Coś mnie dopadło :/

Dziwna akcja… Od rana w robo­cie dopadł mnie ból czaszki, jakiego chyba wcze­śniej nie mia­łem. Takie solidne „łups, łups, łups” w rytm pom­po­wa­nia krwi przez ser­du­cho. Takie roz­sa­dza­jące cza­chę, solidne łupa­nie powo­du­jące wyskok oczków z oczko­doł­ków (cho­lera, jakieś dziwne słowa mi się po kla­wia­tu­rze snują :)).

Dojechałem do cha­łupy, wcią­gną­łem chiń­czyka bo Doropha ubi­jała inte­resy zwią­zane z wystro­jem naszego miesz­kanka (będzie gites, i to już nie­długo!) i padłem jak długi.

Organizm powal­czył.

Niech żyje Wschód i tam­tej­sza myśl tech­niczna oraz jej ema­na­cja w postaci tzw. zupek instant! Kilka godzin po spo­ży­ciu zupki i w mię­dzy­cza­sie pod­le­wa­niu wszyst­kiego deli­kat­nymi łycz­kami Coli Light — wirus zdechł. Mój orga­nizm pospołu z zupą pikantną i ligh­tową colą roz­wa­liły najeźdźcę. Żadne życie się we mnie po inter­wen­cji sił Wschodu i Zachodu nie miało prawa ostać. Jakże to wymowne — połą­czone siły Wschodu i Zachodu potra­fią doko­nać cudów. O ile tym wszyst­kim odpo­wied­nio oczy­wi­ście poste­ruje papa CoSTa :)

Papa CoSTa na pre­zy­denta! Zupa pikantna o smaku czosnku i Cola Light zba­wią ten świat! A przy­naj­mniej to, co prze­żyje ich wspólny atak :)

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

7 Komentarzy do “Coś mnie dopadło :/”

  1. Sandman 21/03/2007 do 23:14 # Odpowiedz

    Mówią że kara­lu­chy mogłyby prze­trwać zagładę ato­mową, cie­kawe czy prze­trwa­łyby zupki instant i pole­wa­nie colą :D

  2. yoshi314 22/03/2007 do 00:36 # Odpowiedz

    czosn­ko­wego odde­chu nie przezyja :]

  3. reborn 22/03/2007 do 13:09 # Odpowiedz

    CoSTa — zapa­mię­tam ten spo­sób :]. Notabene, na ból brzu­cha podobno Cola naj­lep­sza :D

  4. shqvarny 22/03/2007 do 18:41 # Odpowiedz

    musisz się skon­tak­to­wać z KPEiR, i to w try­bie natych­mia­sto­wym! dzi­siaj pro­te­sto­wali na placu ban­ko­wym (50 demon­stran­tów i tyle samo poli­cji :P). jed­nym z haseł na trans­pa­ren­tach było: „gdzie są tanie leki?!?”

    nie zapo­mnił też zgło­sić tego jako lek, albo lepiej od razu jako suple­ment diety (żeby obejść żmudne i kosz­towne pro­ce­dury, bada­nia, testy)

  5. CoSTa 22/03/2007 do 19:44 # Odpowiedz

    się śmiej­cie ale nic lepiej na wirusa nie robi niż dawka che­mii w postaci zupki i coli. rzecz wie­lo­krot­nie spraw­dzona i działa zawsze. nie­stety, nie da się tego zare­je­stro­wać jako lekar­stwo. oby­dwie sub­stan­cje nie przejdą testów :)

  6. Sandman 22/03/2007 do 20:59 # Odpowiedz

    Ale da Majka chyba nie leczysz taką mie­szanką ? Bo wtedy nale­ża­łoby pro­ku­ra­turę powia­do­mić :D.

  7. waltharius 22/03/2007 do 22:13 # Odpowiedz

    Jak zwy­kle dosko­nała i cał­ko­wi­cie trafna inter­pre­ta­cja rze­czy­wi­sto­ści :D Uwielbiam to w Twoich wpi­sach! :D

Dodaj komentarz