyski na trzy­ma­nie danych, prze­glą­darki inter­ne­towe, klienty e-mail, sys­temy ope­ra­cyjne… To wszystko fajne ale na jaki zbo­lały ch@%^$ mi to potrzebne w pudełku, które ma słu­żyć jed­nemu: ma powo­do­wać chęć łama­nia palu­chów na kon­tro­le­rze do tego pudełka podpiętym.

Gry są fajne, gra­fika jest świetna na Xboxie, na PS3 pew­nie jest/będzie tak samo. Tylko dla­czego to Wii roz­cho­dzi się w milio­nach egzem­pla­rzy a ludzie osza­leli zdaje się na punk­cie tego nie­po­zor­nego pudełka, które ustę­puje we wszyst­kim wspo­mnia­nym kon­so­lom? Mam na ten temat swoje zda­nie wyni­kłe z głę­bo­kiej obser­wa­cji swo­jej wła­snej osoby:

Bardzo wielu ludzi ma dokład­nie w dupie, w jak wiel­kich roz­dziel­czo­ściach na ich zwy­kłych tele­wi­zo­rach dana gra się wyświe­tli. Za to bar­dzo chcą się przy owej grze roze­rwać, ot tak — od podej­ścia do kon­soli. Nie potrze­bują i nie chcą ci ludzie grze­bać w jakichś menu, pod­menu i menu tych pod­menu. Chcą wsa­dzić płytę i grać. Period. Nie chcą i nie muszą (bo np. mają kom­pu­tery) trzy­mać kolek­cji swo­ich zdjęć w kon­soli. Tym bar­dziej kolek­cji swo­jej muzyki czy fil­mów. Od tego mają inne urzą­dze­nia. Fajnie, jeśli kon­sola potrafi coś wię­cej niż tylko uru­cha­miać gry ale też wska­zany jest umiar, bo kon­solę kupili z myślą przede wszyst­kim o zaba­wie a dopiero gdzieś dalej o tych wszyst­kich dodatkach.

I suk­ces Wii staje się natych­mia­stowo jasny: to kon­solka, która ofe­ruje to wszystko i jesz­cze wię­cej za — to chyba przede wszyst­kim — sen­sowną cenę. Xbox w moim pry­wat­nym ran­kingu mocno ściga Wii ilo­ścią tytu­łów, jako­ścią wyko­na­nia i w ogóle. Natomiast PS3 z takim podej­ściem do mnie, jako gra­cza, póki co odpada. Sorry ale są pewne gra­nice obłędu. Nie chcę urzą­dze­nia do wszyst­kiego — chcę za to urzą­dze­nie do gra­nia. Solidne, nie­dro­gie urzą­dze­nie potra­fiące zafun­do­wać mi szybką, fajną roz­rywkę, któ­rego obsługa nie będzie wyma­gała od mojej żony nauki kolej­nego sys­temu ope­ra­cyj­nego, któ­rego nie będę bał się zosta­wić z Majką sam na sam z powodu deli­kat­no­ści wyko­na­nia i pod­ze­spo­łów… Jednym sło­wem — chcę cze­goś, co bawi a nie jest urzą­dze­niem do wszyst­kiego, czyli do niczego. No i naj­waż­niej­sze — co kosz­tuje tyle, że nie będzie mnie bolało na samą myśl.

