Któż nie był/jest fanem Star Wars? Osobiście nie znam nikogo, kto by tego filmu nie lubił (nooo, przynajmniej epizodów późniejszych, czyli datowo wcześniejszych :)) czy chociaż o nim nie słyszał. SW to ikona naszej kultury czy tego chcemy, czy też nie. I OK, nie mam z tym problemów żadnych ale z czasem utwierdzam się w przekonaniu, że fani SW muszą przynajmniej w części pochodzić z zupełnie innej galaktyki, gdzieś z diabli wiedzą jak daleka. Dlaczego? Bo wystarczy mieć pomysł a można im wcisnąć każdy gadżet. Okej, nie alienuję się — z chęcią chciałbym mieć tyle, bym bez wyrzutów sumienia mógł zostać wciśnięty.
Kochani, takiego R2-D2 chcielibyście mieć, zaręczam :) (choć mnie bardziej zakręcił kompletnie nieużywalny ale za to jaki odjechany (lub lepiej — odleciany) pilot).
To fragment świetnego programu dla miłośników wszelkich elektronicznych gadżetów, który to program zwie się InDigital: Your Life in Gear. Nadawane toto jest w formie podcastu (pliki także do bezproblemowego zassania), filmiki są podawane w różnych rozmiarach ale zalecam duży — obrazek zaprawdę niezłej jakości. Polecam każdemu miłośnikowi gadżetów. Ślina potrafi ciec miejscami ostro :)








Ano jestem SW fanem. Takiego astromecha to bym cholernie chetnie dorwal ;]
A z ciekawostek — nie wiem, czy zauwazyles, kto dokladnie prezentuje tego R2D2 ;] — jesli juz przy ikonach jestesmy… ;]
Ja nie jestem fanem, nawet ani jednej części nie widziałem. ;P
Piotrze, musisz pochodzić z jeszcze dalszej planety niż Luke ;)
[b]jarv[/b]: no nie męcz człecze i powiedz kto zaś bo kompletnie nie kojarzę. ze mnie fan żaden więc…
[b]piotr[/b]: żartujesz teraz, prawda? nie wierzę w to, po prostu nie wierzę… tak z własnej woli nie wciągnąć jednej z najfajniejszych bajek zeszłego stulecia??? nadrabiaj! :)
[b]pawouek[/b]: dobrze powiedziane :)