Milutki wieczorek…

Zjedliśmy solid­nie. Oj bar­dzo solid­nie. Raczyliśmy się w Tawernie Mykonos, bar­dzo faj­nej grec­kiej restau­ra­cji, w któ­rej na szczę­ście gospo­da­rzy Grek z krwi i kości. Pogadaliśmy nieco z zamę­czo­nym Theo (pro­wa­dze­nie wła­snego inte­resu musi być dia­blo męczące), pochwa­li­li­śmy się Majką, Theo pochwa­lił się swoim dru­gim synem (gra­tu­la­cje!) a póź­niej dobi­ja­li­śmy się pół­mi­skiem mięs, spa­na­ko­ty­ro­pit­kami, dako­sem kri­ti­ko­sem (ciotka Eleni chyba przy­rzą­dza go lepiej, ew. ma dostęp do lep­szego dako) a na deser wrą­ba­li­śmy trzy deserki co się zowie. Ja się wyto­czy­łem, żona dziel­nie mnie prowadziła.

Dzięki Theo za gościnę! Do tych sło­dy­czy wodę doda­waj­cie jed­nak OBOWIĄZKOWO! Po baklawa (mpa­kla­bas itan aftos pe Theo?) pra­gnie­nie spływa okrutne a gdy jesz­cze obok leży gałka lodów z czymś w środku… :)

Na Dorophę ździebko przy­szło mi cze­kać więc wpa­dłem do pobli­skiego Empiku. A jako że już wpa­dłem, to nie mogłem wypaść tak o pustych rękach. Tym razem wyniosłem:

  • The Gooniespisa­łem o tym fil­miku swego czasu a gdy zoba­czy­łem dziś DVD za nieco ponad 20 zło­ci­szy, do tego full wypas dźwięki, 16:9 i dodatki — nie było się nad czym zastanawiać.

  • Blood — The Last Vampire — ktoś nie widział tego (tej? nigdy nie wiem jaki to rodzaj) anime? Nadrabiać! Film poka­zał się w piśmie „Kino Domowe”, jest świetny a zawsze chcia­łem mieć coś wię­cej, niż mar­nego XviDa. No i mam! Za 20 zło­ci­szy bar­dzo fajna jakość, dosko­nały dźwięk, sporo zapo­wie­dzi i dodat­ków… Do kio­sków marsz! Nieźle wydana płyta i urze­ka­jące anime. Cholera, Princess Mononoke z chę­cią bym w dobrej jako­ści i tak do 50 zło­ci­szy gdzieś wyczaił bo ten z kolei film po pro­stu mnie roz­wa­lił. A co do Blood — poni­żej drobny frag­men­cik fil­miku. Och, ma to anime moc!

Blood — The Last Vampire

Ot i minął nam wie­czo­rek. Dorophę dopa­dła proza życia i jutrzej­sze szko­le­nie, na któ­rym to ona będzie szko­lić. Szkoda tylko, że gdzieś dia­bli wie­dzą gdzie (wstaje o 4 rano na pociąg :/) ale za to lap­topa przy­tar­gała do domu. Kot Huncwot na jego widok osza­lał po pro­stu i wyjść nie może z podziwu, co to takiego. Tym spo­so­bem jedy­nym ole­wa­ją­cym wszelką elek­tro­nikę w domu pozo­stał żół Mal’ary’ush. Ten jak zwy­kle śpi i ma wszystko w trą­bie. Niektórym to luźno i dobrze na tym świecie :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

19 Komentarzy do “Milutki wieczorek…”

  1. Hadret 01/02/2007 do 23:05 # Odpowiedz

    Slot! SuperSlot! :D OMFG Ten frag­ment filmu mnie roz­bra­jał :D Ahaha :D

    Blood — The Last Vampire, hm, hm, hm… Anime cho­dzi mi po gło­wie, ale chyba go nie oglą­da­łem. Hm, rozej­rzę się po swo­ich „zaso­bach” w szufladzie :)

    • RevPeter 02/02/2007 do 15:06 # Odpowiedz

      Cholercia, a na stro­nie kiosk.idg.pl ani wzmianki o fil­mie, a tak chcia­łem kupić online. Będę musiał ruszyć dupę i pobie­gać po księgarniach.