Tym spo­so­bem kon­solą, na którą zde­cy­do­wał­bym się wydać teraz pie­nią­dze jest… Xbox360 z racji ceny i ilo­ści dobrych tytu­łów na tę kon­solę. Ale bar­dzo kusi mnie Wii, które po pro­stu stało się już chyba zja­wi­skiem, z któ­rego nabi­jają się wyznawcy „star­szych braci”, a które wydaje się być rewe­la­cyjną zabawką i odstre­so­wia­czem. Już widzę da Majka i Dorophę macha­jące kon­tro­le­rami od Wii i aż morda mi się sama śmieje na ten widok :). Później długo nic i… PS2! Moim skrom­nym PS2 bije PS3 w kate­go­rii ilo­ści tytu­łów (z czego bar­dzo wiele to pro­duk­cje dosko­nałe) i nawet jeśli PS2 to kon­sola już stara, to sto­su­nek ceny do jako­ści po pro­stu mor­duje. Tym bar­dziej, że gierki można kupo­wać już za sen­sowne pie­nią­dze i to gierki cał­kiem fajowe. Na samym końcu wle­cze się PS3, które jak do tej pory wydaje się być kom­plet­nym nie­wy­pa­łem. No i ten wspo­mniany dziś przez Endera brak peł­nej wstecz­nej kom­pa­ty­bil­no­ści z PS2 na rynku Europejskim. Co to ma niby być??? Co ja mam zro­bić z całą kolek­cją tytu­łów, jakie zgro­ma­dzi­łem i w które mam zamiar jesz­cze nie raz zagrać???

Głupie Sony, ot co :/

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

15 Komentarzy do “Ja chcę grać, grać, tylko grać!”

  1. mads 23/02/2007 do 16:12 # Odpowiedz

    Hmm cie­kawe prze­my­śle­nia. Sam jestem posia­da­czem X360 i PSP, ale też nie mam kla­pek na oczach. Zastanawiam się nad kup­nem Wii w przy­szło­ści, kiedy wyj­dzie wię­cej dobrych gier, bo póki co jest słabo. No i cena w Polsce jest jakieś 40% za wysoka w sto­sunku do moż­li­wo­ści tego urządzenia.

    Na pewno masz rację pisząc o ilo­ści funk­cji w kon­so­lach. Nowe tak, ale z umia­rem. Sony od dawna pisze, że PS3 to nie kon­sola, a kom­pu­ter. Natomiast w X360 dodają nowe feature powoli, naj­pierw testu­jąc je w USA i pyta­jąc ludzi, czy chcą czy nie. I dzięki temu już za mie­siąc w Europie zago­ści TV w X360.

    Tak czy siak dajmy PS3 jesz­cze rok, na nią nie ma jesz­cze porząd­nych gier. Kiedy wyjdą sys­tem sel­lery typu Final Fantasy, MGS4 i Devil My Cry, dopiero zacznie się walka. A teraz to gada­nie ciut na wyrost, tak jak ci co mówią, że PSP się nie sprze­daje, a DS zrywa beret na rynku. Tylko, że jedno sprze­dano w 17 mln, a dru­gie w 25mln. Niby róż­nica, ale nie taka by wie­ścić o śmierci systemu. :)

    PS1. Spotkałem się z opi­nią, że PS3 sprze­daje się dużo lepiej niż PS2 na starcie.

    PS2. Wydaje mi się, że Sony świa­do­mie nie odcięło nowo­ści na PS2 tak jak zro­bił to MS z Xboxem. Dla mnie duży plus.

    • CoSTa 23/02/2007 do 16:45 # Odpowiedz

      imo sony chciało za bar­dzo. nawsa­dzało w kon­solę dobra za dużo, w efek­cie otrzy­mu­jąc drogą machinę, któ­rej wepchnię­cie gra­czowi trzeba teraz jakoś uza­sad­nić. i jak czy­tam wypo­wie­dzi ze strony sony o tym jak nie­sa­mo­wite moż­li­wo­ści ps3 przy­nosi, jakie to fan­ta­styczne rze­czy można przy pomocy tej kon­soli robić… mam apple przed oczami od razu. z tym że apple robi kom­pu­tery i sprze­daje je po kosmicz­nych cenach ale przy oka­zji ofe­ruje soft, który mor­duje jako­ścią. sony póki co tylko pró­buje tylko sprze­da­wać bo gier na ps3 jak było mało, tak mało pozo­stało. sony skrę­ciło w „kom­pu­te­ry­za­cję” kon­soli bo co miało innego zro­bić? prze­do­brzyli chłopcy i pró­bują teraz robić z sie­bie twór­ców nowej kom­pu­te­ro­wej jako­ści. bzdura imo. play­sta­tion od lat służy do gra­nia a nie jest jakimś odła­mem vaio.

