Zacznę tak: jeśli nic ci nie mówi nazwa pewnego wydawcy muzyki, która to nazwa brzmi Cosmicleaf Records, to najwidoczniej nie lubisz klimatów a’la ambient/ downtempo. Jeśli coś ci mówi to znaczy, że w klimatach siedzisz i zapewne kojarzysz również kolesia o wdzięcznym mianie Side Liner. O tym pokrótce chcę napisać, o nowym albumie wypuszczonym przez Cosmicleaf Records. Albumie niebanalnym, zwyczajowo dla tej wytwórni świetnym, łączącym solidny, głęboki downbeat z (miejscami) wręcz tanecznymi rytmami.
Side Liner — Once Upon a Time to gatunkowo ambient/ chill/ downbeat czy jak tam to zwał. Nie będę udawał, że się na tych wszystkich gatunkach ni cholery nie wyznaję i po prostu powiem, że chodzi o muzykę spokojną, relaksującą a jednocześnie przepełnioną elektroniką, rytmem i — co najważniejsze — niebanalną. Krążek od samego swojego początku zachwyca — utwór otwierający, tytułowe Once Upon a Time, to elektroniczny dźwiękowy majstersztyk. Pod jednym wszakże warunkiem: wymaga skupienia i wsłuchania się w to, co tam się wyrabia. Te przestrzenie! Te dźwięki! Te głosy! A dalej płyta trwa i nie popuszcza klimatu. Przelewa się ów z utworu na utwór, Side Liner umiejętnie prowadzi słuchacza — wręcz wodzi za nos — i pokazuje coraz to inne zakątki magicznej krainy, jaką stworzył swoją muzyką. Rzecz jest o tyle niebanalna, że widać tu, czuć i słychać ogromną, obsesyjną wręcz dbałość o szczegóły a całość jest skomponowana właśnie jako całość, jako te kilkadziesiąt minut kojącego dźwięku.
Ogromnym plusem materiału jest jego prostota. Płyta nie wymaga od słuchacza bóg raczy wiedzieć jakiego obycia w muzycznym świecie. Nie wymaga umiejętności definiowania słuchanych zjawisk. Nie wymaga męczenia się z rozgryzieniem udziwnionej ornamentyki, w którą często skręcają twórcy muzyki elektronicznej. Nic z tych rzeczy. W zasadzie podział jest jasny: mamy motyw prowadzący i bardzo zdecydowany beat, który całością steruje i robi to, co ma beat robić — nadawać tempo wydarzeniom. Motywy przewodnie nie są skomplikowane, można je zacząć nucić od razu, słysząc materiał po raz pierwszy w życiu. Mam wrażenie, że o to właśnie Side Linerowi chodziło — stworzył muzykę na pierwszy rzut oka prostą, która smakołyki serwuje na nieco innym poziomie. A mianowicie na poziomie emocji. Dlaczego? A dlatego, że tymi prostymi motywami, z wykorzystaniem perfekcyjnego samplingu, idealnym wyczuciem proporcji, umiejętnym dozowaniem głębi i pieczołowitym dbaniem o brzmienie, za tym wszystkim kryje się potężny przekaz emocjonalny. To wszystko napakowane jest po uszy emocjami tworzonymi podczas słuchania. Ot choćby utwór Cry for an Angel. Na pierwszy rzut oka typowy ambient/ downtempo z bardzo mocno zaznaczoną ścieżką rytmiczną. Jednak w miarę, jak utwór się rozwija, dostajemy taką dawkę emocji, że wali to jak obuchem po głowie a oczy szklą się ze wzruszenia. Mistrzostwo świata!
Płyta bez wad? Owszem, ma jedną, dla mnie dosyć istotną: mimo wszystko jest zbyt prosta. To wyciskacz łez, to bardzo umiejętny gracz na ludzkich emocjach ubrany w miejscami wręcz taneczne rytmy. Okej, to może jeszcze druga wada — pod koniec płyta skręca nieco zbytnio w rytmy taneczne, trochę to razi w porównaniu z tym, jak album się zaczyna. No i od Side Linera chciałoby się więcej. Chciałoby się podkręcić sprzęt i dać posłuchać sąsiadom oraz sobie czegoś bardziej skomplikowanego na tym bardziej wewnętrznym, głębszym poziomie. Płyty słucha się fenomenalnie ale nie zostawia wrażenia dźwiękowego spełnienia. A te ok. 15 eurasów plus shipping sobie cholery liczą :). Na marginesie — muszę sprawdzić jak ma się pan Side Liner w iTunes Store. Jeśli Cosmicleaf Records sprzedaje się via iTunes — nie ma bata, cioteczka dokona kilku zakupów po najbliższej wypłacie mojej. Ta wytwórnia rządzi absolutnie! A jeśli się nie sprzedaje? Hmmm… Wtedy przy najbliższej bytności w Grecji skoczę do samego źródełka i wydam kilkadziesiąt eurasów na ich płytki. W końcu to grecka wytwórnia a Grecja stała się już chyba elektronicznym dominatorem :).
O, mam! Ciotkens, w związku ze związkiem, że niebawem będę starszy o rok, można wykonać taki manewr:
IT RECORD SHOP
Massalias 15 106 80 Kolonaki
Athens Greece
Tel / Fax: +30 210 3616469
i zafundować anipsiosowi płytkę. Come on, przecież to na Kolonaki jest, to jeszcze frappe sobie strzelicie :)
Ocena w skali 1–10: 8
płyta na stronach Cosmicleaf Records (próbki utworów do pobrania)
płyta na stronach Psyshop (próbki utworów do pobrania)
Side Liner w Last.fm








Jeszcze nikt nie skomentował. Możesz być pierwszy!