Artist Launch — przyjemne miejsce

Jest sobie takie sym­pa­tycz­nie miej­sce w inter­ne­cie, które to miej­sce ma za zada­nie jedno: uła­twić start róż­nej maści muzy­kom. Tak, takich miejsc jest cał­kiem sporo i wielu z nas zna Jamendo.com czy podobne. Co więc odróż­nia Artist Launch od pozo­sta­łych? Pewnie nie­zbyt wiele prócz nie­złej jako­ści muzy­czek do pobra­nia. A bo pobu­szo­wa­łem nieco w ich­nich „featu­red” elek­tro­nicz­nych zbio­rach (a sami sobie pobu­szuj­cie). Zobaczyłem pana Bjorna Lynne i zro­bi­łem „ooo… cie­kawe”. Poza tym w opi­sach sporo ambientu, down­tempo i ogól­nie kli­ma­tów, które lubię. Niewiele więc myśląc ser­wis doda­łem do ulu­bio­nych i zaczą­łem zbożne dzieło pobie­ra­nia muzycz­nej zawar­to­ści. Tu po raz drugi zro­bi­łem „ooo… cie­kawe” a to ze względu na jakość poda­wa­nych empe­tró­jek — ta jest niezła.

Artist Launch — sym­pa­tyczny ser­wis ze sporą ilo­ścią dobra

Kawałki poda­wane są via pliki m3u dla play­era, który daje sobie z czymś takim radę. Klika się na link, pobiera się plik m3u, wrzuca do play­erka i już można stre­amo­wać. Nic nie stoi też na prze­szko­dzie we wrzu­ce­niu owych pli­ków do wgeta i pobra­nia po pro­stu tych wszyst­kich empe­tró­jek wprost na dysk nasz twardy a rado­sny i pojemny. Ja wła­śnie jestem w trak­cie ssa­nia tych wszyst­kich elek­tro­nicz­nych muzyczek :)

Coby nieco Wam sprawę uła­twić, zaprzą­głem Automatora do roboty i oto wynik — archi­wum zip ze wszyst­kimi pli­kami m3u plus jesz­cze jeden plik o nazwie Artist Launch — Elektronika (także m3u), w któ­rym sie­dzą po pro­stu linki do tych wszyst­kich poje­dyn­czych plicz­ków. Po co to? A po to, że Quick Time na ten przy­kład po pro­stu trak­tuje taką listę lin­ków jako jedną dużą play­li­stę i łatwo wtedy można się po utwo­rach poru­szać. Nie trzeba zasy­sać tych wszyst­kich pli­ków m3u tylko zała­twia się wszystko online. Bardzo to uprzy­jem­nia życie. Może komuś się na coś przyda… Linuksowe play­ery powinny obsłu­żyć to bez żad­nych pro­ble­mów a że rzecz imo przy­datna, leci wpis na Planetę Ubuntu. A co, czas powku­rzać nieco ubun­to­wych twardogłowych :)

pobierz archi­wum

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

5 Komentarzy do “Artist Launch — przyjemne miejsce”

  1. night 28/03/2007 do 00:26 # Odpowiedz

    Skoro tak lubisz buszo­wać to zaj­rzyj jesz­cze an http://magnatune.com/ — muzyczny sklep inter­ne­towy w któ­rym słu­chasz sobie dowol­nej muzyki, w cało­sci, a pła­cisz dopiero jeśli uznasz że kawa­łek na to zasługuje :)

    • CoSTa 28/03/2007 do 06:56 # Odpowiedz

      znam, oczy­wi­ście że znam. świetna ini­cja­tywa! ja tak tylko chcia­łem poin­for­mo­wać, że po pro­stu można pobrać nieco (cza­sami nawet bar­dzo faj­nych) utwo­rów za kom­pletne free z ser­wisu słu­żą­cego zapo­zna­wa­niu się z artystami.

      btw — samej elek­tro­niki zassało mnie wczo­raj kole 700 mega­baj­tów. wśród tego sporo sym­pa­tycz­nej elek­tro­niki, kilka faj­nych ambien­tów, nieco trans­owego śmie­cia… ogól­nie — sym­pa­tyczne do zro­bie­nia „shuf­fle” i wrzu­ce­nia w podkład.

      może komuś się przyda :)

  2. cimlik 28/03/2007 do 09:46 # Odpowiedz

    Dobra strona, biorę się wła­śnie za prze­glą­da­nie zaso­bów. Metalu z tego co widzę cał­kiem sporo ;).

  3. krzychu 28/03/2007 do 10:15 # Odpowiedz

    hmm… no ciekawe. :)

  4. yoshi314 28/03/2007 do 11:07 # Odpowiedz

    nie­stety wszyst­kie takie ser­wisy maja swoja wade — jak na lekar­stwo jest tego co ja bym tam chcial zna­lezc — kon­kret­nie dnb :D

Dodaj komentarz