      masz oczy­wi­ście rację w kwe­stii wstrzy­ma­nia się z osą­dem kon­soli do czasu poka­za­nia się wresz­cie jakichś tytu­łów. pro­blem w tym, że kon­sola jest, leży po skle­pach i czeka na lep­sze czasy, które być może nadejdą wraz z grami. a to są tylko pobożne życze­nia bo nic o jako­ści tych tytu­łów (zbyt wiele kon­ty­nu­acji!) na razie nie wiadomo.

      kon­solę wymie­nię za mniej wię­cej rok. wtedy zoba­czymy jak sprawa będzie wyglą­dała. podej­ście mamy imo zdrowe :) choć kur­czę nie mogę się oprzeć wra­że­niu, że sony strzela teraz na oślep i ni cho­lery nie prze­my­ślało swo­jego produktu.

      dopóki nie zoba­czę wyni­ków sprze­daży, nie uwie­rzę w ten PS1 :). pamię­tam dosko­nale co się działo szcze­gól­nie o sko­śnych przy pre­mie­rze ps2.

      co do PS2 — nie odcina się rynku kil­ku­dzie­się­ciu milio­nów kon­sol. i bogu niech będą dzięki, jesz­cze nieco moja kon­solka pożyje a wła­śnie teraz poka­zują się tytuły, które wyci­skają z niej ostat­nie soki: god of war 2, okami, final fan­tasy 12 (ta gra ponoć kopie tyłek nie­mi­ło­sier­nie, recen­zenci roz­pły­wają się w super­la­ty­wach… coś w tym musi cho­lera być).

      dzięki za komen­tarz, miło tak cza­sem sobie po pro­stu poga­dać o gra­niu a nie o wyż­szo­ści jed­nego sys­temu nad dru­gim. lubię grać i fascy­nuje mnie gra­nie. a czy dzieje się to na kon­soli takiej, sia­kiej, czy może na pc — mnie to ryba :)

  2. mads 23/02/2007 do 17:26 # Odpowiedz

    Z tymi mega moż­li­wo­ściami PS3 to też może róż­nie być. Prawdopodobnie będzie ofe­ro­wać lep­szą gra­fikę niż X360, tylko kiedy? Natomiast jest coś, co IMO uspra­wie­dli­wia Sony w dopa­ko­wy­wa­niu ple­jaka naj­now­szymi tech­no­lo­giami typu blu­rej. Oni jak robią kon­sole, to na lat 7 i wię­cej. Dzięki temu masz gwa­ran­cję, że sprzęt za dużo kasy za trzy lata nie zosta­nie odcięty od nowych gier.

    Spójrz co się stało z pierw­szym Xboxem, na niego nie ma w ogóle nowych pro­duk­cji! Sprzęt now­szy od PS2, ponad 30mln sprze­da­nych sztuk, a dzięki decy­zji MS wszyst­kie jego teamy prze­szły na X360 z pro­duk­cją nowych tytu­łów. Sony też tak mogło zro­bić z PS2->PS3 i dziś sprze­daż trze­ciego ple­jaka sta­łaby znacz­nie wyżej, bo to na niego miał­byś Okami i FF12.

    Zresztą nie prze­sa­dzajmy. Wii i PS3 miały pre­mierę w tym samym cza­sie w USA (róż­nica dwóch dni) i sprze­daż za gru­dzień wygląda nastę­pu­jąco: Nintendo roz­pro­wa­dziło 604,2 tysiąca Wii, a Sony 490,7 tys. PlayStation 3. Więc róż­nica nie jest masa­kryczna i nie mogę oprzeć się wra­że­niu, że zaczyna się hype jak ten w stylu DS i PSP.

