Sobotnia wycieczka z da Majkiem

Ucieszona miska Majki

Naszła nas dziś ochota okrutna (mnie i da Majka bo Doropha zwy­cza­jowo już w sobotę robi clar w miesz­ka­niu i nie chce nawet nas widzieć, przy­naj­mniej przez jakieś dwie godzinki) na mały wypad w kie­runku natury, jakie­goś życia poczę­tego i w ogóle zjed­na­nia się z tzw. przy­rodą. Chciało nam się po pro­stu dup­ska ruszyć sprzed telewizora/ kom­pu­tera :). Azymut obra­li­śmy z Majką pra­wi­dłowy — posta­no­wi­li­śmy sko­czyć do nowego naszego miesz­kanka, do któ­rego mie­li­śmy jesz­cze kom­plet klu­czy do ode­bra­nia a przy oka­zji zamie­rza­li­śmy wpaść do pobli­skich Lasów Komunalnych. Ot tak z przy­ja­ciel­ską wizytą.

Lasy Komunalne ni cho­lery nie zasługą na miano „lasy” bo z lasem ma toto nie­wiele wspól­nego. Za to na pewno są „komu­nalne” — służą wszyst­kim w oko­licy za śmiet­nik, kibel dla zwie­rząt domo­wych i pew­nie jakiś inny obrzy­dliwy spo­sób wyko­rzy­sta­nia parku (bo to w sumie park jest prze­cież) by się zna­lazł. Niemniej prze­ży­li­śmy dziś tam kilka pięk­nych chwil, z któ­rych naj­faj­niej­sze były momenty podej­mo­wa­nia przez Majkę decy­zji, w którą to ścieżkę powin­ni­śmy skrę­cić, by jakoś z „lasu” wyjść. Było jak w Blair Witch Project

Obejrzyj zdję­cia z wyprawy

A dla rodzinki mały bonu­sik — wycieczka z prze­wod­ni­kiem (czyli Majką :)) po naszym nowiut­kim miesz­kanku. Wycieczka grana w for­mie fil­miku. Długiego, spo­rego obję­to­ściowo i w ogóle. Tak więc droga rodzinko bliż­sza i dal­sza — chwa­limy się, a co! Przypadkowo to czy­ta­ją­cych ostrze­gam, że mate­riał jest nudny, typowo rodzinny i roz­wle­kły i na pewno nie ma (nie­stety) żad­nych gołych lasek czy w ogóle cze­goś inte­re­su­ją­cego. Spokojnie można (i warto) sobie to odpuścić :)

Mieszkanie — fil­mik 01

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

9 Komentarzy do “Sobotnia wycieczka z da Majkiem”

  1. Biter 18/02/2007 do 00:20 # Odpowiedz

    Fajnie że coraz wię­cej foto­re­la­cjii dajesz, mniej faj­nie że ostat­nio cosik mniej piszesz, ale wia­domo czasu brak .

    Ładne to miesz­kanko twoje, bar­dzo przy­jemny roz­kład no i ten tarasik…a wła­śnie, bo jedna rzecz mnie nur­tuje. To tak wszystko będzie dostępne od ulicy? tzn do chaty ci będzie można wejść jak do sklepu? :) Takie wej­ścia oko­ła­ta­ra­sowe dobrze wyglą­dają i prak­tyczne są latem, ale to chyba trudno zabez­pie­czyć np przed wła­ma­niem… jakieś beto­nowe płoty z pły­ną­cym 1000V są tam planowane? ;)

  2. Hadret 18/02/2007 do 00:43 # Odpowiedz

    Wkręcające fotki ;) Też się dzi­siaj ruszy­łem, z wil­kiem na spa­cer — tu zdjęć brak. Byłem też z mumem w skle­pie (tak, w sobotę), co było nie­za­po­mnia­nym prze­ży­ciem ;o Szczególnie sta­nie w kolejce. No, ale wie­czor­kiem robi­li­śmy pączki! ^_^ I z tego przed­się­wzię­cia foty do Picasy już zaapli­ko­wa­łem. Jutro opi­szę, dzi­siaj padam na kla­wia­turę ;o