  2. YaaL 02/02/2007 do 05:52 # Odpowiedz

    Mharhar, Księżniczkę Mononoke mam od dawna, kupioną za 19.90 w MM [:

  3. ciotka's eleni 02/02/2007 do 08:01 # Odpowiedz

    Nie mniej zbyt­nich wyma­gan, kuchie naj­le­piej sma­kuja w kraju ich pocho­dze­nia. W pol­skiej restau­ra­cji w Atenach w kto­rej jadam cza­sami zurek jest jakis taki pod­ra­biany a pie­rogi ruskie tylko z nazwy przy­po­mi­naja te ktore robi pani Irena z Jeleniej Gory.

    Moze to kwe­stia pro­duk­tow z kto­rych sa przy­go­to­wy­wane a moze tez klimatu?

    • CoSTa 02/02/2007 do 11:31 # Odpowiedz

      ciot­kens, theo spro­wa­dza stra­te­giczne pro­dukty z gre­cji :). jada tam się drogo ale dobrze. mię­cho też bie­rze bóg raczy wie­dzieć skąd ale sma­kuje wyśmie­ni­cie. twoje dakos rzą­dzi bo robione jest po two­jemu i to chyba cała ale spora różnica :)

  4. Malin 02/02/2007 do 08:46 # Odpowiedz

    Na alle­gro zna­la­złem teraz dwie aukcje z DVD „Księżniczka Mononoke”. Kosztuje 39,99, więc się mie­ści w Twoim akcep­to­wa­nym prze­dziale cenowym :-)

  5. byte 02/02/2007 do 09:20 # Odpowiedz

    Nie wiem, ja się do anime prze­ko­nać nie mogę. Albo mnie śmie­szy naiw­no­ścią albo nadę­ciem. Noł offense.

  6. ciotka's eleni 02/02/2007 do 11:38 # Odpowiedz

    Dzieki za uzna­nie moich kuli­nar­nych mozli­wo­sci choc jak wiesz nasza rodzina nie ma sie czym pochwa­lic w tej dziedzinie.

    Caluski!!!

  7. CoSTa 02/02/2007 do 11:40 # Odpowiedz

    [b]malin[/b]: ano, mie­ści się. trzeba będzie pocztę zago­nić do roboty. dzięki za przy­po­mnie­nie tego super­o­wego wyna­lazku, jakim jest allegro :)

    [b]byte[/b]: none taken. anime koja­rzy ci się z cza­ro­dziej­kami z księ­życa, dra­gon­bal­lem i co tam u nas innego jesz­cze w tv pusz­czali, prawda? powia­dam ci bycik, nawet ja, kom­pletny ani­mowy igno­rant, widzia­łem kilka fil­mów, które po pro­stu są świetne. w sen­sie takim nor­mal­nym, fil­mo­wym. ot choćby wspo­mniane mononoke-hime — rzecz powala baśnio­wo­ścią, wizjo­ner­stwem, bez­pre­ten­sjo­nal­no­ścią, nie­umy­ka­niem przed trud­nymi kwe­stiami… to po pro­stu świetna ani­ma­cja ze świet­nym sce­na­riu­szem. no, chyba że ktoś ma uraz na punk­cie kre­ski japoń­skiej. w takim przy­padku fak­tycz­nie sorry i lepiej wcią­gać disneya. no offence :)

    • btd 02/02/2007 do 21:21 # Odpowiedz

      Moja stan­dar­towa odpo­wiedz: Ghost In The Shell :-)

      Jak ten cyber­punk nie podej­dzie, to coz, czlo­wiek jest stra­cony, mozna tylko dobic ;)

      I nie jestem zadnym otaku, tylko takim casual oglądaczem.

      Eh trzeba do empiku po 3 plytke GITS: sac 2

      • RevPeter 06/02/2007 do 21:03 # Odpowiedz

        Będziesz musiał pocze­kać do piątku 9 bm.

    • byte 03/02/2007 do 08:08 # Odpowiedz

      Nie, anime to ja widzia­łem nie raz i to różne, na Canal Plus chyba coś ostat­nio. No i nie pod­cho­dzi, nie mogę, skręca mnie po pięt­na­stu minutach.

      Disneya nie oglą­dam raczej, no chyba że wszystko od Pixara. To bar­dzo chęt­nie i w każ­dych ilościach.