    A która kon­sola jest lep­sza? Nie ma cze­goś takiego jak „lep­sza”. Decydują gry, bo nawet naj­lep­szy sprzęt pozba­wiony cie­ka­wych pro­duk­cji umrze.

  3. Sky Ace 23/02/2007 do 19:58 # Odpowiedz

    Wii jest fajne, ale… IMHO to kon­sola dobra do kupie­nia, jeśli masz już inną. Bo na razie gierki na Wii to przede wszyst­kim fun z wii­lo­tem i różne odjazdy przy party games — np. pole­cam na youtube zna­leźć fil­miki z nowego Wario Ware na Wii wła­śnie [eh, coś dużo tych W] — fajne, ale to wybit­nie gra po to zro­biona, żeby odpa­lić ją przy piwku i zna­jo­mych — gra­jąc samemu będziesz się nudził. Coś jak Singstary — rzadko się zda­rza, żeby­śmy ze zna­jo­mymi to odpa­lali nie na impre­zie, nato­miast nie ma prak­tycz­nie imprezy bez wycia do telewizora. :)

    Poza tym ta kon­sola ma jesz­cze jeden minus — nie umie czy­tać DVD-Video. BO NIE I JUŻ. Dziwne to tro­chę, ale jak się ma PS2, to to nie pro­blem. :) Poza tym u nas jest o wiele za dro­gie — 1000 za kon­solę, ale trzeba pamię­tać, że musiał­byś doku­pić dla Majki i Dorophy dwa wii­loty z nun­chu­kami (w zesta­wie jest tylko wii­lot z nun­chu­kiem. Chyba, nun­chuka nie jestem pewny) — a taka przy­jem­ność to dodat­kowe 600 zło­tych… A gdzie gry?

    PS3 uwa­żam za fajną rzecz, ale z kupie­niem wstrzy­mał­bym się co naj­mniej do waka­cji, kiedy to powy­cho­dzą na to jakieś fajne gry. Albo i do końca roku w naj­gor­szym wypadku… Co do menu — jest iden­tyczne jak w PSP, to nie tak, że trzeba się cze­goś uczyć. I nie tak, że trzeba z tego korzy­stać — ot, wsa­dzasz płytkę, z menu Game wybie­rasz grę i odpa­lasz. Reszta hiper­w­ła­ści­wo­ści mul­ti­me­dial­nych jest wła­ści­wie zbędna — no, może oprócz HDD i jakiejś sen­sow­nej usługi online do demek i gie­rek, tak jak to w X360 jest.

    Co zresztą jest głów­nym atu­tem i zaletą nowego Xboxa, bo głów­nie wła­śnie online mnie w nim pociąga. Mam nadzieję, że Sony też coś podob­nego zrobi — ot, choćby same ścią­galne dema gier — na PS2 prak­tycz­nie jest to nie­wy­ko­nalne. Za to idzie w dobrym kie­runku, bo na PSP — da się, ale na razie dość mało tych demek. A demka, nie ukry­wajmy, MUSZĄ być, bo pira­tów na PS3 zbyt szybko się nie uświadczy.

    Xboxa na razie bał­bym się tro­chę kupić, może się zde­cy­duję po waka­cjach — czy­tam wszę­dzie o tej jego strasz­nej awa­ryj­no­ści i tak jakoś mnie to tro­chę odrzuca od kupna sprzętu za pół­tora tysiaka po to tylko, żeby po 2 mie­sią­cach już go wysy­łać na gwa­ran­cji do ser­wisu. Poza tym bra­kuje mi na niego faj­nych gie­rek — na razie więk­szość to a) wyścigi, b) strze­lanki. Nic do takich gier nie mam, ale ile można? :)

    A PS2 jesz­cze w tym roku nie umrze — wycho­dzą co chwilę nowe gierki — kon­wer­sja GTA VCS z PSP, God of War 2, Godhand, Okami, Final Fantasy XII (oj kopie tyłek, kopie, cho­ciaż w porów­na­niu do poprzed­nich czę­ści jest sporo zmian w sys­te­mie walk głów­nie i nie­któ­rym fan­bo­jom Finalek się zupeł­nie nie podoba), nowy Burnout nie­długo będzie… A wszyst­kie warte zagrania. :)

    Podsumowując — na razie naj­le­piej jest mieć PS2, z uwagi na tony zarą­bi­stych gier i to wcale nie tak bar­dzo odbie­ga­ją­cych od next-genów.

