Ricoloop — a One Man Jam

Coś nie­sa­mo­wi­tego… Podkręcił mnie Hadret, zapo­da­jąc linka do faj­nego beat­bo­xo­wego show (kli­kaj­cie, warto!). Tak sobie przy­po­mnia­łem, że swego czasu sam zapo­da­łem u sie­bie jakie­goś odje­cha­nego gościa, który to kolu­nio robił z ustami, mikro­fo­nem i jakimś peda­łem od tyłu (cho­dzi o „back­pe­dal”, cokol­wiek to jest :)) rze­czy nie­praw­do­po­dobne. Ruszyłem na YouTube z questem tego kole­sia odszu­ka­nia ale w zamian tra­fi­łem na coś innego. Na kolu­nia zwą­cego się Ricoloop. Zerknijcie sami: Ricoloop, kilka instru­men­tów i pedał od tyłu :)

Ludzie robią cza­sem nie­sa­mo­wite rzeczy

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

10 Komentarzy do “Ricoloop — a One Man Jam”

  1. Hadret 15/02/2007 do 23:12 # Odpowiedz

    A to nie jest tak, że on nagrywa w cza­sie rze­czy­wi­stym i odtwa­rza to po naci­śnię­ciu tego pedała? Bo koleś wymiata, ale miej­scami widać, że wydaje inny dźwięk, który de facto też sły­chać, ale w tle leci coś, co „wytwo­rzył” wcześniej.

    Poza tym, faj­nie nim miota. Widać, że czuje to co robi ;)

  2. RevPeter 16/02/2007 do 07:16 # Odpowiedz

    Oj dzieci dzieci, posłu­chaj­cie co wypra­wia ze swoją maszynką i gło­sem Ula Dudziak, ten kolo się chowa przy niej.

  3. CoSTa 16/02/2007 do 07:41 # Odpowiedz

    [b]hadret[/b]: oczy­wi­ście, że tak wła­śnie jest. na tym cały fun polega — dzięki temu sprzę­ci­kowi może sobie na żywca robić pod­kłady pod to, co będzie robił za chwilę. imo feno­me­nalna sprawa a rzecz dia­blo nie­ła­twa. se włącz jakiś pro­gram do dźwięku pozwa­la­jący na takie zabawy i spró­buj. nie do zro­bie­nia po prostu :)

    [b]revpeter[/b]: powia­dasz rev, że urszulka to czo­łowy pol­ski beat­bo­xer? zda­wało mi się, że ona się chyba w nieco innej muzycz­nej pia­skow­nicy bawi, nie? :)

  4. Brzoza 16/02/2007 do 10:23 # Odpowiedz

    Z A J E B I S T E!

    i to nie tylko dla­tego, że robi wra­że­nie co jeden koleś może sam zro­bić, ale po pro­stu muza jest świetna!

  5. yoshi314 16/02/2007 do 11:22 # Odpowiedz

    spo­dzie­wa­lem sie kogos na miare Rahzel’a ale to zupel­nie inna bajka :]

  6. leon 16/02/2007 do 11:42 # Odpowiedz

    Pal licho, że kolo robi to na żywca „sam z sie­bie”. Ale muza! Sama muza jest super. Spokojnie kupił­bym płytę kole­sia w tych kli­ma­tach. Idealna na back­groud w cza­sie pracy.

  7. byte 16/02/2007 do 17:49 # Odpowiedz

    Dla cie­ka­wych świata: [url=http://backpedal.sourceforge.net/]definicja poję­cia „backpedal„[/url].

    No dobra, żartowałem :)

  8. xeo 17/02/2007 do 14:17 # Odpowiedz

    A widzie­li­scie ostatni wykop?

    http://www.wykop.pl/link/11729/jak-sklada-sie-bity.html

    To jest genialne, geba sie sama cie­szy :D

  9. xeo 19/02/2007 do 16:21 # Odpowiedz

    Tez dobre :D

Dodaj komentarz