Wiosenne pracowe porządki

Zmiany w naszym życiu zawo­do­wym. I to spore! Jakoś tak wyszło, że koń­cówka zimy to i dla Dorophy, i dla mnie czas kła­dze­nia papie­rów dotych­cza­so­wym pra­co­daw­com na stół. W związku z tym, że mamy do spła­ce­nia kre­dyt miesz­ka­niowy, dopiero co zacią­gnięty kre­dyt kon­sump­cyjny, dzieje nam się w miesz­ka­niu kła­dze­nie pod­łóg a da Majek wymaga cią­głych nakła­dów na lecze­nie — posta­no­wi­li­śmy wypiąć się na sys­tem i rzu­cić robotę w cho­lerę. A co! :)

OK, żar­to­wa­łem ale tylko w poło­wie. Obydwoje zmie­niamy pracę ale to Doropha robi kolejną ubez­pie­cze­niową woltę i po mie­sięcz­nym rap­tem sie­dze­niu w towa­rzy­stwie Signal Iduna, posta­no­wiła pra­co­dawcę zmie­nić. Meine belieb­tech­ste (czy jakoś tak :)) żonka jest roz­ry­wana przez pra­co­daw­ców i pod­ku­pują ją sobie solid­nie. Szkoda, że mnie nic z tego tytułu nie ska­puje i o uro­dzi­no­wym pre­zen­cie mogę tylko pomarzyć :/.

A ja padłem ofiarą reor­ga­ni­za­cji i prze­cho­dzę w ramach hol­dingu z jed­nej firmy, do dru­giej. Zamiast pra­co­wać dla firmy Polspan (wszystko to i tak Kronospan Szczecinek), to robić będę dla Kronoplus Dobroszyce. Czyli prze­nio­sło mi kadrowe, wypłaty i całą resztę do Wrocławia :). Ot być może pozwoli to na częst­sze wpa­da­nie do tego pięk­nego mia­sta i nawie­dza­nie zna­jo­mych (tak Jamor, będę pił Twoje piwo).

A z wie­ści rodzin­nych: trzy­maj­cie kciuki! Jutro da Majek idzie z rana na wyci­na­nie trze­ciego mig­dała, który strasz­nie jej zawa­dza i jest praw­do­po­dobną przy­czyną wielu syfów, które Majkę męczą. Oby wszystko się udało a córa oby zaczęła po tym mniej cho­ro­wać, a naj­le­piej w ogóle. Przy oka­zji — skarży mi się dziecko strasz­nie, że nikt jej maili­kiem cze­goś faj­nego nie przy­syła. A to prze­cież taki fajny adres jest: dama­jek (małpa) gmail.com. Cioteczki, alu­zju poniały?

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

7 Komentarzy do “Wiosenne pracowe porządki”

  1. Dawid, MacDada 26/02/2007 do 22:10 # Odpowiedz

    porno jej wyśle na mejla :D i zapi­sze do wszyst­kich spam­bo­tów z via­grą w oko­licy :D

  2. RevPeter 26/02/2007 do 23:52 # Odpowiedz

    Jako dziecko mia­łem wyci­nany trzeci mig­dał, polep­szyło się na tyle, że nie mia­łem cią­głych wizyt u leka­rza, dopóki nie wtrą­cił się zła­many nos na trze­paku. Ot życie… Ale i to popra­wi­łem „dłu­tu­jąc” u chi­rurga dziurki w nosie. Oby Wasza Majka żyła zdrowo, bez żad­nych kon­tu­zji, wycię­cie mig­dałka to prak­tycz­nie zabieg. Potem już tylko z górki.

  3. SebaS86 27/02/2007 do 07:48 # Odpowiedz

    Dla Kronospanu? Ile razy jestem w domu czuję zapach kleju w powie­trzu dzięki tej firmie… :(

  4. CoSTa 27/02/2007 do 08:19 # Odpowiedz

    [b]dawid[/b]: zawsze to jakaś odmiana będzie od pustej zupeł­nie skrzynki :)

    [b]revpeter[/b]: liczymy na efekt poprawy wszyst­kiego, łama­nie nosa wole­li­by­śmy pomi­nąć :). jed­nak co droż­ność dróg odde­cho­wych, to droż­ność dróg odde­cho­wych. wszelki syf trzyma młodą od zapcha­nia kom­plet­nego a do tego aler­gia… no nic, będziem walczyć.

    [b]seba[/b]: no ja na szczę­ście robię w miej­scu, w któ­rym nie wali :)

  5. btd 28/02/2007 do 06:54 # Odpowiedz

    Mi tez chcieli wyciac 3 mig­da­lek, ale dziel­nie sie obro­ni­lem. I zagadka sie wyja­snila jak doro­slem i zacza­lem chra­pac — mam od uro­dze­nia skrzy­wiona prze­grode nosowa, ale tam od srodka. I dla­tego mia­lem cia­gle zapchany nos i zatoki. Oczywiscie dam sobie zro­bic dopiero jak w jakis spo­sob samo sie zlamie :-)

  6. ciotka's eleni 01/03/2007 do 19:58 # Odpowiedz

    cio­teczka eleni alu­zju poniala i wyslala majce kartke, nie wiem czy dostala bo jak na razie nie odpowiedziala…

    • CoSTa 02/03/2007 do 08:15 # Odpowiedz

      ooo… no to dziś gonię majka do poczty. niech zrobi z tym kom­pu­te­rem wresz­cie coś kon­struk­tyw­nego a nie tylko gra­nie i rysowanie :)

Dodaj komentarz