  8. Mikołaj 02/02/2007 do 13:21 # Odpowiedz

    Mal’ary’ush na zół­wia? To bluźnierstwo…

    • CoSTa 02/02/2007 do 14:52 # Odpowiedz

      na swoją obronę mam tylko to, że szla­chetne owo miano wybrała spo­łecz­ność listy dys­ku­syj­nej sw (lata świetlne temu). a ja rado­śnie przy­sta­łem bo miano to niecodzienne :)

  9. xeo 02/02/2007 do 16:44 # Odpowiedz

    Jak zwy­kle mov pod Opera nie dziala mi na tej stro­nie (tylko logo qt ze zna­kiem zapy­ta­nia). Pozostaje scia­ga­nie pliku.

    • CoSTa 02/02/2007 do 18:34 # Odpowiedz

      jak zwy­kle odpo­wia­dam: to działa. spraw­dzane na prze­glą­dar­kach pod OSX:

      - safari

      - opera

      - fire­fox

      pod win­dows:

      - fire­fox

      - opera

      - ie 7 (nie wiem jak z szóstką)

      wszę­dzie cho­dzi bez pro­ble­mów. na dowód załą­czam scre­ena z opery śmia­ga­ją­cej pod macos i wyświe­la­ją­cej co trzeba i jak trzeba: [url=http://costa.info.pl/files/opera-dziala.png]screen[/url] (wyleci za kilka dni). jeśli odkry­jesz co może być nie tak — daj znać. póki co nie mam pod­staw sądzić, że coś jet zwa­lone, skoro po pro­stu działa a póki co tylko ty zgła­szasz pro­blemy. jed­nak jeśli znaj­dziesz gdzieś poten­cjalną przy­czyne pro­blemu — daj pro­szę znać. z chę­cią popra­wię co będzie trzeba.

      • xeo 03/02/2007 do 22:40 # Odpowiedz

        Wiem juz mniej wie­cej dla­czego nie dzia­lalo ale to nie kwe­stia strony a usta­wien QT u mnie. Po pro­stu pogrze­ba­lem w zakladce File types w usta­wie­niach i odswie­zy­lem wtyczki.

  10. Sky Ace 04/02/2007 do 13:52 # Odpowiedz

    Costa, jak ci się podo­bał ten Blood, to pością­gaj sobie Blood+ — to seria TV jest, imho znacz­nie lep­sza (dłuż­sza, z sen­sem, nie wygląda jak wycięta z dłuż­szej cało­ści napa­rzanka). Coś koło 50 epi­zo­dów, więc nie­stety tro­chę ścią­ga­nia jest. Do kupie­nia niedostępna. :/

    Mononoke, jak to pod­po­wie­dziano wyżej, można na luzie kupić, bo wydali je u nas :) Tak samo sporo innych Ghiblies — Spirited Away, Narzeczona dla kota, Magiczny zamek Hauru… Z zasady kosz­tują do 50 zł ;)

    I jesz­cze — RevPeter — NIE kupuj na kiosk.idg.pl. Ostatnio u nich kupi­łem spe­cjalną edy­cję Gitsa — 10 dni im zajęło samo pój­ście z tym na pocztę… W mię­dzy­cza­sie zdą­ży­łem na ama­zo­nie zamó­wić komiksy i je dostać. Lepiej już się do Empiku przejść…

    • RevPeter 06/02/2007 do 20:55 # Odpowiedz

      No nie­stety, ale mam u idg zapre­nu­me­ro­waną drugą serię GitS (ze względu na bonus w postaci pudełka), więc będę cier­pli­wie cze­kać. Co do Blood’a, sam film „wymiata”, dvd zdą­ży­łem kupić w pobli­skim kio­sku. Zachęcony opi­sem serialu chyba sobie ścią­gnę. A inne anime zna­la­złem w rekla­mówce Carrefoure’a (m.in. „Tokyo Godfathers”, więc się jutro wybiorę na polo­wa­nie). Z tej samej gazetki, jeśli ktoś zauwa­żył, można kupić dwa „mnie­cze samu­raja” (to tak przy oka­zji „Blood: the last vam­pire”). Więcej może napi­szę na [url=http://my.opera.com/Revpeter]swojej stronie[/url] kiedyś.

Dodaj komentarz