OK, dostawałem już różne maile w robocie. A to próbowano przyspieszyć bieg spraw chwaląc mnie i przyrównując do Michała Anioła, a to udowadniano mi, że serwer FTP, do którego kierowałem, nie działa a w ogóle FTP to protokół z lat 70-tych i jest teraz do rzyci… Takiego maila jednak jeszcze nie dostałem:
Przepraszam jeśli to będzie zbyt śmiałe…
ale miałam taki sen, że byłam w górach i w hotelu znalazłam pana pracę magisterską :)Zastanawiam się skąd biorą się takie sny i czy one mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością :)
Niech ktoś mi powie, że to nie jest dziwne :)
EDIT: Ha! jest ciąg dalszy, a jakże:
Szkoda,że nie pamiętam na jaki temat była praca. W każdym bądź razie była duża… formatu ok. A3, a pana imię i nazwisko było na końcu.
Tak, dziewczyna pracuje w wydawnictwie (stąd i formaty pracy pewnie lecą). Ostatnie miejsce w pracy zbiorowej? Łe! to pewnie byłem recenzentem, czego dziewczyna nie dopatrzyła :).
Continues to be dziwnie…








Bo ja iwem.
Moim zdaniem to urocze :) Choć obawiam sie co będzie treścią następnego snu. Małżonka szanowna powinna być chyba zaniepokojona :P
taaa, dokładnie — co następne. aż drżę z niecierpliwości. tym bardziej, że jak widzę sny dosyć szczegółowe są :)
Lepiej nie pytaj jakie ja mam sny z Twoim udziałem ;) W porównaniu do moich, sny tej laski to pryszcz :P. I co? Teraz to dopiero Doropha będzie miała zagwozdkę…
O LOL xD Swoją drogą, sam miałem tej nocy cholernie zryty sen ;)
Jawna niesprawiedliwość. Kolesie o południowej urodzie mają w życiu łatwiej. Jak się okazuje, Murzyni też :)