  3. DonKoyote 18/02/2007 do 02:16 # Odpowiedz

    Jak to zawsze bywa, inny głos Twój sobie wyobrażałem ;)

    Mieszkanko niczego sobie, ale małe pytanko … a kibelka to niet ? :)

  4. btd 18/02/2007 do 06:46 # Odpowiedz

    Najbardziej podo­baly mi sie fotki z ‘my stad nie wyj­dziemy’ a 10m dalej koniec lasu ;-)

    No i ogol­nie fajne fotki robi twoj aparacik.

  5. CoSTa 18/02/2007 do 12:29 # Odpowiedz

    [b]biter[/b]: się jesz­cze kie­dyś popi­sze jak trzeba. póki co proza życia dopada. co do ogro­dze­nia — będzie ale to już decy­zja wspól­noty miesz­ka­nio­wej jak owo będzie wyglą­dało i ile wolt będzie w nim bie­gło :). na pierw­szym zebra­niu (na któ­rym zostanę wybrany pre­zem „lub w ryja”) pod­niosę kwe­stię i wspól­nota grzecz­nie się samo­opo­dat­kuje na ten cel. a tak po praw­dzie — nie, żadne betony i bóg raczy wie­dziec jakie płoty pla­no­wane raczej nie są. chcą to obsa­dzić wyso­kim i gęstym żywo­pło­tem, zosta­wić chyba to zie­lone coś, co niby ma być pło­tem a o resztę mamy się mar­twić sami. jak mar­twie­nie się będzie wyglą­dało — to się okaże po spo­tka­niach wspólnoty.

    [b]hadret[/b]: dawaj foty! dawaj foty! :)

    [b]koyote[/b]: a patrz, racja — kibla nie ma poka­za­nego :). ów jest, może nie powala wiel­ko­ścią ale wie­rzę, że doro­pha ma PLAN (bo jakiś ma) i zrobi taką łazienkę, że spusz­cza­nie wody będzie wszech­ogar­nia­jącą radoscią :)

    [b]btd[/b]: ty się btd śmiej ale wybra­nie drogi to dla takiego małego zbója quest nie lada. szcze­gól­nie gdy naopo­wiada mu się wcze­śniej, że na obiad ni cho­lery nie zdą­żymy i będziemy gło­do­wali w lesie, jeśli wybie­rze źle. były momenty spę­cia a pod koniec majka wyła, że „nie ma już siłki” i nogi jej odpadają :)

    • btd 18/02/2007 do 12:45 # Odpowiedz

      Wiem, wiem, kum­plowi przy­byl taki 5-letni anio­łek o imie­niu Ala :) Tak wiec wszyst­kie te numery już zdą­ży­łem poznać.

      A tak nie pla­nu­je­cie jakiejś więk­szej izo­la­cji pomię­dzy poszcze­gól­nymi tara­sami? No i na ten płot dał­bym coś żeby nie było prze­świ­tów. A na wolny teren dużo trawy :)

  6. ciotka's eleni 19/02/2007 do 13:21 # Odpowiedz

    SOS! Nie udalo mi sie obej­rzec fil­miku, wycho­dza jakies dziwne znaki i pisze „obszr nie­znany”. Moze robie cos nie tak?

    • CoSTa 19/02/2007 do 16:10 # Odpowiedz

      cio­tu­niu, dosta­łaś maila na swoją skrzynkę? tam opi­sa­łem pokrótce co może być nie tak i jak sobie z tym pora­dzić. w razie dal­szych pro­ble­mów coś innego wymyślimy.

  7. ciotka's eleni 24/02/2007 do 20:19 # Odpowiedz

    dosta­lam ale nie radze sobie z tym. musze chyba sko­rzy­stac z pomocy Christosa bo jet­sem bar­dzo cie­kawa filmikow

Dodaj komentarz