  4. mads 23/02/2007 do 20:04 # Odpowiedz

    Tak tu dys­ku­tu­jemy o PS3 jego (jej?) moż­li­wo­ściach, sys­te­mie ope­ra­cyj­nym i ew. skom­pli­ko­wa­niu w uży­wa­niu, a ja zapo­mnia­łem, że to to posiada inter­fejs z PSP. IMO jest zna­ko­mity i bar­dzo pro­sty w obsłu­dze. Jeśli go jakoś gigan­tycz­nie nie roz­bu­do­wali wzglę­dem han­dhelda, to jest łatwiej­szy w sku­ma­niu niż inter­fejs Xboxa.

  5. codeman 24/02/2007 do 09:01 # Odpowiedz

    PS3 ma szanse odnieść suk­ces gdy poja­wią się na nią tytuły w pełni wyko­rzy­stu­jące moż­li­wo­ści pro­ce­sora CELL (1 rdzeń PPC + 8 pro­ce­so­rów wek­to­ro­wych (SPE) — ta maszyna będzie wów­czas nie do pobi­cia gdyż dys­po­nuje kilku krot­nie więk­szą mocą obli­cze­niową od x360. Problem w tym, że wiele firm dopiero uczy się jak to pro­gra­mo­wać i na początku więk­szość tytu­łów nie będzie korzy­stać z jej moż­li­wo­ści :-( http://en.wikipedia.org/wiki/Cell_microprocessor

  6. Sky Ace 24/02/2007 do 09:31 # Odpowiedz

    Hehe. To nie Cell spo­wo­duje suk­ces kon­soli, nie moc obliczeniowa.

    Sukces PS3 nastąpi z wyda­niem Final Fantasy XIII oraz Metal Gear Solid 4.

    • CoSTa 24/02/2007 do 10:43 # Odpowiedz

      jestem tego samego zda­nia — kil­ka­na­ście dobrych tytu­łów, w tym kilka nowo­ści (bo ileż można łupać kon­ty­nu­acji) i suk­ces muro­wany. no tak, ale o te tytuły trzeba było zadbać przed wypusz­cze­niem sprzętu na rynek. bo póki co jest bar­dzo, bar­dzo skrom­nie, pod­czas gdy na xboxa tytu­łów przy­bywa w tem­pie serii z kara­binu. i sporo w dodatku niezłych.

  7. mads 24/02/2007 do 09:38 # Odpowiedz

    Codeman — tak czy­tam o tych moż­li­wo­ściach PS3 i Xboxa 360 i fachowcy nie chcą wska­zać, która z nich jest moc­niej­sza, bo każda z nich wyko­rzy­stuje inną tech­no­lo­gię, któ­rej nie da się porów­nać z kon­ku­ren­cyjną. Bo widzisz PS3 ma wię­cej rdzeni i niby więk­szą moc, ale każdy z tych rdzeni wyko­rzy­sty­wany jest do czego innego. Jeden do grafy, drugi do muzy, trzeci do fizyki itd., więc gra może wyko­rzy­stać je wszyst­kie, albo tylko 2 czy 3. W X06 uży­wane są wszyst­kie pro­ce­sory naraz.

