Menu serwera

A założę sobie PayPala…

Chodzę ostatnimi czasy okrutnie wręcz dobity, ubity, zbity i rozbity. Boli mnie dusza, boli mnie ciało i co najważniejsze – boli mnie tyłek od przydługiego siedzenia przy Okami. Jednym słowem: nie jest dobrze, wcale nie jest dobrze :/

O co chodzi z tym boleniem wszystkiego, co tylko boleć może? A o to, że zafajdanych pieniędzy straszliwie nam brakuje. Nie chodzi o drobiazgi na codzienne życie czy na jakąś drobną rozrywkę. Chodzi o grube siano do wywalenia na te wszystkie szafy, meble, wykończenia, płytki w łazience, płytki w kuchni, które trzeba będzie kłaść zaraz po tym, jak wstawi się wpierw te wszystkie kuchenne meble… Mieszkanie ssie kasę OKRUTNIE! To po prostu niewiarygodne ale ja, humanista jak by się nie patrzeć, ostatnio nic innego nie robię tylko rozwiązuję słupki równań w głowie i ni cholery nie chcą mi te wyliczenia wyjść na zero (o drobnym zysku że nie wspomnę). Mieszkanie pochłania nasze zasoby w tempie zawrotnym po prostu.

Whoa, jak tak dalej pójdzie to na same niezbędne do życia rzeczy wydamy lekką ręką coś koło 20 tysiączków. I to bez ekstrawagancji żadnych. Łomatko, to są dla mnie kwoty z zupełnie innej bajki. Ot przyjdzie żebrać.

To może tak nowocześnie pożebrać? Strasznie mnie bawią na blogach powsadzane PayPale czy insze sposoby na wyciągnięcie siana od wpadających ludzi. Trzeba mieć kurna tupet, żeby podstawiać pod nos skarbonkę i domagać się w bardziej lub mniej nachalny sposób wrzucenia do niej czegoś brzęczącego, a jeszcze lepiej szeleszczącego. Brrr… Na tyle to wsiejskie, że aż chyba w moim stylu :).

Chlip, lekką ręką wydamy w tym i przyszłym tygodniu jakieś 7-8 tysiączków (czyli mniej więcej MacBooka Pro, tudzież równowartość tylu gier na PS2, że do końca życia miałbym co robić) na szafy i żaluzje w oknach. FUCK! Na samą myśl, że to dopiero początek wydatków…

7 odpowiedzi do A założę sobie PayPala…

  1. p.kadysz Marzec 20, 2007 o 17:52 #

    Śmiechem, żartem, są tacy co dzięki takim ‚donations’ nieźle dorabiają. Inna sprawa, że mają odwiedzin całe mnóstwo, a i na blogach udostępniają freeware wszelkiego rodzaju – własnej produkcji, rzecz jasna. Ahh. Oczywiście, nie w Polsce.

  2. przemas Marzec 20, 2007 o 18:06 #

    Łącze się w twoim bólu wydatków, Ty urządzasz mieszkanie mnie czeka urządzanie domku przez najbliższe 1,5 roku… jak pomyśle o tym ile trzeba będzie wydać to włosy jeżą mi się na głowie…

  3. CoSTa Marzec 20, 2007 o 18:46 #

    [b]p.kadysz[/b]: no właśnie. nie w polsce. tu zaczynam czesem łazić po blogach i reklama reklmę goni, adsens za adsensem i to gdzie – na jakichś blogach typu czegoś takiego, co i ja prowadzę, czyli pitolenia trzy po trzy bez ładu i składu. żenujące żebractwo :/. żeby to chociaż gustownie gdzies upchnięte było… gdzie tam! centralnie wali się reklamą prosto w oczy. ale gdy ktoś mi oferuje coś w zamian to i nie nie widzę problemu większego. z dwa razy karta poszła w ruch w uznaniu tego, co strona oferowała i przy czym autor się narobił.

    [b]przemas[/b]: ja się wziąłem na sposób z tymi włosami: maszynka od philipsa, kilka milimetrów się ustawia i w sumie ciągle wyglądają na zjeżone, więc problem połowicznie się sam rozwiązuje :)

    • btd Marzec 20, 2007 o 19:49 #

      Costa, widzisz, ja jade bez nakladki maszynka :) Wtedy mniej widac coraz wiekszy ubytek, a jeszcze dobrze robi na image – duzy, lysy gostek zawsze robi wrazenie :-D

  4. byte Marzec 20, 2007 o 19:39 #

    CoSTa odkrywa uroki urządzania mieszkania :) Nie ma letko, łojciec, każdy przez to przechodził. Jeszcze wyjdziesz na swoje.

  5. CoSTa Marzec 21, 2007 o 08:03 #

    [b]btd[/b]: cholera, z jednym z warunków do spełnienia będę miał problemy… „duży” na pewno nie jestem :/. raptem 176 czy coś kole tego cm wzrostu i mniej więcej podobnie obwodu :)

    [b]byte[/b]: to „wyjdziesz na swoje” jak bym nie kombinował, ni cholery nie przekłada się na rzeczywistość. weź no byte mi powiedz, jak ty to robisz, że wsadzasz owoce pracy swojej w mieszkanie i jeszcze wychodzisz na swoje :)

    • btd Marzec 21, 2007 o 08:45 #

      No to jak jestes zblizony do kwadratu ;-) to nie jest zle. Ale dobrze wiedziec ze w razie czego spojrze z gory :-p

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
God of War 2 (PS2) – preordery w Ultimie

Ano, czekałem na tę chwilę - nareszcie sklep Ultima uruchomił preordery gry God of War 2 i nareszcie mogę pracowicie...

Zamknij