Menu serwera

Apple zaczyna sprzedawać niezależne treści

Ooooo… Jobs przechodzi od słów do czynów? Wątpię w pozbycie się DRM ale – jak podaje serwis Mac Rumors – jakaś jaskółka na horyzoncie się pojawiła. Serwis odwołuje się do całkiem ciekawych opinii zawartych w innym serwisie – Variety, do których to opinii się przyłączam, a taki sposób myślenia popieram, swoim jak najlepszym interesie oczywiście :). O co chodzi? W skrócie: oto w iTunes Store pojawił się po raz pierwszy ever wideo (dop. na sugestię Byte’a) materiał od wytwórni niezależnej. Big halo o gówno? Całkiem być może ale dla wielu, bardzo wielu ludzi oznacza to wspomnianą jaskółkę wiosny i nadziei na to, że w iTunes Store pojawią się produkcje z wytwórni, które jakoś nie miały wzięcia u Apple a i same pewnie dopukać się nie mogły. To ogromny kanał dystrybucji a im więcej źródeł do owego kanału wpadających – tym przecież lepiej dla nas, użytkowników (być może kiedyś Polska doczeka się włączenia do iTunes Store i będziem mogli robić zakupy jak reszta cywilizowanego świata). Oby!

I jeszcze drobny cytat z serwisu Mac Rumors:

While this only represents a single indie video, it opens up the doors for Apple to distribute other independent authors through iTunes. Also interesting (though speculative) is with Apple’s new trademark agreement with Apple Corps, it could also open up the possibility for Apple to distribute independent music — bypassing traditional record labels altogether.

Albo mi się wydaje, albo Thoughts on music może zostać wdrożone… Wcześniej czy później, drogą ewolucji, coś się powinno wydarzyć. Mam ogromną nadzieję, że się wydarzy. Na rewolucję koncerny nie są gotowe ale ewolucja… Jak widać, chyba właśnie się zaczyna dziać.

Dla malkontentów i kolesi nienawidzących jabłek: pewnie, że gdzieś tam już się to dzieje, jakaś inna firma gdzieś w świecie żyje ze sprzedaży treści niezależnych od lat a jeszcze gdzie indziej dzieje się jeszcze co innego, co zrywa kask po prostu. OK, fajowo. Tyle że to dzieje się gdzieś tam a tu się dzieją zmiany w serwisie Apple – jednym z wielu sprzedających media ale przy okazji jednym z największych i najważniejszych graczy na tym rynku. Tu skala jest nieco inna i dlatego uważam, że to istotna wiadomość nie tylko dla miłośników jabłek.

5 odpowiedzi do Apple zaczyna sprzedawać niezależne treści

  1. byte Marzec 1, 2007 o 09:46 #

    „Pierwszy ever materiał od wytwórni niezależnej”, dodajmy że chodzi o video, bo „niezależną” muzykę to Apple sprzedaje od dawna. Nie wiem dlaczego odwołujesz się do tekstu Jobsa, bo ten był o DRM, a tutaj nic się nie zmieniło.

    • CoSTa Marzec 1, 2007 o 10:06 #

      [quote]Nie wiem dlaczego odwołujesz się do tekstu Jobsa, bo ten był o DRM, a tutaj nic się nie zmieniło.[/quote]

      ale mam nadzieję, że z czasem się zmieni. wolno mi mieć nadzieję a i nie zmieni się z dnia na dzień o ile w ogóle. imo większa ilość niezależnych dostawców różnych rodzajów mediów tylko proces pozbycia się drm może przyspieszyć. kto wie, być może udałby się taki patent, że apple pchnęłoby nieco contentu bez drm. ciekawe jak wypadłoby porównanie sprzedaży treści niechronionych z chronionymi u tego samego sprzedawcy. myślę, że te niechronione treści sprzedawałyby się lepiej, przybyłoby klientów a to może być argument dla wytwórni o bezsensie chronienia czegoś, co jest chronione kompletnie iluzorycznie a stanowi tylko problem dla legalnego nabywcy. tak mniej więcej przebiega moje rozumowanie. poza tym wyraźnie:

      [quote]Wątpię w pozbycie się DRM[/quote]

      tyle.

      • byte Marzec 1, 2007 o 10:50 #

        Ale ja nie wątpię, że wątpisz w pozbycie się DRM. Chodzi tylko o to, że sprawa zamieszczenia tego materiału w iTunes nie ma nic wspólnego z „Thoughs on Music”.

        Apple już parę lat temu proponował wejście niezależnym wytwórniom do iTunes, pod jednym wszakże warunkiem: bierzecie DRM. Nie widzę powodu dla którego miałby zmienić zdanie, tym bardziej że te same wytwórnie nadal są chętne i właściwie z dnia na dzień mogą zacząć się sprzedawać u Jobsa, jeżeli ten zgodzi się nie stosować ograniczeń. Na razie panuje głucha cisza.

        Acz nadzieję oczywiście zawsze mieć można :)

        • CoSTa Marzec 1, 2007 o 11:41 #

          no właśnie o to mi bycik chodzi – rozbudowanie oferty (znaczne rozbudowanie) to solidny argument dla jobsa w negocjacjach z wytwórniami. jeśli całe to jego niegdysiejsze klepanie miało na celu coś więcej niż mydlenie oczu (a zakładam, że miało choć oczywiście nic prócz mojego wierzenia na to nie wskazuje póki co), to zbudowanie równoległej platformy twórców nie zgadzających się na ograniczenia drm będzie logiczną konsekwencją założeń thoughts on music. no przecież nie wymówi drm wytwórniom z dnia na dzień bo by mu interes zdechł z nagłego owych wytwórni braku :)

          tylko sukcesywne dodawanie nowych źródeł i negocjacja sensownych cen (popatrz, o ten durny filmik negocjacje toczyły się miesiącami w kwestii ceny – niezależna wytwórnia chciała po prostu więcej) stworzy rynek alternatywny dla wielkich wytwórni. klienci się znajdą – to kwestia ceny przede wszystkim (tu sensownie apple gra na niskie ceny). mając taką alternatywę można łatwiej budować pozycję w starciu z wielkimi graczami w temacie drm i każdym innym.

          jobs cudotwórcą nie jest, od pstryknięcia jego paluchów zależy sporo ale nie ma to większego wpływu na kształt obecnego modelu biznesowego i handlu mediami w sieci. taki nowy model trzeba stworzyć, przeciwstawić istniejącemu i pozwolić zadziałać konkurencji. ludzie zagłosują pieniędzmi. ja sądzę, że te drobiazgi powoli złożą się na nieco większy obraz i zmiany zajdą. nie z dnia na dzień, co chyba oczywiste, niemniej nastąpią. nawiązanie dla mnie jest oczywiste – jakiś czas temu koleś daje sygnał, że model biznesowy może wyglądać inaczej. dlaczego nie spróbować zainicjować te zmiany? podejrzewam, że z czasem nabierze to rozpędu. oby, życzyłbym sobie tego bardzo.

  2. waltharius Marzec 1, 2007 o 13:44 #

    Też się cieszę, że coś sie dzieje, byleby naprawdę się działo a nie tylko krzyczeli o tym i to wszystko.

    Niech się dzieje. Ruszy się jeden kamyk to jest szansa, że inne też ruszą :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jean Michel Jarre – Teo & Tea

Jean Michel Jarre - Teo & TeaPromocyjny materiał, który zassałem wczoraj z netu, i który przesłuchuję sobie raz za razem,...

Zamknij