  8. yoshi314 24/02/2007 do 14:57 # Odpowiedz

    nie­stety nie kazde zada­nie da sie roz­lo­zyc na kilka row­no­le­glych zadan na paru pro­ce­so­rach (zalezy od spe­cy­fiki pro­blemu i algo­rytmu). wiec nie mozna ocze­ki­wac ze ilosc rdzeni liniowo prze­klada sie na wydajnosc.

    gene­ral­nie wie­cej rdzeni daje wiek­szy poten­cjal, jezeli zarza­dza­nie zada­niami, syn­chro­ni­za­cja i wymiana danych mie­dzy rdze­niami nie powo­duje duzych pro­ble­mow z wydajnoscia.

    fachowcy nie chca sie wypo­wia­dac, nauczeni doswiad­cze­niem z hyper thre­ading, pro­ce­so­rami dwur­dze­nio­wymi, kom­pu­te­rami z ply­tami wie­lo­pro­ce­so­ro­wymi — spo­sob w jaki zor­ga­ni­zo­wana jest wymiana danych mie­dzy rdze­niami i czy np kazdy z nich ma oddzielny cache i jak wyglada roz­wia­zy­wa­nie kon­fli­kow w jed­no­cze­snym doste­pie do tych samych zaso­bow przez watki z oddziel­nych rdzeni, oraz syn­chro­ni­za­cja zadan mie­dzy rdze­niami — spo­sob w jaki to roz­wia­zano w cell’u wyj­dzie dopiero „w praniu”.

  9. waltharius 24/02/2007 do 16:09 # Odpowiedz

    Ech zazdrosz­czę zna­jo­mo­ści tematu :) Ja jakoś nie umiem się połpać w tych wszyst­kich kon­so­lo­wych spra­wach. Miałem chrapkę na Xboxa, ale jak prze­czy­ta­łem, że do tego win­dows trzeba to stwier­dzi­łem, że nie chce dru­giego kompa w domu i to jesz­cze z tym sys­te­mem jako głównym.

    Nie wiem jak to naprawdę wygląda, więc się nie wypowiem :)

    A tak w ogóle to jakoś nie jestem w sta­nie sobie wyobra­zić skąd ja bym wziął czas na to całe granie?

    Czy kon­sole można pod­łą­czać do moni­tora kom­pu­te­ro­wego? czy tylko do tv?

  10. byte 24/02/2007 do 17:35 # Odpowiedz

    Waltharius:

    Można. Na wła­sne oczy widzia­łem Xboksa360 pod­pię­tego do moni­tora LCD.

  11. mads 24/02/2007 do 20:18 # Odpowiedz

    Można pod­łą­czyć Xboksa 360 do każ­dego moni­tora (LCD lub CRT) tylko musisz do tego doku­pić sto­sowny kabel. W zesta­wie dają tylko taki pod TV.

    Nie trzeba mieć żad­nego win­dowsa żeby korzy­stać z Xboksa. Vista jest potrzebna tylko wtedy, jeśli chcesz wymie­niać dane (np. filmy i muzyka) pomię­dzy kom­pem a kon­solą. Przydaje się to w sytu­acji, gdy PC jest w pokoju syna, a kon­sola w salo­nie pod TV.

  12. Sky Ace 24/02/2007 do 20:20 # Odpowiedz

    Waltharius — niby do czego tego Windowsa trzeba? Xbox to xbox, pod­pi­nasz do tv (do moni­tora można, tylko trzeba sobie kabel z koń­cówką vga doku­pić), wkła­dasz dvd, grasz. :)

    Windows może być potrzebny do stre­amo­wa­nia video z kompa, może o to cho­dziło? Bo do gra­nia na pewno nie. :>

    Ja tam aku­rat zna­jo­mo­ści kon­struk­cji pro­ce­sora kon­soli nie zazdrosz­czę, i tak i tak o powe­rze kon­soli decy­dują gry, gry, gry i jesz­cze raz gry! A nie to, czy to Cell czy Pentium. To w końcu kon­sola i służy do gra­nia, nie? ;)

Dodaj komentarz